Ostatnie odpowiedzi na forum
Jeśli był to pierwszy pojedynczy guz to jeszcze nie powód do paniki, jest szansa że wyleczy się raka całkowicie przezcewkowo. Jest także możliwość leczenia wlewkami. Wycięcie pęcherza urolodzy zalecają przy nawracających guzach G3.
Chemii w tej fazie się nie stosuje. Prawdopodobieństwo przerzutów wynosi 3-5%.
Kala jest dobrze mimo wysokiej złośliwości , źle zaczyna się robić od stadium pT2. Ponowny TURT jest wskazany, widać lekarze się starają bo nie wszędzie postępują wg takich standardów.
No więc właśnie, przerzuty, wznowy potrafią się tworzyć z pojedynczych komórek nowotworowych, które wędrują po organizmie. Często chemia nie jest w stanie wybić wszystkich komórek do końca, wystarczy że pozostanie kilka niewidocznych na tomografie i po jakimś czasie sie odnawiają, dzielą, rozrastają tworząc guz.
Czy po usunięciu pęcherza są wznowy? Niestety mogą mieć miejsce. Im większe zaawansowanie i złośliwość nowotworu tym większe prawdopodobieństwo nawrotu choroby po operacji.
Niestety moja mama też ma wznowę - przerzut do kości i prawdopodobnie wątroby.
Wznowy i przerzuty zależne są od stopnia zaawansowania nowotworu, w drugim rzędzie od stopnia złośliwości.
Basiu domyślam się, że są to stomie z cewnikami. Takie ma też moja mama i jakikolwiek worek by nie przykleiła trzyma się nader dobrze. Jakiej firmy woreczków używacie? Zauważyłem ostatnio, że Salts trzyma mocniej niż innych firm.
Paulina myślę, że niewydolność nerek może być przeciwwskazaniem do chemioterapii jednak o tym w każdym przypadku indywidualnie decyduje onkolog.
W zależności od stanu chorego i stopnia zaawansowania nowotworu onkolog może zalecić chemioterapię uzupełniającą, którą można podać do 3 miesięcy po operacji. Wykonuje się też badania obrazowe, najczęściej tomografię.
Czy możesz wymienić z nazwy jakie leki masz na myśli?
Osobiście nie wierzę w takie alternatywne metody leczenia jakimikolwiek pestkami, witaminami, ziołami, tym bardziej za tak duże pieniądze. To tylko wyłudzanie kasy i zarabianie na ludzkim nieszczęściu.
O ile dobrze pamiętam Twój mąż ma stadium T4a, tu nie ma się nad czym zastanawiać, do zabiegu należy doprowadzić jak najszybciej, to jest już ratowanie życia. A pestki za kilkadziesiąt zł pewnie można podawać, na pewno nie zaszkodzą, ale niestety też pewnie nie pomogą.
http://eurologia.pl/g/143,klasyfikacja-tnm
http://www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?2258