Menopauza

4 lata temu

Witam , jestem tu nową w marcu zeszłego roku usunięto mi już jajnika ,jeden jajnik ,oraz oba jajowody .W czerwcu ubiegłego roku już pojawił się na drugim jajniku i nadal rośnie ,mam pytanie do dziewczyn które przeszły całkowite usunięcie narządów rodnych ,jak wygląda sprawa menopauzy I jak sobie z tym radzicie?

27 odpowiedzi:
  • Bardzo dobrze, że jesteś umówiona z innym lekarzem. Pytaj o wszystko, nie daj się zbyć, masz prawo wiedzieć jak najwięcej. Kochana domyślam się przez co obecnie przechodzisz i nikt kto nie miał do czynienia z podobną sytuacją tak naprawdę Cię nie zrozumie. Jeśli tylko będziesz miała ochotę na rozmowę np wyrzucenie z siebie negatywnych emocji to pisz śmiało. Od tego jest to forum. 

    Moje zdrowie ok, od zakończenia leczenia dziad się nie ujawnił, patrzę w przyszłość z optymizmem :)

  • Cieszę się razem z Tobą z twojego sukcesu ,dobrze wiedzieć, że jest ktoś z kim można porozmawiać ( metoda tą działa w dwie strony ); ,jeżeli będziesz miała potrzebę wygadania się , byle nie o tym dziadostwie ,na pewno już mu łeb ukręciłaś 😈,to pisz śmiało o wszystkim i o niczym , dobrej nocy

  • 4 lata temu

    AnnaDobroś  w październiku 2015r. miałam radykalną histerektomię, skutki spodziewanej przeze mnie przedwczesnej menopauzy odczuwam do dziś ale ta cena to dla mnie żadna cena jeśli miałam pozbyć się tej strasznej choroby. Dzisiaj moje wyniki są nadal dobre i aż strach czasami zagląda to badam się, jestem pod kontrolą. Uderzenia gorąca choć zdecydowanie rzadsze mam nadal ale radzę sobie z tym. Od zawsze lubiłam sport więc pewnie dzięki niemu nie mam aż tak wielkich skoków wagi no ale rzeczywiście trzeba się pilnować, spowolniony metabolizm odczuwam nawet ja. Hormony buzują ale w naszym przypadku terapia hormonalna zastępcza nie jest wskazana/mi już w szpitalu przed radykalną dokładnie wszystko wytłumaczono więc nawet jeśli ktoś mi mówi i poleca jakieś suplementy to ja wiem i Ty również powinnaś wiedzieć,że TO nie dla nas. I z tym można sobie poradzić....mi właśnie pomaga bieganie/wtedy jestem sama i mogę się albo fest zmęczyć, wykrzyczeć, potem w domu moje chłopaki mają ze mną spokój 😊   Ze wszystkim można sobie poradzić żeby tylko rak nie wrócił. Tego sobie życzmy wszystkie 🙂. Pozdrawiam

  • Masz rację najważniejsze jest zdrowie i ja to rozumiem w 1994 na raka jajnika zmarła moja mama , więc wiem jak ta choroba wyniszcza dosłownie zjada człowieka ,super ,że u Ciebie jest już dobrze , jednak miałam nadzieję ,że przy uprawianiu sportu i ostrej diecie uda mi się uniknąć skoków wagi , jestem niewysoka 160 cm ,obecnie 51 kg ...A później to może 60 być.Mam jeszcze jedno pytanie kobietki kochane moje , czy menopauza spowodowała u której z was przyspieszone starzenie ? , wiadomo jajniki wytwarzają estrogeny tak potrzebne do dobrego wyglądu i samopoczucia .Nie mam zamiaru nikogo urazić , jednak u mnie jak narazie  cech złośliwych guza nie stwierdzono ,dlatego teraz to moje główne zmartwienie ...jak narazie

  • 4 lata temu

    AnnaDobroś  51kg przy 160kg to jest dobra waga i dobre bmi 😁  A ja mam ciągły kontakt z dwiema kobietkami które równolegle ze mną w szpitalu miały podobny zakres operacji, jedna bardzo narzeka na przedwczesne starzenie się ale Ona chyba po prostu ciągle na wszystko narzeka, inna z kolei twierdzi, że z dnia na dzień widzi u siebie zmiany no ale jak to możliwe, że tak szybko....myślę, że zmiany następują ale nie w tak zastraszającym tempie.Myślę, że trzeba mieć zajęcie, trzeba się realizować i nie zadręczać się tym co się widzi w lustrze, trzeba o siebie dbać a nawet bardziej niż poprzednio, każdy się starzeje i to jest normalne. Ja częściej się męczę i nawet po przebiegnięciu 5km to widzę a jeszcze kiedyś mogłam swoim tempem zaiwaniać i było fajnie. No ale ja mam 46lat i uważam nieskromnie, że ze mną całkiem całkiem jest dobrze.Ludzie których nie widziałam przez ostatnie lata a którzy nie mają pojęcia co przeszłam to mówią,że wcale się nie zmieniłam a więc pierś do przodu i świat jest nasz 😍😍   Dla mnie najważniejsze, że choć życie pędzi to mam swoją odskocznię, mam co robić i nawet jak zauważę kolejny siwy włos to mam to w nosie. Pozdrawiam wszystkie dzielne Kobietki 🙂

  • Anna Dobroś trudno odpowiedzieć na pytanie, które zadałaś. To normalne, że z każdym dniem się starzejemy, czasu nie zatrzymamy. Jednak ja nie zauważyłam aby po leczeniu ten proces drastycznie przyspieszył. Przybyło kilka kilogramów ale jak pisałam akceptuję swoje ciało. Trzeba po prostu o siebie dbać i wówczas kobieta w każdym wieku wygląda atrakcyjnie. 

    Były tutaj dziewczyny, które nawet po diagnozie rak poddały się oszczędzającej operacji właśnie ze względu na ewentualne zmiany. Teraz zamiast się cieszyć to ogarnia je większy lęk bo nikt nie wie czy dziad nie zaatakuje tego co zostało.

    Ty nie masz zmian nowotworowych i pewnie jest Ci trudniej. Ja i Kaa nie miałyśmy większego wyboru. Na szczęście mamy rodziny, znajomych, którzy są z nami. I przede wszystkim jesteśmy zdrowe, możemy się cieszyć, patrzeć jak dzieci dorastają, czekać na wnuki itp żyć w miarę spokojnie, bez większych obaw i strachu, że gad wróci. A uroda, cóż i tak się kiedyś zestarzejemy.

    Tak jak radziłam, rozmawiaj z lekarzami, musisz mieć jak największą wiedzę w temacie. Będziesz wiedziała co jest dla Ciebie najlepsze.

  • Jestem bardzo wdzięczna za to ,że jesteście odpowiadacie na moje w sumie głupie i dziecinnie pytanie ,przeszłyście tyle a  macie siłę się cieszyć i doceniać to co naprawdę ważne , podziwiam was wszystkie naprawdę. Muszę się chyba jeszcze dużo nauczyć , jednak już czuję się silniejsza , jutro wizyta u specjalisty dam znać jak i co 😍

  • Anna Dobroś nie ma głupich pytań, każde jest ważne. Niewiedza potęguje strach. Po drugie lepiej zapytać kogoś kto pewne sprawy ma za sobą i podzieli się doświadczeniem niż przeszukiwać internet gdzie większość historii nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Czekam na wiadomości po wizycie.

    Uściski :)

  • dziewczyny odpisuje dopiero teraz ,bo wczoraj nie mogłam w ogóle otworzyć strony cały dzień

    Wpis edytowany dnia 10-01-2018 08:30 przez Anna Dobroś
  •  Faktycznie w papierach mam cuda ,diagnoza guz jajnika , na karcie wypisu ze szpitala napisane jest wycięcie jajnika torbielowatego ,histopatologiczny wynik jajnik zdrowy a i jeszcze żeby było weselej wspomniano tylko o wycięciu przydatków lewych ,a mam usunięte dwa jajowody ,o czym lekarz poinformował mnie mimo chodem w kwietniu ,że profilaktycznie.Miałam również krwiaka pooperacyjnego i zespół popunkjcyjny ,o tym wogóle nie wspomniano na wypysie.



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat