Rak pęcherza moczowego

9 lat temu
Walczę z nim już 8 lat,po pięciu latach walki okazało się, że są nacieki i jedyne wyjście to usunięcie pęcherza i wszystkiego co jest w pobliżu. Decyzja musiała być podjęta błyskawicznie. Oczywiście zdecydowałam się na tak skomplikowaną operację. Od trzech lat mam pęcherz zrobiony z jelita, początki były trudne, ale już jest ok. Myślę, że przerzutów nie będzie, wierzę w to bardzo mocno. Pozdrawiam wszystkich chorych i zdrowych, życzę wytrwałości i wiary w siebie:))
13477 odpowiedzi:
  • 1 rok temu

    Dona, tą wspaniałą wiadomością przekazałaś bardzo dużo dobrej energii wszystkim zmagającym się z rakiem. To także wskazówka dla wahających się z podjęciem decyzji o radykalnej. Ciszę się razem z Tobą. Pozdrawiam serdecznie.

  • 1 rok temu

    Dona. Cieszę się bardzo z tej wiadomości.  Moje gratulacje. Twoja wola walki z tym gadem przyniosła efekty.  Pozdrawiam serdecznie. 

  • Dona takich wiadomości nam trzeba:) my z tata dziś na 20 chemii już w sumie, jeszcze jedna za tydzień i 17.09 tk głowy i jamy brzusznej, po tym badaniu decyzja co dalej....pozdrawiam wszystkich 

  • Witajcie dziś tata nie dostał chemii musieliśmy przerwać cykl....wyniki są za słabe. Czekamy na tk 17.09 i dalsze decyzje 

  • Mam nadzieję   trzymam kciuki za tatę, będzie dobrze,musi poprawić wyniki krwi a może tk pokaże że już jest wszystko dobrze i chemia nie będzie potrzebna,trzeba wierzyć że wszystko się dobrze ułoży i tato wygra walkę ,życzę mu tego z całego serca ,walka z gadem jest długa i ciężka ale udaje się wygrać,pozdrawiam Was serdecznie i życzę zdrówka i wytrwałości.

  • https://faqrak.pl/forum/post/l...

    Zapraszamy dolączcie do nas ☺

  • Witam serdecznie:)

    Dawno mnie nie było, ale mam zbyt dużo obowiązków i brak czasu. Odpisuję jedynie na maile:)

    Wczoraj dostałam na maila prośbę o udostępnienie takiej oto wiadomości:

    Ze względu na fakty, iż aktualnie w należącym do Uniwersytetu Jagiellońskiego Centrum Badań Klinicznych Jagiellońskiego Centrum Innowacji w Krakowie (www.cbkjci.pl; www.jci.pl) prowadzone jest badanie kliniczne u chorych z rakiem pęcherza moczowego w stadium zaawansowanym lub z przerzutami, którzy są już po pierwszym cyklu chemioterapii chciałam zapytać się czy byłaby możliwość poinformowania forumowiczów o takiej możliwości.

     

    Szczegóły dotyczące tego badania chętnie przekaże w rozmowie telefonicznej dr hab. n. med. Tomasz Miszalski-Jamka: 783 319 956.

    Jeśli jest ktoś chętny to proszę dzwonić i dowiedzieć się szczegółów.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrowia.

  • 1 rok temu

    Czarownico kochana, przewodniczko po najtrudniejszym dla nas czasie, pozdrawiamy Cię serdecznie :) 

    Wpis edytowany dnia 23-09-2018 23:44 przez kama58
  • 1 rok temu

    Cześć wszystkim, jak wiekszośc tutaj, nie udzielam się zbyt często na forum - zbraku czasu - jednak wszystkie posty śledzę na bieżaco....:) cieszy fakt, że można pokonać to choróbsko, czego przykładem jest dona :))) 

    U nas sytuacja się "trochę" skomplikowała - mianowicie, tata po pierwszej chemii, postanowił,że nie będzie jej dalej kontynuować - miał dostać 3 serie po 4 chemie - 1 mocna , kolejne dwie- lekkie i ostatnia mocna. Po pierwszej "mocnej" - czuł się fatalnie, a wymiki krwi wyszły na tyle słabo, że lekarz, przełozył drugą chemię na kolejny tydzień - mój tata, nadal twierdząc, że jest zupełnie zdrowy ( nadal nie dopuszcza do wiadomości istnienia raka) stwierdził, że lekarze popsują mu dodatkowo nerki i watrobę - zaprzestał chemii. 

    Na chwilę obecną nie bierze żadnych lekarstw, funkcjonuje zupełnie sprawnie, nie ograniczając się z niczym - tj. tak jak przed operacją - alkohol, papierosy, mało wody, brak jakiejś specjalnej diety. 

    Zrobił badania wątroby - wyniki są ok.  Prosiłam, błagałam, złościłam się.....nie pójdzie już na chemię i mam nie wznawiać tematu. Umówiłam go na radio ( zgodzi się) - ale nie wiem, czy lekarze zakwalifikują go radio, jeśli nie podjął chemii. 

    Przypomnę, że tata miał t3, więc stadium mocno zaawansowane - tk robiliśmy  przed chemią a dwa miesiące po operacji i było czysto...   sama nie wiem, jak mogę mu pomóc, boję się ,że jeśli tej chemii nie "wybierze, nie wybrał" to radio nie pomoże wiele.... 

    Jakie są wasze doświadczenia? - czy są szanse na to, żeby nie wziąć tej chemii i "być czystym" ? 

  • kama58 pozdrawiam również wszystkich bardzo serdecznie:) i życzę dużo zdrówka:))



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat