ania57, Wygrał

od 2011-01-03

ilość postów: 224

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak jajnika

12 lat temu
Kilka lat wcześniej robiłam sobie BRCA -1 nie byl zmutowany jednak zachorowałam na raka jajowodu(bardzo rzadki rak).Po odebraniu wyniku BRCA-1 miałam rozmowe z lekarzem onkologiem,który powiedział ,że jak bedę miała menopauze ,żebym nie brała żadnych hormonów tylko ziołowe z soją.Moja mama zmarła na raka piersi.Onkolog powiedział jeszcze gdzie w rodzinie występuje rak w linii żeńskiej obojetnie jaki nowotwór nie wolno brać hormonów.Robiłam w Warszawie na Szaserów ,wiem że dziewczyna która była ze mną na badaniach miała zmutowany gen od razu objeli ja jakimś programem..Ewa 53 ja też chemię przeszłam bardzo cięzko,brałam nulastę ,enkorton i 6j.KKCz..Miałam słaby szpik i powiedzieli,żebym nie wiem co jadła i brała to nic nie pomoże.Przez te jedzenie co miało mnie wzmocnić to tylko przytyłam 10 kg.a szpik nie chciał sie odbudowywac.Tak ,ze ja nie mogę Ci pomóc.

Rak jajnika

12 lat temu
A czy mama miala te markery robione w tym samym labolatorium co poprzednio?.

Rak jajnika

13 lat temu
Do lusi i Jasi 11 kiedys pisalam ,że moja koleżanka 15 la po raku jajnika brała w czasie tych okolo 14 chemii Vilkakorę i przyznała się lekarzom ,powiedzieli jej ,że jak nie przestanie brać to oni ją przestaną leczyć.Brała nadal tylko powiedziała lekarzom ,że juz nie bierze.Brała jeszcze chyba troche po skończonej chemii.Ona sprowadzała z Anglii bo wtedy w Polsce nie było.Ona też chemie zniosła dobrze miala tylko 2 razy przesuwaną ze względu na leukocytozę.

Rak jajnika

13 lat temu
Chyba od psychiki bo jak ja odbieram wyniki to mam dusze na ramieniu a koleżanka zawsze mówiła i mówi ciekawa jestem co tam nabazgrolili bez żadnych nerwów.

Rak jajnika

13 lat temu
Moja koleżanka juz teraz 15 lat rak jajnika ,gdzie nie dawali jej już prawie żadnej szansy bo nawet operowac nie chcieli od poczatku choroby jadła wszystko.Chodzimy do siebie dość czesto a już jak urodziny czy imieniny to zawsze.Uwielbia słodycze i jadła od poczatku(wtedy nic nie mówiło się o i dietach).Dziwi mi sie ,że ja nie jadam teraz słodyczy.Jak jej powiedziałam dlaczego ,jej odpowiedż"mój raczek jest słociutki" uwielbia zwłaszcza eklerki.Ja to już nie wiem co o tym myslec.

Rak jajnika

13 lat temu
Do Przemo 667 gdzie leczy sie Twoja mama?.

I co dalej?

13 lat temu
To to już rzeczywiście masakra.

I co dalej?

13 lat temu
Zgadzam się że są ludzie ,którzy nie chodza do lekarza a ile jest błednych diagnoz.Miałam zajete wszystkie zatoki ,katar co tydzien a lekarz mi uszy płukał bo powiedzialam ,że coraz gorzej słyszę.Nie zwrócił uwagi ,że bolą mnie szczeki,głowa i katar bez przerwy.Poszedł na łatwiznę,choć widział ,że uszy nie sa zapchane woskowiną.Skierowania na tomograf nie chciał dać bo limit się wyczerpał.Wszystko zrobilam prywatnie i zaraz mialam operację na zatoki i dobrze slysze.Przez błędne diagnozy ludzie też boją sie lekarzy.

I co dalej?

13 lat temu
To co mówią w telewizjii to absurd.Ile trzeba czekać do specjalisty na NFZ miesiące.Nie każdego stać iść prywatnie do lekarza.Pod moją przychodnią stoją kolejki od 5 rano ,żeby dostać numerek bo wydają 5 a reszta z zapisu.Z tego wzgledu też rezygnuja.Podstawowe badania na NFZ lekarze 1 kontaktu moga wydać skierowanie 2 razy w roku(0prócz) specjalistów,ale trzeba mieć skierowanie od lekarz 1 kontaktu i dostać sie do tego specjalisty.Moja sąsiadka nie doczekała wizyty do specjalisty.Ja prawie wszystkie badania robię prywatnie bo nie mam siły na czekanie w kolejce.

I co dalej?

13 lat temu
Nie zgadzam sie z Tobą Wiktor.Ludzie robią badania tylko nie zawsze lekarze wykrywają o czasie.Ja co pół roku robiłam USG i coś lekarzowi wyszło i kazał poczekać 3 miesiące czy to się zmieni.Sama zrobiłam badania markerów i za miesiąc miałam już operację.A jak bym czekała jeszcze 3 miesiące według lekarza to jak choroba by sie posuneła?.