Witam Dziewczyny, dawno mnie tu nie było, i szczerze mówić myśałam że już tu nie wrócę ale niestety :( . Krótko przypomnę moją historię. w roku 2012 wykryto u mnie raka jajnika G1, I c , operacja , potem 6 cykli chemioterapii. Myślałam że wyzdrowiałam i już nigdy to co przeszłam się nie powtórzy ale niestety wróciło...mam 6 cm guza w otrzewnej, USG to wykazało a marker Ca 125 powyżej 1000 .. :( Podejrzenie wznowy. Chciałam jechać do Bydgoszczy na konsultację co teraz mam zrobić...tam prawdopodobnie przyjmuje jakiś najlepszy onkolog. Czy możecie mi pomóc i dać na Niego namiary..? W jakie dni przyjmuje i czy on przyjmuje tam prywatnie? Ile wizyta kosztuje..? I czy jeśli taki przypadek jest jak ja mam to czy najpierw byłaby operacja wycięcia potem chemia..? czy najpierw chemia potem wycięcie i potem znowu chemia...? Słyszałam o jakieś chemii dootrzewnowej i że Bydgoszcz Ją wykonuje.. ale czy w moim przypadku takie coś by było wskazanie..? Czy któraś z Was może mi podpowiedziec i doradzić co ja mam robić..? Jestem załamana...:( Jestem bezrobotna.. a tu teraz takie coś... :(
Z góry dziękuję bardzo. Serdecznie Was pozdrawiam :)
Nana, co u ciebie, czy chociaż trochę lepiej?
Nana a ketamina?Stosuje się ją kiedy pacjent jest odporny na morfinę....
Ja myślę podobnie.Na temat raka mam już trochę wiedzy ,między innymi nabytej od Nany.Niestety na temat leczenia bólu wiem niewiele.Wiem że hospicja stacjonarne mają największe doświadczenie.Nic poza tym...
Czarnaq, z tym trupem to nie o to chodzi. Często lekarze nie stosują znieczulenia, żeby śledzić reakcje pacjenta, których w znieczuleniu nie widzą. Stąd ta wypowiedź lekarza o trupie. Mnie to dotąd spotkało tylko u dentysty. Nie chciał dać znieczulenia, żeby wiedzieć kiedy dokładnie dotrze do nerwu. Lekarze nie wiedzą też co dokładnie na kogo jaki lek przeciwbólowy zadziała. To niekoniecznie olewanie, tylko metoda prób i błędów Co do doświadczenia... Chodziło mi o to, że jeśli komuś choć trochę ulży, niech pisze i o najgorszych przeżyciach. Wszystkie jedziemy na tym samym wózku. Żadna nie wie co ją czeka za miesiąc czy rok. Warto wiedzieć jak najwięcej i o dobrych i o złych rzeczach związanych z chorobą. Pisanie tylko o dobrych rzeczach to zamiatanie problemu pod dywan. Niech każdy pisze co uważa i nie krępuje się tym, ze złe wieści się komuś nie spodobają. Po to jest to forum, żeby i wyżalić się móc. Życzę Nanie z całego serca polepszenia. Nestety nie mam wiedzy jak jej pomóc. Mogę tylko trzymać za nią kciuki. Na moje szczęście jeszcze nie walczyłam z takim bólem. Jednak nikt tu nie wie co jeszcze przed nim.
i doświadczenie doświadczeniem, co to ma do bólu?? Fajnie, że koleżanka dzieli się doświadczeniem i tyle??? Naprawdę?? Pomóżcie znaleźć Poradnię, która pomoże, skutecznie, która będzie chciała pomóc, a nie doświadczenie!!
Nana, przykro się to czyta, jakich trupów? Nie daj się daj temu, co mówią, nigdy... ja wiem, że to tak łatwo pisać, bo to Ciebie boli, nie mnie, ale nie daj się. To nie może tak być, że boli, od tego są te cholerne poradnie bólu, żeby pomogły!!! To po co są, jak boli, naprawdę robią wszystko, czy zlewają? Nie może tak być... Wiem, jakie to skurwysyństwo, bo widzę, jak każdy dzień zabiera mi tatę, ale nie może tak boleć, za dużo tego wszystkiego, trzeba znaleźć inną poradnię, tam Cię tylko męczą, naprawdę te poradnie to tylko od picu? I nie ma takiej, która ukoi ten ból? Jeśli, ktoś ma namiary, to bardzo prosimy, bo nie może tak być!!..
Nana, nie straszysz nas. Dzielisz się doświadczeniem. Nam się może przydać, Tobie może ulży. Bardzo bym chciała, żeby Ci coś w końcu na ten ból pomogło. Trzymajcie się Dziewczyny 🙂
Nana aż mi się ręce trzęsą.To,że piszesz i że może nas straszysz nie jest ważne.Każdy człowiek umrze i nikt nie jest pewien jak.Każdy lek ,każde odczucie jest tu ważne bo może komuś się przydać w dalszym działaniu.Pisz jeśli przynosi to jakąkolwiek ulgę.Tak bardzo chciałabym żeby coś pomogło,żebyś nie cierpiała.Szlag by to wszystko!!!!!!!!!!!!!!
Rukola,Czarownica fajne wieści .. Nana .. tobie to nie wiem nawet co napisać ; podobno Bóg daje każdemu tyle ,ile człowiek zdoła unieść .. bardzo współczuje ..