Rak Piersi
Witam.
Dziś dowiedzieliśmy się że żona ma raka piersi.
Cios. Jak pomóc żonie przetrwać pierwsze chwile?
-
grzesiuncio
to bardzo dobra wiadomosc :) wszystko bedzie dobrze :) zona jest mloda i silna wiec wierze ze nie bedzie miala wiekszych skotkow ubocznych :)
pozdrawiam :)
-
Dziś zaczęła pierwszą chemię i tak jak mówiłem. Chodzi jak by nic się nie stało. Zjadła zupę , ciasto i na kolację rizotto. Dobrze że je. Ma jeszcze 7 wlewów co 2 tygodnie. Trochę bardziej się męczy, ale daje radę. Twarda jest.
-
wiesz co Ci powiem ze dzieki tym nowym lekom (chemia i cala reszta) ludzie zdrowieja :) sama sie o tym przekonalam ile cierpienia i czasu mnie minelo dzieki temu ze mialam podany najnowszy lek :)
-
chodzilo mi ze nie musialam przechodzic duzo ciezkich rzeczy (zlego samopoczucia, tygodniowego pobytu w szpitalu)
-
dlaczego nie chce nowymi ? one sa najlepsze !!! udoskonalone !!!
powiem Ci ze ja dostalam najnowszy lek i dzieki niemu nie musialam przechodzic bardzoooo duzo ciezkich zeby :) ten lek byl tak udoskonalony ze nie musialam lezec w szpitali (a przy tym starym trzeba tydzien lezec w szpitalu !) po nim tez nie mialam skutkow ubocznych (mialam 0 skutkow) a przy starym leku tym nie ulepszonym ludzie naprawde zle sie czuja :/ i dlugoooo dochodza do siebie
naprawde te najnowsze leki sa lepsze - i co najwazniejsze bardziej skuteczne
nie ma co sie bac nowych lekow one naprawde sa lepsze od tych starych :)
-
To myślę że będzie chciała wszystko robić, bo nie znam twardszego człowieka niż Ona.
Wiem że będzie dobrze.
A tak z innej beczki. Jak powiedziała radiologowi że nie chce żadnych nowinek w dziedzinie medycyny tylko chce starymi metodami, to jej odpowiedział, - Taaaaaa, na trzy zdrowaśki do pieca!
Fajny ten nasz Dr Wojtek. Na Polaka trafiliśmy. Pociesza nas jak może.
-
grzesiuncio
ja mialam innego raka i bylam leczona inaczej - bo zamiast chemi podali mi jod przez ktory bylam napromieniowana (przez jakis czas nie moglam sie do nikogo zblizac !!! bo moglabym ich napromieniowac) :/ przez pol roku musialam nosic w portfelu karteczke od lekarza ze mialam podana dawke jodu :/
co do chemi to tak jak pisze rybenka :) da sie przerzyc - Twoja zona jest mloda to napewno szybko dojdzie do siebie - znam ludzi ktorzy mieli chemie i chodzily robily to co zawsze ! nic im nie dolegalo :)
znam pewna kobitke ktora w czasie chemi chodzila jak maszyna !!! nigdy nie powiedzialabym ze miala chemie i to mocna !! nie miala wloskow ale miala tak dobrana peruke ze ja bym w zyciu nie powiedziala ze to nie jej naturalne wlosy :) kobitka jest po 40 ale mowie Ci w czasie chemi nic jej nie dolegalo oprocze wypadania wloskow (dzisiaj jest juz 4 latka zdrowa)
moja ciocia jak dostawala chemie tez czola sie dosyc dobrze :)
wszystko zalezy od organizmu ale moja lekarz zawsze mi mowila ze im mlodszy organizm tym lepiej :) ze szybciej dojdzie do siebie :)
-
bardzo roznie sie chemie przechpodzi. Ja przez pierwsze dni nie dalam rady wyjsc z domu, ale nie mialam stalej opieki, maz do pracy normalnie chodzil.
Najgorsze byly pierwsze dni, 2-3 a potem sie poprawialo
Nie wymiotowalam
a troche bol kosci mi dokuczal, ale nie za bardzo.
Twoja zona jest mloda to dobrze to zniesie,
-
Cieszę się ona25 że jesteś zdrowa.
mam pytanie. Jak długo po wlewie czułaś się źle? Czy to jest tak, że przez 4 miesiące żona będzie wymagała stałej opieki? To że włosy wypadną to pewne, a co z wymiotami i bólami kości? Każdy je ma? Czy cały czas się utrzymują?
-
grzesiuncio
moja ciocia ktora niedawno przeszla leczenie raka piersi tez nie miala przerzutow i tez podali jej chemie - dzisiaj jest zdrowa :) teraz musi brac tabletki przezz 5 latek