Ostatnie odpowiedzi na forum
Byłam wczoraj u urologa na kontroli po tk płuc. Trafiłam na lekarza większego realistę niż ja sama. Myślałam, że już mam to wszystko za sobą, a on mi wręczył kolejne skierowanie na tk jamy brzusznej (mam zrobić je w maju). Powiedział, że pomimo upływu takiego czasu od operacji muszę robić tk co rok, bo rak był bardzo złośliwy (G3) i wraie czego wychwyci się nawrót wcześnie. Trochę się zdołowałam. Myślałam , że to już koniec zmagań, ale niestety trzeba do końca żyć z tą świadomością, ze coś kiedyś może wrócić i trzeba się badać, aby to coś wyprzedzić.....
Neti witamy na forum :) Napisz coś więcej kiedy miałaś operację, jak wygląda twoje leczenie, co mówią lekarze, gdzie i czym się leczysz? Na pewno przydadzą nam się tę informacje; a i ciebie postaramy się wesprzeć.
Dareczku po prostu miałam doła, źle mnie odebraliscie. Każdy ma prawo decydować o tym czy się leczy czy nie. Szczerze jakbym tak miała przerzuty to pewnie leczylabym się. Mam dla kogo żyć. Mam chorego synka ( zespół nerczgcowy; któremu tylko ja tak pomagam -tak sądzę ), właśnie wróciliśmy że szpitala. Jak ja cierpię to pół biedy, ale jak moje dziecko jest chore to przeżywam to bardzo i stanę na głowie, aby mu pomóc. Darek uwierz mi jestem młoda, uśmiechnięta, trochę zwariowaną, aktywną kobietą. Nie szukam sobie choroby, ale po raku nawet ból zęba mnie przeraża. Z czasem ten strach się zmniejsza ( minęło już 5lat i 9 miesięcy ). Pozdrawiam i życzę ci miłego weekendu ( pozostałym nereczkom również ) ???
Cześć Hanna1890. Dopiero dziś dowiedziałam się tel od lekarza ( po ublaganiu , bo jestem z dzieckiem w szpitalu), że nie ma nic niepokojącego w wyniku. Te 2 guzki co zawsze były są bez zmian. Przerzutow nie ma. Jestem przeszczesliwa!!! Ostatnio nie pisałam za często,bo mam wrażenie, że nikt ( oprócz ciebie:) ) nie odpisuje mi na forum nerek. Nie można mieć chwili załamania, szczerości i poczucia realności w tej chorobie, bo niektórzy z góry cie oceniają ... A przecież ty też dobrze wiesz, że ta choroba to wzloty i upadki... Na forum nie chodzi chyba tylko o to aby sobie słodzic i uciekać od prawdy. Jak ty się czujesz? Robiłaś już jakieś kontrolne badania? Coś cię boli? Jak dajesz radę z córeczką i pozostałymi domownikami? Jak przygotowania do Świąt?
Cześć Nereczki!! Pozdrawiam wszystkich. Hanna gratuluje córeczki i oczywiście zazdroszczę.Nie odzywałam się ,bo miałam huśtawkę nastrojow. od kompletnego doła do euforii. Przez 3 tygodnie chorowałam, Głupi katar nie dawał mi normalnie funkcjonować, do tego doszły bóle kregosłupa i może dlatego wpadłam w dół. na szczęście już wrociłam do swojej osobowości i jest ok. No właśnie na innym forum (bodajze jajnika lub piersi) dużo osob skarży się na bóle pleców i kręgosłupa. Mnie też to trafiło. A jak u was nereczki? Czy też zmagacie się z takimi dolegliwościami? Jak tak to opiszcie je, jakie macie sposoby na zwalczenie bólu .Jakub35000 chciałabym coś ci napisać o kreatyninie i moczniku, lecz u mnie zawsze do tej pory były w normie, więc nic nie wiem co się dzieje kiedy są odchyły. Wyników tk płuc jeszcze nie mam. do końca tygodnia powinny być na 100%. na dzień dzisiejszy zmieniło się moje podejście do oczekiwanych wyników. Trudno co ma być to bedzie. Nie cofne czasu. Staram się patrzec optymistycznie w przyszłość. Dojrzewam!! Lepiej pózno niż wcale!! Życzę wszystkim miłej Niedzieli :D :D :D
Hej. Ja myślę , że te badania wystarczą.Możesz zrobić jeszcze scyntygrafie kości i tk głowy tak dla całkowitej pewności. Ja poproszę lekarza w grudniu o te badania. Pozdrawiam :)
Darek363 życzę Ci z całego serca abyś był zdrowy i dobrze się czuł. Ja wylałam swoje żale bo po prostu jest mi źle. Rak nerki jest oporny na chemie. Mi odmowili nawet badanie pet.Każdy przechodzi to inaczej. Ja po 5 latach zaczynam mieć problemy z kręgosłupem, kośćmi , z widzeniem. Nie piszę o wszystkim na forum, bo każdy może tu wejść i bez logowania przeczytać, a trzeba zostawić coś tylko dla siebie i bliskich.. Zresztą mało jest osób na forum nerki i rzadko odpowiadają, a ci co wyzdrowieli to tu nie zaglądają . Pozdrawiam :)
Darek363 dzięki za ochrzan...może mam chwile załamania. Jest szaro buro , mam 33 lata, a często czuję się jakbym miała 90, dlatego "wariuje", oprócz raka mam rzs i przeszłam depresję, a wcale nie wyglądam na te choroby. Wiem, że takimi tekstami mogę komuś odebrać nadzieję, ale nie chce nikogo urazić. Lecz nie oszukujmy się to rak- nie grypa...
Wiem co teraz czujesz. Ja czekam na wyniki tk pluc i wariuje. Moim bliskim powiedziałam, że jak będą przerzuty na płucach to będzie koniec- nie będę się leczyć, bo nie słyszałam o osobie która pokonała przerzuty do płuc, ale w głębi duszy mam cicha nadzieję, że nie będę miała takiego dylematu. A ZA CIEBIE TRZYMAM MOCNO KCIUKI :) :) :) DAJ JUTRO ZNAĆ.
Hej. U mnie minęło 5 lat i 8 miesięcy. Czekam właśnie na wynik tk płuc . Mam nadzieję, że będzie dobrze. Takie wpisy jak twój dodają skrzydeł i optymizmu. Dzięki.