Szmaragdowa, u mnie było podobnie jak u asin1, po zabiegu bolało mocno wiec również ketonal i paracetamol był:) Leżałam 1 dzień ale to tez ze względu na seton i cewnik. Po 2 dniach zero bólu lekkie brązowe upławy, jestem nawet zaskoczona że wszystko tak szybko minęło😊 Ja zwolnienia mam 2 tygodnie ale mam taka pracę że dźwigać muszę a to po takim zabiegu jest zabronione.. Miłej niedzieli dziewczyny i do usłyszenia;)
Szmaragdowa odrazu po zabiegu bardzo mnie bolało tak porównując taki porządny ból zęba.Jednak odrazu podali paracetamol , niestety za dużo nie pomógł i dostałam ketonal i wtedy jak ból odszedł to już nie wrócił 😉.Wiadomo każdy ma inny próg wytrzymałości bólu ja mam dość niski 😉.Na drugi dzień dopiero wstałam ponieważ miałam cewnik i seton. Wiadomo przez pierwsze 3 dni brzuch pobolewal mnie jak na miesiączke, jednak nie brałam leków bo ból nie był mocny.Do obowiązków wróciłam ok wtorku a zabieg był w piątek.Czulam się na siłach już w niedzielę jednak rodzina kazała mi się oszczędzać i wykorzystałam to na maxa 😂.Myslalam ,ze bedzie gorzej ale oprocz upławów i lekkiego krwawienia nic mi więcej nie dolega.Masz rację w kupie siła i tak będzie do końca naszego leczenia.Trzymajcie się cieplutko😊
asik1 jestem w szoku! U mnie to nawet nikt o raku nie wspominał... przy przyjęciu miałam tylko badanie ginekologiczne, morfologie, ekg. Nie wyobrażam sobie jakbym zareagowała na cos takiego, ale z drugiej strony przynajmniej masz pewność ze jest ok:) Moment zleci i odbierzesz oczekiwany przez nas wszystkie wynik, buziaki
Hej dziewczyny 😊.
U mnie było podobnie tylko mierzenie temp. ,pozniej badanie ginekologiczne,pobranie krwi ,RTG,usg brzucha (tutaj Pani doktor powiedziała czy wiem dlaczego mam to robione a ja , że pewnie przed zabiegiem sprawdzają czy wszystko jest ok.A Pani doktor,że sprawdza czy nie mam przerzutu).Pewnie wiecie co wtedy czułam.Od mojej Pani doktor mam informację,że jest to stan przednowotworowy a tu od tak sobie słyszę o przerzutach .
Jeśli chodzi o hpv mówili,że będę miała oznaczenie tego wirusa.Mysle ,że wszystkie wyniki odbiorę razem z histopatilogicznymi.
Szmaragdowa dziękuję za trzymanie kciukow ja w poniedziałek trzymam za Ciebie i nie puszczam ,aż do wynikow.Dziekuje ,że jesteście 😍to daje duże wsparcie
Cześć szmaragdowa:) u mnie jeśli chodzi o procedury to nie było żadnych, tylko standardowo mierzenie temperatury. Jeśli chodzi o hpv to ja jeszcze testu nie robiłam a w szpitalu nie pytali. Przeczytałam, że Ty dopiero czekasz na konizację a ja zaczynam piątą dobę po zabiegu więc jak coś to pytaj śmiało😉
Świetnie Cię rozumiem😉 Jestem z Płocka i tam mialam wykonywany zabieg, niestety ze strachem musimy nauczyć sie żyć chociaż mam nadzieję że juz niedługo. No ja wynik mam mieć dopiero za 4 tygodnie... Czekam w takim razie na dobre wieści od Ciebie i mocno trzymam kciuki :)
Witam Wojciecha32.
Każda z nas chyba tak zaczynała 😉 szukaliśmy podobnych bądź tych samych przypadków.Ja mam to samo co ty hsil/cin3 ,tzn mam nadzieję,że już nie mam po konizacji.To czekanie jest najgorsze,Ja czekam już 2 tydzień a za każdym razem jak słyszę tel to serce mam w gardle .Gdzie miałaś wykonywany zabieg ?Pozdrawiam