Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

15 lat temu

Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl

4855 odpowiedzi:
  • 7 lat temu

    Basiu pamiętaj jest powiedzenie "aby kogoś zrozumieć trzeba samemu to przeżyć"i właśnie tak jest. Jak mnie nie dotyczy to mnie to nie obchodzi, ale jak coś mi się przydarzy to klekajcie narody,wtedy moje jest najważniejsze. Tak to jest, brak empatii z każdej strony. Napisałam ponieważ sama to przechodziłam.Pozdrawiam

  • 7 lat temu

    kaa - masz rację, przyjaciół poznaje się w biedzie.

    Zły człowiek zawsze będzie złym człowiekiem. Są nawet tacy co też w życiu swoje przeszli, ale niestety nie nauczyli się pokory.

    Pozdrawiam Cię i K5555 😍

  • 7 lat temu

    BasiaM  chyba każdy z nas stąd nie wymaga ale najnormalniej w świecie oczekuje od bliskich sobie osób i od tych którzy są z nami dzień w dzień empatii ale z pewnością przede wszystkim zrozumienia całej tej sytuacji w której się znaleźliśmy ale myślę i jestem o tym przekonana, że skoro jest mimo wszystko inaczej to znaczy, że te osoby nie są warte naszej uwagi. Są banały które mówią o zrozumieniu chorej osoby, o wspieraniu itp.itd. ale dopiero kiedy oko w oko się stanie z taką sytuacją to wyłazi prawda. Skup się na sobie, skup się na osobach wartych Twojej uwagi a reszta z czasem pewnie zrozumie, że choroby się nie wybiera i może dotknąć każdego. Pozdrawiam Ciebie mocno, trzymaj się i do przodu, do przodu🙂

  • 7 lat temu

    asiaM - a tymi ludźmi się nie przejmuj nie ma co .Pozdrawiam.

  • 7 lat temu

    BasiaM - ja jeszcze nie wróciłam do pracy mam ciężką fizycznie pracę chociaż bardzo ją lubiłam nie mogłam wrócić bo te płytki co raz miałam niskie.Pozdrawiam.

  • 7 lat temu

    hej.... dostałam znaczny stopień niepełnosprawności z MOPS na 12 mies. Mogę pracować 7 godz. no i w mojej pracy odczułam, że nie jestem tam mile widziana. Po 21 latach pracy w banku czuję się winna temu, że zachorowałam tak poważnie, chce mi się płakać, mam naprawdę stresującą pracę i dla mnie te 7 godz. to jest zbawienie.  Zanim dostałam orzeczenie, to prosiłam o przeniesienie mnie na inne stanowisko niezwiązane z planami sprzedażowymi i kontaktem z klientem. Zaproponowano mi  "zatykanie dziur". Ciekawa jestem ja k u Was jest w pracy, jak sobie radzicie?

  • 7 lat temu
    Zgadzam się.
  • 7 lat temu

    nie Naka tylko Nala123 - Przepraszam.

  • 7 lat temu

    Naka123 - dziękuję za odpowiedź pozdrawiam serdecznie.

  • 7 lat temu

    Kochani

    Zapraszam serdecznie na mini relację z wyjazdu do Sandomierza. Z nadzieją, że i Wy niedługo do nas dołączycie

    https://faqrak.pl/forum/post/list/jak-w-sandomierzu-narodzily-sie-nowe-przyjaznie?page=2



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat