dona1955, Wygrał

od 2012-06-26

ilość postów: 756

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
witam wszystkich i myślę czemu tu tak cicho ,pewnie wszyscy zobaczyli troszkę słońca i poszli na spacer, no i dobrze,spacery wskazane ale nie zapominajcie o nas wszystkich znajomych którzy tu zaglądają, Hania ,czarownica i wiele innych osób gdzieście się pokryły,napiszcie co z wami
Heniek cieszę się że u ciebie wszystko dobrze i oby tak było zawsze,do roboty nie pal się tak bardzo, pomalutku żeby nie przedobrzyć, ja dzisiaj robiłam podstawowe badania tj mocz,morfologię i kreatynine i w poniedziałek jadę na onkologię z tymi wynikami i na wymianę wężyka,też mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, czy też robisz takie badania a może jeszcze inne,ja po operacji miałam bardzo słabą morfologię i teraz co jakiś czas sprawdzam
pozdrawiam wszystkich serdecznie i po powrocie ze spaceru napiszcie co u was słychać

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam, słoneczko wychodzi ,będzie wiosna i będzie wszystko dobrze

Heniek cieszę się że ci się udało ,uważam że każdemu z nas to się należy tylko zależy od szczęścia na kogo się trafi na komisji, gdybym trafiła na pana to pewnie bym miała ale ja trafiłam na babę i to zołzę i efekt jest ,ale spróbuję jeszcze raz, jak to czas szybko mija ,już masz 2 miesiące życia bez raka ,a mówiłam że wszystko będzie dobrze, ja już jestem 7 m-cy i jest ok,kontrola też będzie ok ,pozdrawiam cieplutko


Agatka strach ma wielkie oczy ale na pewno będzie dobrze , lekarz przed operacją też mnie straszył,a jak przeczytałam o możliwościach powikłań to myślałam że ucieknę albo dostanę zawału ale wszystko się dobrze skończyło i u was też tak będzie, a z tym czasem operacji to różnie bywa ,nie wolno się martwić na zapas, co mogę doradzić to przed operacją przynoszą do podpisania wyrażenie zgody na operację i jest tam wypisanych kupę niepotrzebnych rzeczy .koleżanki z sali mówiły by tego nie czytać tylko podpisać a ja byłam ciekawa i później żałowałam, jeśli mama się boi to lepiej by tego nie czytała,trzymajcie się mocno i oby ta operacja była jak najszybciej , bo później będzie już z górki czyli coraz lepiej,pozdrawiam i pozdrów mamę od nas

Alexandra fajnie że jesteś z nami ,pytasz o bakterie w moczowodach to też to mam i lekarz powiedział że to tak będzie kazał pić wit.c i femisept uro bo inaczej to antybiotyki trzeba by pić cały czas a to nie możliwe, napisz jak wy sobie z tym radzicie bo macie już większy staż i może lepszą metodę , pozdrawiam serdecznie

Spartunia te wyniki nie są złe a to co lekarz powiedział to może być całkiem odwrotnie, nie sugerujcie się gadaniem tylko cierpliwie czekajcie na wynik ,wtedy będzie pewne co dalej, lekarze lubią straszyć,pozdrawiam ciebie i tatę, będzie dobrze i musi być dobrze bo nie ma innej opcji

Facingnorth czy ty robiłaś tomograf komputerowy lub rezonans ,ja bym zrobiła i może wtedy było by jasne i dobrze by było zacząć to leczyć szybko, 4 kwietnia jest bardzo daleko,zacznij działać jak najszybciej,nie wiem z jakiego jesteś rejonu ale dziewczyny podają tu adresy dobrych placówek to skorzystaj z tych rad ,pozdrawiam serdecznie

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
witam wszystkich

Heniek dzięki za wyjaśnienie dotyczące rajdu ,nigdy na żadnym nie byłam to nie wiem,mieszkam blisko pustyni błędowskiej to często widzę rajdy samochodów terenowych lub zabytkowych i dużych motocykli,to jest fajne hobby,moim są spacery z pieskiem na pustynię lub gra na fejsie, trzymam jutro kciuki ,może uda ci się i dostaniesz ten dodatek ,ja trafiłam na najgorszą zołze w naszym zus-ie, po prostu nie miałam szczęścia , pozdrawiam

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
Heniek cieszę się że u ciebie wszystko dobrze i nawet humorek dopisuje, tak trzymaj i zdrowiej szybciutko bo wiosna się zbliża i twoja pasja czeka ,ale mam jedną prośbę zanim zaczniesz wyścigi motorowe to pogadaj dokładnie z lekarzem co ci wolno a co nie bo przecież jazda na motorze to są wstrząsy -kiedyś też jeździłam jako pasażer, jest to duża frajda ,pozdrawiam cieplutko i pisz czasem co u ciebie

Agatka80 według mojej wiedzy to wynik jest dobry tylko szkoda że nie wcześniej ale to nic, zrobią operację wyrzucą co nie potrzebne i będzie dobrze , jeśli wyrzucą wszystko to może i bez radioterapii i chemii się obejdzie, trzeba mieć nadzieję i wierzyć w to że musi być dobrze i będzie,myśmy tu wszyscy po operacji przeszli przez to i mama też przejdzie, nam też pousuwali wiele rzeczy i bez tego też żyjemy i to dobrze, mama musi myśleć pozytywnie,mieć dużo siły i nie załamywać się bo walka jest ciężka ale da się ją wygrać,bądźcie przy niej i wspierajcie ją a wszystko będzie dobrze bo nie ma innej opcji, kiedy mama idzie na tą operację, będziemy trzymać kciuki i wspierać ją w myślach, pozdrawiam serdecznie

Moni12 to dobrze że mąż wreszcie zmądrzał i będzie się leczył, ma dla kogo żyć i jest przecież młody więc ma wiele jeszcze do zrobienia, ja miałam robiony TUR wiele razy i zawsze dostawałam L4 na 10 lub 14 dni chyba że potrzeba była inna to dalej dawał lekarz rodzinny, zależy jak mąż się będzie czuł, pozdrawiam serdecznie

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
dziewczyny gdzieście się pokryły ,co taka cisza,czy wszyscy już wyzdrowieli i nie chce im się pisać jeśli tak to super, czarownica, hania co z wami , heniek co u ciebie ,agatka80 dziś poniedziałek jesteście z mamą po wizycie ,napisz co dalej ,co z mamą, piszcie kochani to pomaga jak się trochę wygadamy, pozdrawiam wszystkich

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
witaj spartunia w naszym gronie,to forum rzeczywiście pomaga w zaznajomieniu się z tą chorobą, mnie bardzo pomogło ,mogłam się popytać i wiele wiadomości otrzymać ,są tu osoby chętne do pomocy, dobrze że u twego taty szybko doszliście co to jest ,że oprócz pęcherza wszystko jest czyste,to bardzo dobra wiadomość,teraz czekanie na wyniki,jakoś to musicie przetrwać,może nie będą złe, ja jestem po operacji 7 miesięcy, mam woreczek ale to nic strasznego,robię wszystko oprócz dźwigania i żyję normalnie ,też miałam resztę czystą i chemia nie była potrzebna ,nie martw się na zapas ,wspieraj tatę bo mu to potrzebne i życzę powodzenia, pozdrawiam

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
Agatka80 wiem że taka wiadomość zbija z nóg ale dokładnie nie wiecie o co chodzi , może jest zbyt duży i trzeba go najpierw zmniejszyć chemią ,może mały i nie trzeba operacji tylko innymi sposobami , dokładnie dowiecie się w poniedziałek, na pewno lekarz przedstawi dalszy sposób leczenia, nie myślcie o tym co najgorsze, zawsze jest nadzieja, trzeba walczyć i nie poddawać się, znam osoby które wyszły z ciężkich przypadków i żyją do dziś i mają się świetnie a może wcale nie jest tak jak wy myślicie, musisz mamie dawać nadzieję, musi się wziąść w garść do dalszej walki i nie wolno jej się załamywać, wszystko się ułoży i na pewno będzie dobrze,trzymajcie się i mocno was pozdrawiam

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
Agatka80 popieram całkowicie Joanne ,papierosy to zabójstwo dla człowieka, ja rzuciłam to świństwo 20 lat temu ale pracowałam w jednym pokoju z 3 palaczkami a niekiedy jak przyszli szefowie to było ich dużo i nie miałam wyjścia ,żadne prośby i zakazy nie pomagały i to też przyczyniło się do mej choroby, pierwsze pytanie lekarza to czy pani pali i zabrania kategorycznie palenia jeśli chce się wyzdrowieć, mój ex mąż też pali ale nie w domu, latem wychodzi na podwórko a zimą do kotłowni, namów mamę niech to żuci a będąc w szpitalu będzie miała ku temu okazję.pozdrawiam serdecznie

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
Agatka80 pozdrawiam cię serdecznie i wiem co przechodzisz ty i twoja mama, ja też tak miałam ,bałam się strasznie i czym bliżej operacji tym było gorzej ,chciałam uciec i gdziekolwiek się ukryć ale wiedziałam że nie ma wyjścia i musi tak być, wiele dni i nocy przepłakałam a na temat operacji z nikim nie chciałam rozmawiać tylko z lekarzem tak że ja rozumiem twoją mamę ale musi się zebrać w sobie i iść na operację bo nie ma innego wyjścia a po operacji zacznie na nowo żyć i bez raka ,jeśli nie chce rozmawiać o operacji to nie naciskaj tylko jak ona coś zacznie to mówcie że będzie wszystko dobrze ,że wiele ludzi to przeżywa i jest dobrze ,że ma dla kogo żyć i jest jeszcze młoda więc da radę i musi zacząć myśleć pozytywnie bo to dużo daje siły do dalszej walki,ja ma prawie 58 lat i uważam że jeszcze wiele rzeczy jest do zrobienie ,jesienią kupiłam nowy samochód ,mam marzenie jechać do Egiptu bo nie byłam i jeśli tylko lekarz wyrazi zgodę to jadę nawet w tym roku, no i czekam na wnuczki bo moja jedyna córka mi to obiecała że jak wyzdrowieję to będę bawić , tak że i twoja mama pewnie też ma marzenia które musi spełnić , może to ją przekona że warto iść na operację i warto żyć dla siebie i swoich bliskich .pozdrów mamę i powiedz że trzymam za nią kciuki i że jej się też uda

Rak pęcherza moczowego

12 lat temu
Hania napisz co u ciebie ,jak ta noga czy jest coś lepiej, smutno tu bez ciebie ,wiesz że wszyscy cię wspieramy z całych sił i życzymy abyś jak najszybciej zabiła te resztki co po nim zostały, pamiętaj że to są resztki które trzeba sprzątnąć i wyrzucić do kosza ,wszystko będzie dobrze bo nie ma innej opcji ,walcz i wygraj i wracaj do nas, pozdrawiam cię serdecznie i mocno ściskam moja droga przyjaciólko