Podejrzenie nowotworu pęcherzykowego Bethesda IV/VI

2 lata temu
Takiego poniedziałku nie miałam nigdy. Odebrałam dziś wynik biopsji, rozpoznaniem której jest stwierdzenie jak w temacie. Jestem przerażona. Nie mogę się pozbierać. Wizyta u endokrynologa w czwartek, a ja na ten moment nie jestem w stanie złapać spokojnie oddechu. Mam wrażenie jakby ktoś pozbawił mnie tlenu. W rozpoznaniu patomorfoligcznym napisano: W UZYSKANYM ASPIRACIE OBECNE LEŻĄCE W GRUPACH TYREOCYTY, TWORZĄCE STRUKTURY PĘCHERZYKOWE, POJEDYNCZE NORMOTYPOWE TYREOCYTY, MAKROFAGI ORAZ KROPLE KOLOIDU. Bardzo się niepokoje. Miałam przypadki nowotworu w rodzinie i jestem wprost sparaliżowana. Jeśli ktokolwiek to czyta i jest w stanie cokolwiek w tym temacie powiedzieć, bardzo proszę o kontakt.
14 odpowiedzi:
  • 2 lata temu
    Jakie były wcześniejsze objawy? Trudności z połykaniem? Ból w okolicy tarczycy? Rozpoznanie nie sugeruje zaawansowanego nowotworu. Jeżeli coś tam jest, to jeszcze nie jest rakiem, albo ma bardzo niski stopień, łatwy do leczenia ;)
  • 2 lata temu
    Wioletta spokojnie każdy z nas przez to przechodził ja też miałam rozpoznawanie rak brodawkowaty a teraz jestem po operacji tarczycy żyje i cieszę się życiem ten rak to nie wyrok wszystko będzie dobrze wejdź na forum nowotwór tarczycy i sama się przekonasz ☺☺☺ wszystko będzie dobrze
  • Do endokrynologa trafiłam obecnie gdyz pojawił się problem z ciśnieniem (niskie przy wysokim pulsie). Lekarz pierwszego kontaktu po wykonanym ekg zalecił wizytę u endokrynologa. 4 lata temu przy usg węzłów chłonnych wykryto guza na tarczycy właśnie. Była biopsja stwierdzono że nic się nie dzieje. Aż do teraz. Problemów z połykaniem nie mam. Czasem zdarza się zadyszka, napadowy kaszel ale nie wiem czy ma to związek. Oby dotrwać do czwartku. Może coś się rozjaśni. Dziękuję za odpowiedzi. Bardzo się boję. Mam nadzieję że pozbieram się i wszystko się ułoży dobrze.
  • 2 lata temu
    Naprawdę nie ma czego się bać, na tarczycę ludzie nie umierają ;) Nie będzie żadnej chemio- czy radioterapii, nie będzie długotrwałego pobytu w szpitalu. Leczenie polega przede wszystkim na zabiegu chirurgicznym (wycięcie płata lub całej tarczycy), a może się teraz Pani załapać na nowoczesną metodę leczenia jodem promieniotwórczym. Lekarz na wizycie pewnie zleci jakieś dodatkowe badania krwi, albo odeśle bezpośrednio do chirurga.
  • Dziękuję za odpowiedź i słowa otuchy. Mam nadzieję że będzie dokładnie tak jak mówisz. Narazie to niedowierzanie jest jeszcze we mnie. Z nerwów dostałam gorączki i boli mnie dosłownie wszystko? a czy na tym etapie można stwierdzić obecność ewentualnych przerzutów?
  • Dziękuję za odpowiedź i słowa otuchy. Mam nadzieję że będzie dokładnie tak jak mówisz. Narazie to niedowierzanie jest jeszcze we mnie. Z nerwów dostałam gorączki i boli mnie dosłownie wszystko? a czy na tym etapie można stwierdzić obecność ewentualnych przerzutów?
  • 2 lata temu
    Istnieją tak zwane dolegliwości psychosomatyczne, które wynikają właśnie ze stresu, zdenerwowania i strachu. Można mieć gorączkę, bóle w różnych częściach ciała, problemy jelitowe - ale te objawy sami sobie powodujemy. Na tym etapie przerzutów się nie stwierdzi, do tego jest potrzebna tomografia komputerowa, albo badanie PET. Można za to oznaczyć poziom markerów nowotworowych. Przy tarczycy będą to hormony i kalcytonina. Bardzo możliwe, że właśnie na takie badanie wyśle endokrynolog. Ale nie sądzę, żeby była konieczność myślenia o przerzutach - przerzuty tworzy nowotwór w znacznym stopniu zaawansowania, ale Pani nie ma takich objawów. Niektórzy mają uniemożliwione połykanie, zmienia się barwa głosu, a szyja dosłownie puchnie - wtedy można mówić o nowotworze III, albo IV.
  • Dostałam skierowanie do szpitala na operację. Żadnych dodatkowych badań, miałam jedynie zrobione tsh (0,747). Mam się także skonsultować z chirurgiem. Czy to normalne praktyki czy też powinnam się skonsultować z innym endokrynologiem? Bardzo proszę o poradę ?
  • 2 lata temu
    wioleta wiem że na tym etapie trudno ci zachować spokój ale uwierz dasz radę ,Znajdź dobrego chirurga najlepiej onkologa ,który podczas operacji oceni stan twojej tarczycy i zdecyduje czy usunąć całość czy tylko część z guzem Najważniejszy jest wynik hist-pat od tego zależy czy będziesz miała podany jod czy wystarczy tylko operacja.Nawet gdyby trzeba było podać jod to nie jest to takie straszne uwierz jestem weteranką miałam dwa razy.Po operacji będziesz musiała kontrolować marker-tyreoglobulinę oraz tsh ale to endo ci wszystko wytłumaczy ,gdybys miała jakieś pytania pisz i nie załamuj sie naprawdę jest to do przejścia
  • 2 lata temu
    TSH jest jak najbardziej w normie - nie ma więc nowotworu, który mógłby zwiększać poziom przez produkcję nadprogramowych hormonów :) A skierowanie do chirurga jest normalną praktyką. Guz zostanie wycięty, bo w przyszłości miałby możliwość przekształcenia się w raka. Oczywiście po operacji należy co jakiś czas się badać w kierunku tarczycy.


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat