Rak pęcherza moczowego
Walczę z nim już 8 lat,po pięciu latach walki okazało się, że są nacieki i jedyne wyjście to usunięcie pęcherza i wszystkiego co jest w pobliżu. Decyzja musiała być podjęta błyskawicznie. Oczywiście zdecydowałam się na tak skomplikowaną operację. Od trzech lat mam pęcherz zrobiony z jelita, początki były trudne, ale już jest ok. Myślę, że przerzutów nie będzie, wierzę w to bardzo mocno.
Pozdrawiam wszystkich chorych i zdrowych, życzę wytrwałości i wiary w siebie:))
-
monya piszesz, że tata ma przerzuty, czy te przerzuty są na płuca?? Trzeba mie nadzieję, że będzie dobrze:)
Pozdrawiam:)
-
Basiia ja mam świetnego lekarza, ale w Warszawie. Nie wiem czy jesteś zainteresowana. W onkologii w Warszawie leczą się ludzie z całej Polski, ale wybór nalezy do pacjenta.
http://www.prosalute.info/nowe.php?post=105 poczytaj może czegoś dowiesz się na tej stronie:)
Pozdrawiam:)
-
viola2406 cieszę się, że moge pomóc chociaż w ten sposób:))
-
Dzięki dziewczyny !!!! Jestem ze Świdnicy ,tatę leczę w klinice Wojskowej we Wrocławiu .... Jak ktoś ma namiary na dobrego lekarza urologa to bardzo proszę o podanie kontaktu. W tej Klinice niby sami fachowcy .... nie wiem co mam dalej robić... Byłam prywatnie u dr.Tuchendlera i powiedział że leczenie się nie zmienia mimo tego drugiego raka w pęcherzu,dalej hormonoterapia zaczęta przy prostacie. ??????
-
Witam wszystkich dawno tu nie zaglądałam. Mój tata ma cały pęcherz wycięty minął już rok od operacji, jeszcze się z tym wszystkim nie pogodził, obecnie jeździ na naświetlania ponieważ są przerzuty:( Schudł juz ponad 25 kg i jak zawsze go pamiętam był silnym i twardym facetem, teraz to już nie ten sam człowiek...ale ja wierze, że wróci do formy. Kupiłam nawet przez internet pestki moreli i serwujemy tacie. Kago 12 poczytaj o tych pestkach w necie... może cudu nie bedzie, ale warto próbowac wszystkiego. Pozdrawiam
-
Dziękuję Ci za odpowiedź. Wiesz, że jesteś doskonałym psychoterapeutą?Pozdrawiam. Kago 12 co u Ciebie?
-
Witaj viola2406:)
Pierwszy wunik po USG to były 2 duże guzy, a drugie USG po tygodniu pokazało 3 duże guzy 3 i 4 stopień. Jeden z lekarzy powiedział, że nidy jeszcze nie widział tak olbrzymich guzów. Zapytałam lekarza czy to jest rak złosliwy i dowiedziałam się, że rak pęcherza moczowego jest tylko złosliwy, łagodnych nie ma. Tak więc diagnoza była jasna. Poszukałam dobrego lekarza i zaczęłam leczenie. Ponieważ guzy zajmowały prawie cały pęchęrz musiałam bardzo szybko podda się pierwszej operacji, potem było leczenie BCG , potem guzy się odnawiały i były bastępne operacje i tak przez 5 lat. Póżniej jak poszłam na kontrlolę ( myślałam, że zakończę już zmagania z tym typem) okazało się, że są nacieki i trzeba usuną pęcherz. Resztę juz znasz:))
Pozdrawiam:)
-
Pytam Ciebie. Być może gdzieś na tych stronach to jest, ale gdybyś mogła powtórzyć... .
-
viola2406 kogo pytasz o diagnozę po pobraniu wycinka??
-
Witaj Basiia:)Ja podobnie jak kogo12 nie bardzo rozumiem na co w ostateczności leczą u Twojego tatę. prostatę, pęcherz czy nerki?Wszstko podlega pod urologię, ale trzeba konkretnie wiedziec z czym trzeba walczyc. Ja tez bym poszła na prywatną wizytę do specjalisty. Samo badanie krwi to chyba troche za mało. Jeśli ktos będzie chciał namiary na świetnego lekarza w Warszawie to chetnie podam.Pozdrawiam :)