Lipka,

od 2019-12-06

ilość postów: 225

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak jajnika

4 lata temu

Już po wszystkim. Doszłam do siebie po zabiegu. Jeszcze mam dren na temblaku, ale jutro do domciu. Pozdrawiam Was dzielne kobiety😁

Rak jajnika

4 lata temu

No właśnie Czarownico tego rozregulowania boję się najbardziej, ale umówiłam się do dobrego endokrynologa i mam nadzieję, że w miarę szybko ustalimy właściwe dawki leków.

Rak jajnika

4 lata temu

czarownica, trzymam kciuki żeby było ok; ustaa to prawda - praca może pochłonąć do reszty;

Ja mam kontrolę 30.10, 02.11 mam rezonans, bo mam zmianę w piersi, której złośliwości nie da się określić na podstawie mammografii. Lekarz stwierdził, że po raku jajnika i z mutacją każdą zmianę traktują jako potencjalnie najniebezpieczniejszą choć taka nie musi być. Na razie się nie denerwuję, najpierw tarczyca, potem ginekolog i dopiero cycuchy. Inaczej bym zwariowała. Choć przyznam że wizja straty piersi jest akurat smutna. Ale lepiej żyć bez cycka niż nie żyć😁

Rak jajnika

4 lata temu

Cześć dziewczyny. Wszystko u Was ok? Taka tu cisza... Ja właśnie zostałam przyjęta na oddział, jutro będę miała usuwaną tarczycę. Niby zaprawiona w boju, ale troszkę się boję. Pozdrawiam Was wszystkie.

Rak jajnika

4 lata temu

Nesia, bo ja Ci źle napisałam. Świadczenie rehabilitacyjne to sprawa Zusu, prawda? U mnie był jeden pan w komisji, wszystko przeczytał, popytał o chorobę i leczenie itd. powspółczuł i dał świadczenie na 6 miesięcy. Chyba miałam szczęście bo nie wspominam tego źle.

Rak jajnika

4 lata temu

Cześć Nesiu, przykro mi, że źle znosisz chemię. Wmów sobie, że tym razem będzie lepiej. Czasem to pomaga. Co do komisji, i nas wchodziło się do dwóch gabinetów. W pierwszym była pani od pytań socjalnych, a w drugim lekarz. Przy chemii najczęściej od ręki dawali znaczny stopień i kartę parkingową.  Czasem dają na dłuższy czas, ale mnie po roku uzdrowili. Jestem zdrową osobą bez połowy narządów😉

Rak jajnika

4 lata temu

Witaj Rechotka. U mnie od czasu wstępnej diagnozy do pierwszej operacji minął miesiąc. Nie wiem jaki to miało wpływ na guza, ale na moje samopoczucie miało ogromny. Strasznie podupadłam fizycznie przez te 4 tygodnie. Najważniejsze jest, aby operację odbyć w renomowanym ośrodku z wykwalifikowanymi chirurgami, bo dobra operacja to podstawa w chorobach jajnika. Teraz czerp z życia, jest ładna pogoda, ciesz się słońcem. Może to Ci się teraz wydaje głupie, ale przecież takie małe rzeczy są najważniejsze. 

Rak jajnika

4 lata temu

Beata, ja też się leczę w Bydgoszczy, ale mam wrażenie,

Rak jajnika

4 lata temu

Alija, najlepiej zadzwoń na infolinię, to jest tzw. Telefoniczna informacja medyczna. Tam umówią Cię na wizytę. Ogólnie kontrole dla kobiet z rakiem jajnika są w piątki, przyjmuje dwóch lekarzy, ale nie wiem jak mają ustalane dyżury...  W środę odbywa się konsylium, które kwalifikuje na dalsze leczenie. Trzeba mieć przygotowaną dokumentację medyczną i uzbroić się w cierpliwość. Z żadnym lekarzem nie jestem "związana" wizytami prywatnymi więc konkretnie nikogo nie polecę.

Czy to rak, operacja?

4 lata temu

BearaF, to super, że nie znaleziono złośliwych komórek. Menopauza początkowa jest uciążliwa, ale da się z tym żyć. Tak jak mówisz, porozmawiaj z lekarzem, my kobiety ze złośliwym nowotworem nie możemy stosować HTS. Nie wiem jak to jest przy torbielach endometrialnych. Teraz powoli dochodź do siebie. Wszystkiego dobrego.