Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

15 lat temu

Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl

4830 odpowiedzi:
  • 10 lat temu
    iwoska25 - sama wiesz najlepiej na ile teraz możesz sobie pozwolić. Na wiosnę na pewno będzie ślicznie - ze względu na kwiatki i zielone drzewa :D Tak czy siak jeśli będziecie mieć więcej czasu to znam cudną kawiarnie gdzie podają domowe ciasta. Na wiosnę na pewno już będziesz się bardzo dobrze czuła, to może wypijemy razem kawę :D
  • 10 lat temu
    lobazka - fajnie, że chociaż morfologia lepsza! A może na te bóle to jakieś gorące kąpiele? O ile dobrze pamiętam to ja w wannie siedziałam z olejkami eterycznymi. To mi pomagało. Chyba wąchałam jakiś rozluźniający... :D
  • 10 lat temu
    nala123 po odpoczynku w weekend i dotlenieniu na słońcu nawet jest lepiej :-) a co do pracy to też mam znaczny ale nadal pracuję, mam pracę biurową więc daję radę. Wiesz nigdy nie byłam we Wrocławiu ale się wybieramy z mężem bo mamy tam bratanka na studiach nawet chcieliśmy jechać teraz na weekend niestety przez to moje samopoczucie nie wiem czy to jest dobry pomysł może na wiosnę będzie piękniej :-)
  • 10 lat temu
    Dzięki za pamięć, ale niestety nie minęły, wręcz przeciwnie, nasiliły się jeszcze. Lekarka mówi, to co Wy- zdarza się, ale powinno minąć. Jak jest bardzo źle , to biorę przeciwbólową Doretę. Na szczęście morfologia już lepsza. Pozdrawiam cieplutko z Podkarpacia ☺
  • 10 lat temu
    lobazka - a jak Twoje bóle? Zmniejszyły się choć trochę? Pomagają biegi za dzieckiem? :D
  • 10 lat temu
    Witaj Adaadelajda Odnośnie dzidziusia i leków to nie mam pojęcia. Ale młoda jesteś, to mam nadzieje, że lekarz przepisze Ci takie leki, abyś mogła mieć dzidziusia.
  • 10 lat temu
    Witam Witaj iwoska25 - przykro mi, że masz aż takie dolegliwości. Ale może choć marne to pocieszenie - to dobrze, że przynajmniej duszności minęły. Ja jednak głęboko wierzę, że to wszystko minie. Lekarz mi to tłumaczył tak, że powolutku organizm się do tego przyzwyczaja. Nie wiem jak u Ciebie, ale tu we Wrocławiu jest piękna pogoda i mnie z kolei to bardzo pomaga. Chodziłam dziś po słońcu 30 min i czuję się o niebo lepiej. A niestety mam pierwszą grupę inwalidzką i skazana jestem na pobyt w domu, zresztą i tak na nic siły nie mam. Tak więc mimo bólu, nie polecam L4. Kiedy ja zachorowałam mój syn miał 9 lat. On był dla mnie najlepszą chemioterapią. Fajnie, że masz maluszka, który zmusza Cię do działania. Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!
  • 10 lat temu
    Nigdzie nie widziałam informacji o możliwości zajścia w bezpieczną ciążę przyjmując imatinib ale gdzieś mi mignęła informacja że na interferonie coś można myśleć. Sama trochę się tym interesuję bo nigdy nie chciałam aby moje dziecko było jedynakiem ale jestem dopiero na początku drogi do remisji więc ciąża to temat dalszy :D
  • 10 lat temu
    Czesc kochani-to moj pierwszy raz tutaj. Choruje na CML od 7 lat i od poczatku bralam imatynib. Przez te wszystkie lata bylo wszystko ok, miesiac temu po tak dlugiej przerwie znow pojawil sie slad bcr-abl. Troche sie podlamalam,poniewaz jestem przed trzydziestka i zaczynam intensywnie myslec o dzidziusiu. Czy mozecie podzielic sie swoimi doswiadczeniami z macierzynstwem? W jakim stanie zdrowia decydowalyscie sie na malenstwo? Pozdrawiam :)
  • 10 lat temu
    Przez to wszystko zapomniałam napisać że duszności minęły :-)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat