Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl
Hej Polineczka. Miałam robione badania bo mi hematologa dzwoniła ze wyszła jakaś nowa mutacja i muszę powtórzyć badania. I potem stwierdziła że jednak nie ma mutacji. A leczę się w Katowicach. Wizytę mam w marcu zobaczymy co powie. Poczytam o tym nowym leku dzieki za info
Kadamana a gdzie się leczysz? I czy badali Cię pod kątem mutacji i czy coś wyszło? W Stanach wchodzi nowy lek asciminib czy jakoś tak ma dużo lepsze wyniki od innych, dobrze sobie radzi z mutacjami a jest wg badań klinicznych mniej toksyczny niż ponatynib, może warto porozmawiać z lekarzem.
Rozumiem. Fajnie że od początku jestes na jednym leku bo ja już miałam kilka zmian. Dużo zdrówka
Hejka Kadamana. Ja biorę od początku choroby tj. od 2013 roku imatynib. Tylko ten lek oryginalnie nazywał się glivec. Od paru lat robią to już polskie firmy z imatynibem też w składzie. Obecnie to biorę nibix ale spotkałem się też z innymi nazwami, chociaż to dalej to samo tak mniej więcej.
Hej. A jaki lek bierzesz? Ja biorę iclusig. U mnie też na usg zawsze wychodzi powiększona wątroba. Ale hematolog nic nie mówiła że źle albo coś. Takie skutki leczenia może.
Witam. Chciałem zapytać jak u Was kondycja szczególnie wątroby na badaniach USG przy braniu tego leku. Bo mi zawsze wychodzi ogólnie stłuszczenie w jakimś tam stopniu chociaż enzymy wątrobowe narazie wychodzą ok. Moja hematolog stwierdziła że każdy tak ma po paru latach przy tej chorobie i żeby wprowadzać odpowiednią dietę. I żeby obserwować co jakiś czas poziom glukozy czy cholesterol. Bo widzę że to się trochu też podnosi a ruchu to ogólnie to człowiek ma dużo mniej teraz. A nie chce mieć jeszcze dodatkowo cukrzycę i innych dodatkowych chorób. Pozdrawiam i czekam na jakieś opinie bo ostatnio coś mało się udzielacie hehe.
Kadamana , dzięki. Przykre, że nie idzie wszystko tak jak byśmy chciały. Trzeba mieć nadzieję że będzie lepiej. U mnie narazie wszystko w porządku.Pozdrawiam i zdrowia życzę.
Dzięki Kadamana❤️ i dla Ciebie zdrówka.
Hej Polineczka. Ja covida nie przeszłam ale również choruję na nerwicę lękową oraz mam depresję. Zgodzę się z Tobą ,że to co dzieje się z głową czasem bardziej dokucza niż sama białaczka, choć ona też daje mi popalić. Dużo zdrówka dla Ciebie
Cześć, ja jestem po covid i wróciła nerwica lękowa, a już było tak „miło”. Mam wrażenie, że mocniej daje w kość głowa niż sama białaczka. Covid przeszłam łagodnie.