Ostatnie odpowiedzi na forum
oj Kasiorku, współczuję stresów. To wszystko niepotrzebne...O ile Ci wzrósł marker?
Ja miałam badany marker po 1, 3 i 6 chemii. Między 3cią a 6tą min. wzrósł, z 5.98 do 7, ale to NIC nie znaczy.
Nakręcasz się niepotrzebnie, no bo skoro przyjmujesz chemie, to CO może być źle? Wątpię,żeby cokolwiek mogło się rozwijać...poza tym miałaś wszystko usunięte i stadium TYLKO 1c...
witajcie porannie
kasiorku - powodzenia, nie panikuj. Ktoś Ci zlecił,to OB i CRP i po co podczas chemii ? Mam nadzieję, że się uspokoisz po wizycie u lek.
Nie wiem czy to dobrze,ale na moje pytanie do lek.rodzinnej czy mogę zrobić częściej niż co 3 mce badania ca125 i może dod. usg jamy brzusznej to powiedziała, PO CO Ci te stresy w oczekiwaniu na wynik....
Zaraz dzwonie po wyniki morfologii, zrobiłam, przed ew. wyrywaniem zęba....aktualnie go nie czuję, ale 8ka niestety padła...i nie wiem jak długo mogę chodzić z zębem który ma tylko antybiotyk włożony...Czy popsuty ząb zatruwa cały organizm...hmmm ?
Kasiorku - tak mi włoski zaczęły rosnąć chyba po 4tej chemii, ale stanęły w miejscu, i teraz może więcej, ale dalej to raczej kłaczki... A rzęsy wypadły mi dop. po 6tej chemii...brwi się przerzedziły też dop. teraz...
Mam sztuczne rzęsy kupione, ale jeszcze nie odważyłam się ich kleić...
mycha - pamiętam sama po porodzie jak bolalo, a przecież wtedy jeszcze żadnych rakowych operacji nie miałam, na szczęście było upalne lato i SŁOŃce nie pozwoliło mi wpaść w smutki poporodowe. No i ta wielka miłość do upragnionego dzieciątka...ehhh piękne to bylo, mimo bólu. Czego i Tobie życzę, a szczególnie spokoju.
Kuka - a mi się wydaje, że Mycha właśnie potwierdza tylko regułę "o szewcu bez butów" ;-) czyli z rozbawianiem siebie samej trochę trudniej...
Jasiu - jak idzie nauka? Wyzdrowiałaś?
Raczku - nielekko masz, oj nie. Ale może dzieki temu żyjesz,walczysz...czasem lepsza jest praca, nawet jak boli, niż bezczynne siedzenie w domu, które może rujnować psyche. Mi nie pozwalają pracować, ale chcę...do polowy listopada mam zwoln. 100%,ale myślę,ze raz na jakiś czas jechać na 1 dzień do pracy...dla zdrowia psychicznego...No bo ile będę się rozpakowywać i urządzać... ;-)
Olka - nie odezwałaś się, rozumiem. Ale nie gniewam się, daj znać jeśli tylko chcesz mieć bliższy kontakt.
pozdrawiam i Miłego dnia
witajcie, deszczowo i ..burzowo...hmmm
olka 75 - nie ma problemu, dzwonię ze Skype na polski stacjonarny b.tanio, nawet jeśli nie masz Skype. Lub ze służbowej komórki na polska komórkę, ale to wiadomo, że krócej itp, ale nigdy mi nie zwrócili uwagi,że generuję im za duże koszty.
Tak więc z mojej strony nie ma żadnego problemu. A czasu wolnego mam sporo ;-) Odezwij się (strzałka ;-) lub SMS na kom.+xxxxxxxxxxx ( ten numer skasowalam juz z tego posta po kilku godzinach...)
Jasiu - piękny wiersz.
Raczku - też podziwiam, że i leczysz się i pracujesz. Nie masz możliwości brać zwolnienia lekarskiego?
Dziś mija 4 tyg od ost. chemii, i czuję się WSPANIALE :) Dziękuję Makro, tak mi mówiłaś na pocz. leczenia w maju, że za pół roku też tak się będę czuć, ehhh życie piękne...
pozdrawiam i piszcie ładnie tu i tam :)
hej witajcie
kuka - już Cię znalazłam, wysłałam Ci propozycję znajomości. A potem Cię dodam do Syrenek, jeśli mam taką władzę, jak nie, to na pewno moze to zrobić Ania.
Fajnie jest na FB, bo po 1. mozemy się bliżej poznać, zobaczyć. 2. jesteśmy tam dla siebie, a nie publiczne.
JASIU - Ty kochana jesteś, zawsze myslisz o innych, ujęłaś mnie swoimi słowami, że jak na Fejsie znikniemy... to tu nikomu nie pomożemy...
Kochana Jasia, dzięki za Sekrety życia
Olka - napisz coś po wizycie
Mam tylko chwilke, dopiero wpuscilo mnie na forum...:(