Ostatnie odpowiedzi na forum
Nala wszyscy bylismy testowani na poczatku leczenia glivecem,ale nie bylo innej opcji a wiadomo ze rokowania w bialaczce byly marne. I jednak dobrze ocenic nalezy dzialanie glivecu a jeszcze lepiej tych, ktorzy go wynalezli. Jesli chodzi o przemieszczanie sie to nie ma co sie szufladkowac tylko normalnie zyc oczywiscie pamietac nalezy o slabszej odpornosci, ale bez przesady. Ja teraz w miare pogody biore kijki i robie bardzo dlugi spacer na lepsze samopoczucie i kondycje.ROBSON066 z uwagi na Twoj mlody wiek lekarz zrobi wszystko aby bylo ok wiec mysl pozytywnie - zdrowka
ANBRA dzieki za wsparcie i rozsadna wypowiedz. My wszyscy na tym forum jedziemy przeciez na jednym wozku.Pozdrawiam
Leszku Wawa nie mialam zamiaru nikogo obrazac a jak to tak odebrales to przepraszam. bo nie chce abys opuszczal forum z mojego powodu, Napewno kazdy chory gdy uslyszal diagnoze BIALACZKA to w glebi serca szukal pocieszenia i wsparcia od lekarza.Ale jak wiadomo nie kazdy ma szczescie w swoim nieszczesciu.Ja jestem osoba wierzaca, ale mam swiadomosc ze moje zycie i zdrowie zalezy w duzej mierze od medycyny. Zawsze od swojej p. doktor podczas wizyty slysze slowa pokrzepienia i jest wtedy lzej na duszy i chec isc dalej. Zycze wszystkiego dobrego, zdrowka.
Anbra , przeczytalam tresc Twojego wpisu i jestem zdziwiona, ze jest przymiarka do odstawienia glivecu. Ja w marcu zalicze 17 lat choroby w tym leczenie glivecem 12 lat i na ostatniej wizycie w styczniu 2014r moja doktor pomimo, ze od 3 lat mam dobre wyniki molekularne ,/wogole robione od 3 lat/ i caly czas dobre wyniki cytogenetyczne nie przewiduje odstawienia glivecu. Nie jest jeszcze wiadome co sie moze zdarzyc po jego odstawieniu.Lekarka Twoja 1 kontaktu to nawiedzona kobita, moze powinna byc teologiem. Poki co trzeba sie cieszyc, sa leki a ile beda dzialac to na ta chwile nikt nie jest w stanie zgadnac a beda dzialac napewno dlugooooooooooooooooo.Jestescie mlodzi i glowa do gory,Zdrowka
.
ajkarmazyn nie martw sie , ze na kazdej wizycie brdzie inny lekarz, wazne aby hematolog i oni juz sie dogadaja nawet Ty nie bedziesz wiedziala o tym.W tej chorobie decyzje lekarzy nie moga byc tendencyjne. Wyniki Twoje w marcu juz beda dobre. trzeba myslec pozytywnie, ze sie uda.Jaka dawke bierzesz.Jednak glivec jest jednym z lagodniejszych lekow dla naszego organizmu i ze zmiana nalezy czekac na decyzje lekarza. Wlasnie jutro jade po glivec i na wizyte do mojej Pani doktor a jade 200 km. Pozdrawiam
nowa 24 - gdzie tam 10 lat przezycia, conajmniej 25 albo i dluzej.... Moim zdaniem powinnas miec biopsje szpiku kostnego i sytuacja bylaby jasniejsza. Ja choruje prawie 17 lat i nigdy nie mialam roblemu ze sledziona lub watroba. Nawet na poczatku choroby sledziona byla w normie tylko krwinki biale 22 tys. i rozmaz podejrzany, ale zaraz mialam biopsje szpiku.
bialaczka nie jest choroba genetyczna, nie ma mozliwosci sie zarazenia,/chyba ze przeszczepimy jakis narzad od osoby chorej / a kilkanascie lat temu sposob leczenia i diagnozy byl nieporownywalny do obecnego, Z ta chora rodzina na pbs to dziwna historia.Piotrze lekarz pierwszego kontaktu powinien ci dac skierowanie na badania skoro masz dolegliwosci i to bez zadnego ale. A siemie lniane polecam, tylko troche je pogotowac chociaz 5 min.
Na problemy zoladkowe polecam siemie lniane, ja przez prawie 17 lat choroby jadam je regularnie.Dziala ono rewelacyjnie na zoladek i jelita.Mnie juz woda mineralna nie smakujeobecnie gotuje sobie kompot z jablek i popijam, zauwazylam nawet ,ze po popiciu nim glivecu jest ok.Filippos mysl pozytywnie o swojej chorobie, napewno sie wszystko ulozy i bedzie remisja a grzeszki nie sa duze od czasu do czasu mozna sobie pozwolic na imprezke.
robustus musisz byc cierpliwsza,wvnik z badan molekularnych przychodzi do lekarza prowadzacego i trwa to ok.miesiaca/tak jest w moim przypadku/.
ajkarmazyn, grzeszki jak najbardziej wskazane aby nie przesadzic.
Glivec jednak bierz po obiedzie.