iwa253, Wygrał

od 2011-05-10

ilość postów: 255

Mama 2 cudownych rozrabiaków, żona, zawsze uśmiechnięta młoda kobieta, u której w 2010 wykryto i usunięto złośliwy nowotwór nerki, który nie powróci!!

Ostatnie odpowiedzi na forum

nerka

11 lat temu
Ją byłam operowania też w szpitalu na pomorzanach w szczecinie . Przez prof.sikorskiego . Polecam jako urologa . Mój rąk to jasnokomorkowy, złośliwy, 2,5-3cm. Jestem 3 lata po operacji i żyje. Mam 31 lat. Wiem, że to cholernie ciezkie , ale trzeba wierzyc . Ją niestety nie mam diety, nie potrafię zrezygnować ze słodyczy , które są podobno zabronione nam, ale nie wiem czemu nie motywacji, chociaż mam dla kogo żyć. Biorę codziennie selen i oeparol . Czuje się dobrze, choć oprócz tego mam rzs , chore dziecko i męża , którego nirozumiem . Trzymam mocno kciuki za twojego tatę . Pozdrawiam .

nerka

11 lat temu
Magia napisz coś więcej. Jaki to był rodzaj raka, itd. Pozdrawiam.

nerka

11 lat temu
Janusz te twarde miejsca w okolicy ciecia, to normalne, moze porobiły sie mamie bliznowce tzn. wyglada to jak dzdzownica na bliznie. Jesli po miesiacu nie minie ból, to zgłoście sie do lekarza.

Muszę napisać sprostowanie guza mialam wycietego Z 0.8CM MARGINESEM, A NIE Z 3CM JAK PISAŁAM. 3cm to mial sam guz.

Daj boze , aby twoja mama dozyła 100lat, ale ma rację kawał czasu juz przezyła. Moim marzeniem jest dożyć do 70. Ostatnio miałam klientkę, ktorej 9 letnia corka zachorowała właśnie na ostra białaczke i nie wiadomo czy dozyje 10 lat.

Dla kazdego kto miał nowotwór złośliwy, kazdy nastepny miesiąc, rok to znak zapytania. KOGO NIE DOTKNEŁA TA CHOROBA, NIGDY NIE WIE CO W GŁEBI CZUJE OSOBA CHORA. Ja boję się bardzo, bardzo, czasami tak wyje w poduszkę, jak nikt nie widzi, ale tak naprawde poza dietą, mniejszym stresowaniem sie itd. nie mam wpływu na dalszy mój los. NIE ZNAMY DNIA I GODZINY...
MOJA PROFILAKTYKA TO:
- ZMIENIONA DIETA ( OGRANICZENIE CUKRÓW, TŁUSZCZY ITP.), ZERO CHIPSÓW, COLI ,ITP.
- PRÓBA MNIEJSZEGO DENERWOWANIA SIĘ (JESTEM CHOLERYKIEM)
-SUPLEMENTY: SELEN, OEPAROL, ZIOŁA NA NERWY
- SPORT (BASEN), CHOCIAŻ TU JESTEM NIE SYSTEMATYCZNA
- SPACERY REGULARNIE
I TO WSZYSTKO

Elza z synkiem juz o.k. Niestety znów brał antybiotyk, ale podobno nie było innego wyjścia. Pozdrawiam!!!
Hurra, już niedługo majówka!!!

nerka

11 lat temu
Nie. ja jestem niedociśnieniowcem. Zawsze miałam niskie ciśnienie, zimne ręce i nogi. Głowa przestała bolec na razie, może to od przeziebienia. Odkąd biorę metrotekstat to co chwila choruję, mam obnizona odpornośc, może to jest przyczyna bólu głowy. Tak sądzę. Teraz też siedze w domu chora z chorym dzieckiem. Przez tą cholerną zime w wiosnę nie możemy się wykurować, a moje dziecko choruje na drgawki gorączkowe, więc nie można u niego dopuścić do gorączki, więc siedzę i nie spuszczam go z oczu. Pozdrowienia.

nerka

12 lat temu
Dziękuje dziewczyny, że mnie zrozumiałyscie . JESli chodzi o tk możesz walczyć o zwrócenie kosztów, lecz wątpię, abyś coś wywalczyła. Taka nasza służba zdrowia. Najważniejsze, że to odkryli i jest o.k. Jesli masz wątpliwości zbadaj to dalej, aby się upewnić, że to tylko naczyniak.Kate dzięki za pocieszenie w sprawie RZS. Przez branie leków jestem co chwilę chora, bo mam obniżona odporność. Ale martwią mnie ostatnio bóle głowy z tylu głowy. Może którąś z was wie co może być ich przyczyną? Pogoda, ciśnienie, leki?

nerka

12 lat temu
Przepraszam ale napisałam to co akurat myślałam. Może dlatego,że ją nie mogłam liczyć na rodzinę. Bali się, uciekli od problemu, temat choroby to tabu. Po prostu live is brutal. Zresztą ją jestem kobieta, która nie chce litości, płaczu i ciągłego powtarzania, że będzie dobrze. Doświadczenie życiowe nauczyło mnie " umiesz liczyć, licz na siebie!" Z forum najbardziej liczę na porady dotyczące leczenia, diagnozy itd. Nie oczekuje, że ktoś będzie mi kłamał, że będzie dobrze, że to nic takiego, kiedy wiem, że nie jest kolorowo. Pozdrawiam i jeśli kogoś urazilam , to przepraszam! Wesołych, pogodnych, smacznych ,kolorowych, a przede wswszystkim ZDROWYCH świat wielkanocnych życzę wam!!

nerka

12 lat temu
Uspokój się i znajdz w tym pozytyw. 2,5 cm to dużo, niektórzy partacze lekarze w ogóle nie tna z marginesem. Ja oprócz tego co miałam, mam teraz stwierdzone RZS i bede brała chemie do końca życia, ale nie chcę sie poddawać. Kobieto, spojrz w lustro i na swoje dzieci ( męża mozesz mieć drugiego...) i weż się w garść. Jak nie, to wchodź do trumny i czekaj 5,10,20 lat...!!! Nikt nie będzie się nad tobą użalał, każdy ma swoją pracę, obowiązki, Nawet twój mąż. Nie daj boze gdybyś odeszła popłacze 4 miesiące, a potem znajdzie sobie nową piękną żonę. Dlatego udowodnij sobie i wszystkim dookoła, że dasz radę. NIe chcesz chyba, aby twoje dzieci wychowywała inna kobieta?
Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale czasem trzeba komuś powiedzieć coś ostro, aby zrozumiał!!

nerka

12 lat temu
Ja miałam 3cm, ale spoko 2,5cm to duzo. Jest Lekarz w szczecinie, ktory wyciał facetowi kawałek ( nie całego) guza. To dopiero kosmos!!!

nerka

12 lat temu
Cześć dziewczyny. Przepraszam,żę się nie odzywałam, życie w biegu... Kate1906 u mnie wycieto raka jasnokomórkowego nerki T1, utkanie nowotworowe nie przekraczało torebki, to chyba dobrze, ale dla pocieszenie twojej osoby powiem ci, że twoj rzeczywiście nie był najgorszy. Ja miałam tego najgorszego jasnokomórkowego, ale cóż żyję już 3 lata, właśnie za 3 dni bedzie rocznica wyciecia gada. Chyba sie ubzdryngolę oranżadką z radości !!!

nerka

12 lat temu
Witaj kate. Ją miałam 28 lat, jak wycięto mi raka nerki . Wycięto mi kawałek nerki, nie dostałam chemii . Teraz żyje normalnie , robię kontrole , choć pojawią się nowe choroby , typu torbiellle na tarczycy, czy wzrosty na płucach . Każdy ból, choroba, sprawia, że podejrzewam przerzuty i wariuje . Ale tak naprawdę nie mamy za dużego wpływu na to kiedy umrzemy. Czasem tak się boję i płacze bez przerwy. Ale 50% zdrowia psychika. Pamiętaj o tym. Ją musiałam zgłosić się do specjalisty i od pół roku biorę leki przeciwdepresyjne. To normalne w naszym przypadku. Po prostu nie dałam sobie rady z niektórymi sprawami. Trzymam za ciebie kciuki. Pamiętaj, mamy po dwoje wspaniałych dzieci i to dla nich musimy żyć. Bo ją nie chciałabym, aby moich synów wychowywała nowa żona mojego męża. Pozdrawiam i głową do góry, pierś do przodu. Jak będziesz miała wyniki daj znać.