od 2013-11-10
ilość postów: 562
Tak czytam te Wasze próby teoretyczne odstawienia leków to chyba ja już powinnam mieć odstawione przy glivecu bo przez kilka lat miałam same zera,
Ja też przy covidzie leki brałam normalnie.Podobno one nas trochę chronią . Co myślicie o 4 dawce szczepionki?. Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Bageta 40 a masz jakieś dolegliwosci że dostałaś lek antywirusowy. Ja chorowałam w ub. roku w marcu to też było zupełnie inaczej. Ja się też bałam, ale chyba że strachu mi nic nie było. Chociaż po mcu robiłam RTG to miałam powiększone serce a płuca bz.Czy te leki są na receptę i w aptece trzeba wykupić czy lekarz rodzinny ma je w dyspozycji. Może głupio się pytam, ale pierwsze słyszę, że są takie nowości na covida. Ogólnie to na wirusa niby nie ma lekarstwa. Kiedy to się skończy, bo chyba wszyscy mamy dość tego covida i tego strachu. Zdrowia i pozdrawiam serdecznie
Bagieta 40, ja chorowałam na covida, nie miałam węchu, smaku, bolały mnie plecy , bez szczególnej gorączki i obyło się bez antybiotyku.Pozdrawiam
To prawda, że czym szybciej choroba została wykryta tym lepsze rokowanie.Prawie każdy z nas dowiedział się o chorobie podczas badań krwi , często przypadkowo i w innej sprawie.. Wątroba napewno dostaje w kość, ale i dieta ma znaczenie.Stan wątroby też zależy i od wieku, u ludzi zdrowych często zdarza się przy bad. USG stłuszczenie i torbiele. Juras to prawda po kilku latach. choroby trzeba badać cukier, ja już to robię. Co prawda nie mam wysokiego bardzo, ale lekko podwyższony, chociaż nie w każdym badaniu..Imatinib robi swoją krecią robotę ale również dzięki niemu jesteśmy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich♥️
Kadamana , dzięki. Przykre, że nie idzie wszystko tak jak byśmy chciały. Trzeba mieć nadzieję że będzie lepiej. U mnie narazie wszystko w porządku.Pozdrawiam i zdrowia życzę.
Kadamana co u Ciebie, jak przebiega leczenie, jak się czujesz? Pozdrawiam
Kochani z okazji nadchodzącego Nowego Roku życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, miłości, radości i dobrej opieki lekarskiej.♥️♥️♥️. I samych zer w wynikach molekularnych.
Arturecki no niestety każdy jest kowalem swojego losu a choroba to już zupełnie inna historia. Nikt się z nas nie spodziewał, że zostanie jej wybrańcem i będzie dźwigał ten krzyż. Pozdrawiam serdecznie
Przepraszam, ale piszę z telefonu i tak wyszło, zerwał się internet.Pierwszy tekst nieważny.Pozdrawiam😉