Rak pęcherza moczowego

11 lat temu
Walczę z nim już 8 lat,po pięciu latach walki okazało się, że są nacieki i jedyne wyjście to usunięcie pęcherza i wszystkiego co jest w pobliżu. Decyzja musiała być podjęta błyskawicznie. Oczywiście zdecydowałam się na tak skomplikowaną operację. Od trzech lat mam pęcherz zrobiony z jelita, początki były trudne, ale już jest ok. Myślę, że przerzutów nie będzie, wierzę w to bardzo mocno. Pozdrawiam wszystkich chorych i zdrowych, życzę wytrwałości i wiary w siebie:))
13704 odpowiedzi:
  • 14 dni temu
    Pójdziesz do sądu - jakie są szanse? bo mam podobną sytuacje w rodzinie.
  • 14 dni temu

    Nic się nie traci w męża przypadku. Częściową grupę dostał do dnia ukończenia 65 roku, później przejdzie na emeryturę. Sąd nic nie kosztuje. Liczę na to że za nim ZUS prześle do Sądu to zmieni zdanie. Taką że mnie optymistka. A w ogóle to całkowita niezdolność do pracy po prostu mu się należy. 

  • 13 dni temu
    Witaj Beat, cieszę się, że tu zaglądasz. Odżyły wspomnienia sprzed 7 lat. Mój mąż miał operację w sierpniu 2014. Ma wykonany sztuczny pęcherz, przerzutów nie było, jest wszystko ok, pracuje, za 1,5 roku emerytura, nie może się doczekać. Odezwałam się do Ciebie bo chcę Ci podziękować za wsparcie ,optymizm, niesamowity hart ducha i troskę, jaką obdarzałaś nie tylko mnie, ale wszystkich szukających tu pomocy. To forum było wspaniałą sprawą, źródłem rzetelnych, sprawdzonych informacji, ale też miejscem na podzielenie się wątpliwościami, żalem smutkiem, słabością. Pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie i wszystkim zaglądającym tutaj, aby ten rok był lepszy od poprzedniego.
  • 10 dni temu
    Kama, super się czyta takie wpisy!!!


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat