Rak pęcherza moczowego

8 lat temu
Walczę z nim już 8 lat,po pięciu latach walki okazało się, że są nacieki i jedyne wyjście to usunięcie pęcherza i wszystkiego co jest w pobliżu. Decyzja musiała być podjęta błyskawicznie. Oczywiście zdecydowałam się na tak skomplikowaną operację. Od trzech lat mam pęcherz zrobiony z jelita, początki były trudne, ale już jest ok. Myślę, że przerzutów nie będzie, wierzę w to bardzo mocno. Pozdrawiam wszystkich chorych i zdrowych, życzę wytrwałości i wiary w siebie:))
12914 odpowiedzi:
  • 8 lat temu
    Monya, tata musi uzbroić się w cierpliwość! Choroba przewraca nasze życie do góry nogami. To co kiedyś wogóle nas nie absorbowało i nies stanowiło problemu nagle staje sie fundamentem naszej codziennej egzystencji. My faceci odczuwamy tochyba silniej, kiedy nagle stajemy się bezradni wobec czegoś. Ale małymi krokami można zaadoptować się do nowej sytuacji.
  • 8 lat temu
    Witam Was, dziekuje Wam za szczere i uzyteczne slowa. czekamy na wyniki.... 11 lutego mial zabieg (tur). teraz trzeba czekac ok. 2 tygodni. w miedzy czasie przywiozlam go do domu. Tu ma chociaz mojego psa i kota zeby sie zajac troche i nie myslec co bedzie. mieszkam na uboczu i jak tylko jest troche slonca wyganiam go na spacery. Zobaczymy... No i powtarzam mu ze jestem i nie dam mu krzywdy zrobic :-)) ze to dla jego dobra i zycia, ze z workiem da sie zyc....itd, itd...
    no i po 10 latach malzenstwa potwierdzilo sie moje przekonanie ze wyszlam za wspanialego faceta bo mojego tate traktuje jak swojego ( juz go nie ma) i walczy o wszystko jak ja. pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i napisze jak cos bede wiedziala. wielkie buziole!!!!
  • 8 lat temu
    Witam,
    u mojej teściowej niedawno zdiagnozowano guzy na pęcherzu. W środę miała operacje przez cewkę moczową i zostały one usunięte i przekazane do badania histopat. Było ich 3. Największy 3cm, mniejsze 1,2cm i 0,8cm. Teściowa teraz czuje się dobrze, jutro wychodzi ze szpitala. Z niepokojem czekamy na wyniki (7-14 dni od zabiegu).
    Mam pytanie, gdzieś wyczytałam, że po takim zabiegu w ciągu 24h powinna dostać wlewkę chemii do pęcherza, a z tego co się oriętuje nic takiego nie miała. Jak to było u Was?
  • 8 lat temu
    Myśle że decyduje o tym wynik badania histopatologicznego bo ono da odpowiedź na to, czy to były zmiany nowotoworowe.
  • 8 lat temu
    Witam ponownie,
    właśnie wróciliśmy od lekarza po odebraniu wyników z histopat. Wynik: Rak pęcherza moczowego o niskim stopniu złośliwości, nienaciekający. Z jednej strony jesteśmy przerażeni wizją raka, a z drugiej cieszymy się że nie naciekający. Niestety największy guz znajdował się w miejscu połączenia lewego moczowodu z pęcherzem i najprawdopodobniej zajął również moczowód. W związku z czym teściowa będzie dalej badana. Za 3 tyg. ma tomografie komp. po której zapadnie decyzja, czy moczowód wraz z nerką zostaną usunięte.
  • 8 lat temu
    To w sumie dobra wiadomość w tej sytuacji. Takie rozpoznanie histopatologiczne w tym wypadku to bardzo ważna rzecz,
  • 8 lat temu
    Ewo, jak sobie radzicie?
  • 8 lat temu
    Drodzy Forumowicze. Moja mama od maja zmaga się z nowotworem pęcherza. Został usunięty, wyniki hispatów są na razie dobre (brak wznowy). Jednak terapia BCG wprost zmasakrowała pęcherz (jest duży i ogromnie bolesny stan zapalny, zmniejszył drastycznie objętość). Generalnie mama się bardzo męczy, chudnie i ból ją dobija. W perspektywie jest resekcja i worek, a mamę worek zwyczajnie przeraża. Mam w związku z tym dwa pytania:
    - czy są tu osoby, które również źle przechodziły BCG (może macie jakieś rady)
    - czy są tu osoby (szczególnie kobiety) z Warszawy, którym usunięto pęcherz i chciałyby się podzielić swoimi doświadczeniami życia z "workiem", mogłyby wesprzeć mamę w tym momencie trochę odczarowując jej ten temat (co innego rozmowa z lekarzem, a co innego ze "zwykłym" człowiekiem). O odpowiedzi proszę tu na forum lub na maila qba@life.pl. Będę bardzo zobowiązany i dziękuję.
  • Witaj Kuba
    Jestem po BCG i po usunięciu pęcherza, ale nie mam worka tylko pęcherz z jelita. BCG miałam przez bardzo długi czas i nie odczuwałam wielkiego bólu, czasami stan podgorączkowy( trzeba koniecznie poleżeć tego dnia) ale te wlewki i tak nie pokonały tego robaczka. Mam sztuczny pęcherz od 4 lat i jest ok. Jeśli chodzi o worek, to moja znajoma ze szpitala ma i bardzo sobie go chwali. Mamę przeraża nieznane i wydaje mi się, że powinna trochę o tym poczytać lub z kimś pogadać. Pozdrowienia dla Ciebie i Mamy.
  • 7 lat temu
    Witam !
    Pare tygodni temu u mojego taty stwierdzono guza pęcherza moczowego :( Po badaniu urologa zrobionu mu zabieg usuniecia zmiany, nie pamietam dokladnie nazwy Turlp czy cos takiego? Lekarz stwierdzil, ze tato trafil w idealnym momencie, zmiana byla bardzo mala ok. 0,5 cm i nie wydaje mu sie, ze bedzie mocno agresywna. Kilka tyg. pozniej przyszly wyniki histopatologiczne i niestety... Stwierdzono caricom in situ(cis). Lekarz sie bardzo zdziwil z tego wyniku :/ Skierowal nas do wrocława na zabiegi BCG.

    Prosze mi powiedziec, widze, ze jest tu kilka osob, ktore przeszly ta nieszczesna chorobe, jakie sa szanse zeby tymi szczepionkami BCG wyleczyć się z tego? Tato jest zalamany, a wizja wyciecia pecherza strasznie go doluje.


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat