Morpheus,

od 2015-12-01

ilość postów: 334

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Beato jeśli są liczne przerzuty lekarze zazwyczaj odstępują od wycięcia guza pierwotnego dlatego, że zakładają rozsiew choroby na cały organizm. Jest tak nie tylko w przypadku raka pęcherza, ale też innych nowotworów. Czasami w drodze wyjątku podejmują się operacji kiedy mamy przerzut pojedynczy, który także da się usunąć drogą chirurgiczną. Guz wytną także jeśli zagraża bezpośrednio życiu. Zalecenia w przypadku raka pęcherza mówią, o ile się nie mylę, że operację wykonuje się do stadium T4a M0 (guz nacieka stercz bądź pochwę, brak przerzutów odległych). W przypadku Twojego taty jest jeszcze sprawa tego, jak ktoś tu wcześniej zauważył, że nie wykonano biopsji guzów w płucach. Lekarze założyli, że to guzy przerzutowe chociaż zdarza się bardzo rzadko, że ma się do czynienia z dwoma odrębnymi nowotworami wówczas zmiany w płucach nie miałyby nic wspólnego z guzem pęcherza.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Beato wydaje mi się, że lekarz postępuje zgodnie z zaleceniami przy tak zaawansowanym stadium choroby. Przerzuty odległe świadczą o rozsianiu komórek nowotworowych po organizmie zatem należy dzialać całościowo i odstępuje się od cystektomii, która jest bardzo obciążającym zabiegiem. W przypadku jednak, kiedy guz rośnie i daje masywne krwawienia wykonuje się wtedy mimo wszystko tzw. cystektomię ratującą. Pomimo tak niezbyt optymistycznego obrazu sytuacji dobrze będzie jednak skonsultować przypadek taty z innym urologiem.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Beato jeśli Twojemu tacie nie pomogła chemia to może należy rozważyć udział w testach klinicznych - zobacz mój post na 252 stronie.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Zaka jeśli jeszcze tu zaglądasz i byłabyś zainteresowana jednoczęściowymi woreczkami Convatec (wg mnie trochę sztywne) to mogę wysłać nieodpłatnie.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Torunianka - przypadek bardzo podobny do mojej mamy. Mama (lat 72) była leczona w Toruniu i nie poddała się cystektomii po wykryciu guza t2 high grade. Był spokój przez 9 miesięcy, cystoskopie - pęcherz czysty. Potem jak się zaczęło tak potoczyło się błyskawicznie, guz urósł przez nieco ponad miesiąc z ok 1cm do 4, przebił sie na drugą stronę, naciekł na pochwę i moczowód. Węzły też były czyste, nawet po operacji. Uratowali ją w niemal w ostatniej chwili. Nie piszę tego żeby Cię straszyć, ale ta choroba bywa bardzo podstępna i nie widać co robi po drugiej stronie pęcherza. Być może Twoja mama ma jeszcze szansę na częściowe jego wycięcie , wiem że prof. Drewa z Torunia czasem podejmuje się takich operacji a co do wieku to lekarze, jeśli to konieczne, operują nawet 90-cio latków. Gdyby nie ruszali jelit zawsze to mniej obciążający zabieg. Może warto też skonsultować przypadek Twojej mamy z onkologami w Bydgoszczy mającymi doświadczenie w terapii trójmodalnej? Tak czy inaczej mojej mamie wszyscy urolodzy tlumaczyli, że wyleczenie guza t2 przezcewkowo jest niemalże niemożliwe chociaż zdarzały się takie przypadki a prawdopodobieństwo tego porównywali do trafienia 6-tki w totka. Szkoda, że mieli rację i mojej mamie się nie udało.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Szanowny Panie Janku :) Mój pierwszy post był całkowicie neutralny, zawierał informacje potwierdzone w świecie medycznym, do niczego nikogo nie namawiał, był założony tylko i wyłącznie w celach informacyjnych. To co się działo po nim było następującymi po sobie atakami użytkowników na moją osobę - zostałem posądzony o szerzenie bredni, odwodzenie ludzi od operacji, przedstawicielstwo jakiejś firmy w celach reklamowo-zarobkowych, propagandy środków medycyny niekonwencjonalnej aż w końcu o zasłanianie przeze mnie postów bardziej istotnych. Generalnie dano mi do zrozumienia, że mam stąd spadać i tyle. Moja arogancja jak to nazywasz była tylko reakcją na owe ataki. Pozdrawiam.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Dona, Gaja - dziękuję za powyższe wpisy, które w końcu wykazują się zrozumieniem przedstawionego przeze mnie punktu widzenia. Oczywiście, że cystektomia jest najbardziej wskazanym zabiegiem w raku pęcherza pt2, ale są osoby, które za wszelką cenę nie chcą pęcherza stracić. Jedną z nich była moja mama, która zwlekała przez długi czas z operacją aż skończyło się to cystektomią ratującą, rak rozwinął się na tyle, że przebił pęcherz i naciekał na sąsiednie narządy. Jest dużo osób, które nie chcą się zgodzić na operację i odwlekają ją w czasie a rak nie lubi czekania. Dlatego też wspomniałem o terapii trójmodalnej bo lekarze często o niej albo nie mówią albo twierdzą, że jest nieskuteczna i szkodliwa. Rozmawiając z doktorem Siekierą z Bydgoszczy dowiedziałem się, że niekoniecznie, że leczą pacjentów z sukcesem również tą metodą. Lepiej poddać się chemii i naświetlaniom niż nic nie robić, jak to było w przypadku mojej mamy. Co do Atezomizulabu to oczywiście na ten moment niewiadoma, lek ma wspomagać leczenie poprzez pobudzenie układu odpornościowego więc wydaje mi się, że nie jest tak toksyczny jak chemia. Minusem jest to, że działa tylko u osób których rak daje odpowiedź na przeciwciało, które lek zawiera tak więc złoty to środek nie jest i nie będzie działać u wszystkich.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Bolek nie zastosowano tego leczenia u mojej mamy bo jest ona po cystektomii radykalnej, nie została poddana chemioterapii i nie stwierdzono u niej przerzutów. Gdzie piszę, że jest to lek cudo? To lek w FAZIE TESTÓW, nie wiadomo nic o jego skuteczności. Apeluję o czytanie ZE ZROZUMIENIEM i włożenie chociaż odrobiny wysiłku jeśli coś jest niejasne (Google nie gryzie). Brak słów jest na Wasze posty. Od mojego pierwszego wpisu jestem notorycznie atakowany, ale nie dam się :) Nie wprowadzam nikogo w błąd możecie porozmawiać o tym z lekarzami. Wiem przez co przeszła moja mama dlatego wiem też jak ważny jest dostęp do rzetelnych informacji. Będę dyskutować bo od tego jest to forum jak sama nazwa wskazuje.

Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Dona pisałem o metodach DOSTĘPNYCH W POLSCE NA DZIEŃ DZISIEJSZY. Dona czy to lekarstwo to Cyclonamine? Sierotka - nie neguje wsparcia psychicznego, myślę jednak, że dla osób które mają chiemioodpornego raka z przerzutami cenną informacją będzie to, że istnieje jeszcze dalsza szansa leczenia, a piszę w tym temacie dlatego, że jest on najbardziej popularny i najwięcej ludzi właśnie tutaj szuka pomocy.