Małgorzata, to oczywiste, że się nie znasz!!
Procedura związana z węzłąmi jest mniej więcej taka: dostajesz zastrzyk z kontrastem ( boli jak zastrzyk) i dzięi temu mogą lekarze zobaczyć na monitorze, gdzie są węzły wartownicze. W trakcie operacji je wyciinaja, i sprawdzają na szybko czy są przerzuty. jeśli są wycinaja węzły ( mnie się to przydarzyło). Jeśli nie ma to po operacji jeszcze raz je sprawdzaja duzo dokładniej, bo szybkie badanie mogło nie wykryć komórek rakowych. Jeśli je znajdą to wtedy musi nastapić druga operacje ale nieczęsto się to zdarza
Udało mi się odzyskać hasło.Ale pewnie nie na długo,wciąż mnie wyrzuca za każdym razem jak się wyloguję i znowu próba resetowania hasła.
Rybenka1 a co przemawia za to operacją radykalną?Ja się godzę już na wszystko:mastektomia,chemia,radioterapia i co tam jeszcze potrzeba.A z tą chemią to ja po prostu uważam tak że chemia + te inne leczenie to mocniej i skuteczniej.Tak rozumuje to.Węzły zbadają sródoperacyjnie.Czyli jak odrazu ponoć to badają?Jak w ogóle będą wiedzieć jaki wyciąć ten wartowniczy?Czytałam że coś wstrzykują,czy to boli?Czy po usunięciu tego węzła jest jakiś dren?Pacjent nie bierze udziału w konsylium.lekarz by chemii nie dał ale powiedział że on się na ten temat nie wypowie bo jest chirurgiem a ponoć chemioterapeuta o tym decyduje.
Ja Was proszę aby o wyrozumiałość bo jestem zielona w tym wszystkim.
Kika, mi już 6 lat ponad minęło, troche wypadłam z głównego nurtu niektóe rzeczy się zmieniaja, teraz ponoć Herceptyne podaje się w zastrzykach, więc konkretnie to mało moge pomóc, twoje wsparcie w tej sparwie jest bezcenne, ja moge tylko dobrym słowem służyć -ale jak widzę, warto:))
Możliwe, że lekarz z WCO zleci nowe badania obrazowe jeśli te co masz nie były robione u nich. Spokojnie lekarze w centrum onkologii mają doświadczenie i na pewno prawidłow pokierują leczeniem. Myślę, że mogą zaproponować mastektomie skoro podobno są jeszcze ogniska raka i poźniej chemioterapia.
Kika82 leczę się w WCO w Poznaniu a raczej dopiero zacznę.Ciekawe jak tam wygląda to konsylium.A mam jeszcze pytanie radiolog i inny onkolog twierdzą że to co jest w mammografi i usg(po tej kwadrantektonomi) jest ogniskiem raka a mój lekarz że jest to blizna.To jeśli dobrze kombinuje na konsylium trafią te wyniki to jak oni podejmą decyzję czy to jest rak czy blizna skoro nie widzieli obrazu w mammografi i usg a są tylko opisy i wydruk z usg?
Przy raku hormonozależnym również podaje się chemie, a później włączone zostaja inne leki tzw. hormonoterapia. Mój guz również był zależny od hormonów i po chemii jestem w trakcie zażywania tamoksyfenu. Taka terapia trwa nawet 10 lat. Czasami są takie sytuacje, że przy rakach silnie hormonozależnych nie podaje się chemii, ale na to wpływa wiele innych czynników. Ja nie jestem lekarzem, przeszłam leczenie, dużo czytam o chorobie i myślę, że lekarz zleci chemioterapie, ale to tylko moje zdanie. Spokojnie, wszystkiego się dowiesz od lekarza. Wrazie wątpliwości zawsze możesz skonsultować się z innym lekarzem. Skąd jesteś i gdzie się leczsz? Jeśli chodzi o konsylium, to tam gdzie się leczę pacjent nie jest obecny. Po skończonych naradach wzywają kolejno informują o dalszym leczeniu. Wyrażasz na to co proponują zgodę lub nie.
Kika 82
No właśnie o tego raka hormonozaleznego mi się rozchodzi że się chyba nie podaje tej chemii?,a ja się tak boję.Tym bardziej że ostatnia biopsja była we wrześniu więc ten rak już był,wszystko naruszone,dlatego tak pytam o tą chemioterapie.Jeszcze chciałam zapytać czy pacjent jest obecny na konsylium?Jeśli jest obecny to jak to wygląda?