Ostatnie odpowiedzi na forum
BeataMaria czytam Twoje wpisy sprzed 9 miesięcy.Czy jesteś na forum jeszcze?? Ja w czerwcu tego roku dowiedziałam się o raku szyjki macicy.W tzw.międzyczasie kolposkopia,biopsje,konizacja.Dziś jestem cały miesiąc po radykalnym usunięciu macicy,szyjki,jajników,jajowodów i 29węzłów chłonnych.Wyniki mam dobre ale jak dziś natknęłam się na Twoje wpisy to jestem przerażona.Ty również zachorowałaś na RSM ale usunięto Tobie jedynie macicę ? I co dalej ? Jak się czujesz dziś ? Czy możesz mi napisać ?? Daj znać jak znajdziesz chwilkę.
uleczka725 miej na uwadze co jest na celu zlecenia obu tych badań bo celem nadrzędnym jest umożliwienie lekarzom postawienie właściwej diagnozy w zależności od wstępnego rozpoznania. Dzięki różnicom w tomografii i rezonansie te badania świetnie się uzupełniają.Lepiej mieć naświetlenia przed operacją niż po.Tego zdania są lekarze i to nie byle gdzie bo w centrum onkologii.Wiesz jak to jest...kiedy jesteś poważnie chora a dookoła lekarze coś ustalają to trzeba się temu poddać bo czasem tego czasu ma się niewiele.
agnieszka76, uderzenia gorąca mam i bywa, że w nocy budzę się cała mokra ale ja patrzę na to inaczej, wiem co przeszłam i być może właśnie dlatego przyjmuję to na zasadzie, że coś za coć.Przerażenie, ból i przeraźliwy strach tuż po diagnozie. A potem to tak jak pisałam, wszystko potoczyło się błyskawiczenie, nawet szereg badań, cały ten szpital...Przy tym wszystkim i te uderzenia gorąca i mokra nocna koszula dla mnie jest drobiazgiem. Dzisiaj nawet deszczowa niedziela nie jest brzydkim dniem. B)
martast79 dzięki za twoją odpowiedź; jednej z dziewczyn które znam nie zalecono żadnych hormonów, mnie również nie, ponoć w naszym wypadku odstępuje się od hormonów.Ja póki co przechodzę wszystko stosunkowo lekko ale Ona mi mówi, że kiepsko się czuje bo uderzenia potu,mocne bicie serca itp.itd. Wiem, że wymuszona menopauza u kobiet różnie się objawia.Pozdrawiam
martast79 ja miałam stwierdzone T1a1 G3,złosiłam się na tyle szybko, że zmiany widoczne były jedynie mikroskopowo.Usunięto mi wszystko bo wysoki stopień złośliwości, z resztą mam 2 dzieci i wolałam mieć spokój niż martwić się czy nie przeszło cichaczem na jajniki itp. Póki co jestem po operacji 22 dzień.Czuję się dobrze.Zatrzyki w brzuch już mi bokiem wychodzą ale to nic... W szpitalu byłam z kilkoma dziewczynami z podobną diagnozą tyle, że z G1 i jedna z nich paskudnie przechodzi już już przekwitanie ja mam 44lat a Ona bliżej 40). :D
sierotka masz rację, najważniejsze to nasze powroty do zdrowia, nie ma co zadręczać się byle czym. Musimy być dzielni żeby stawić czoło chorobie bo jeśli nawet leczenie zakończone to zawsze będziemy mieli w tyle głowy to co przeszliśmy. Pozdrawiam serdecznie :D
do bolka1950: już ci na szybko po mojemu odpowiadam o różnicy pomiędzy tomografem a rezonansem: tomografia u mnie miała na celu pokazać dokładną rekonstrukcję kości na odcinku brzusznym między innymi chodziło o miednicę mniejszą. A rezonans miał uszczególowić TK i pokazać najmniejsze różnice w gęstości tkanek bo czas leciał i u mnie przy wysokim stopniu złośliwości raka była taka konieczność. Naświetlania i promieniowanie to skutki uboczne lecz liczyła się najbardziej precyzyjna diagnoza.Na szali trzeba czasami wybrać to co najbardziej skuteczne. Zdrowia życzę !
moina: nie wdając się w wymianę zdań już pewniejsza siebie napiszę co przeszłam:
radykalna operacja wertheima z doszczętnym wycięciem biodrowych węzłów chłonnych, operacja 6 godzinna.Węzły chłonne usunięto laparoskopowo. Moina być może z uwagi na poważny stan aczkolwiek stadium początkowe zdecydowano na skierowanie mnie wtedy na wszystkie niezbędne i możliwe badania. Wiadomo, że rezonans jest dużo bardziej szczegółowy a tomograf pokazuje co innego. Dodam, ze w szpitalu w którym spotkałam podobne przypadki (podobne bo niestety tylko ja miałam to paskudne G3) wszystkie były wcześniej również kierowane na rezonans i tomograf, oba badania z i bez kontrastu. Badania są drogie wiec możliwe, że w dużych ośrodkach mniej się z nimi liczą....Myślę sobie teraz już na spokojnie, ze nie powinnaś poprostu pisać, ze coś jest niestandardowe czy nietypowe jeśli najzwyczajniej w świecie możesz się na tym nie znać. Apeluję wyłącznie o zdrowe podejście do sprawy. Czasami można coś "chlapnąć" bez namysłu. Nie pisz proszę że "Nasze zdziwienie uzasadnię tym że nie słyszeliśmy o takim leczeniu.Nawet tu na forum nikt nie słyszał o takim postemplowaniu" bo to, że Ty nie wiedziałaś nie znaczy, że nikt nie wiedział. ;) Jeśli piszesz o sobie, że wspierasz to wspieraj - wtedy to ma sens. Czasami lepiej nie pisać nic niż pisać głupoty. Mimo to pozdrawiam serdecznie, patrz z optymizmem przed siebie. Pozdrawiam z Wrocławia :D
agnieszka76 dokładnie i ja tak myślę. Ja jestem na początku drogi bo doskonale wiem, że dobre wyniki to nie koniec walki o życie i zdrowie.Mogą być powikłania, może być różnie przez tygodnie,miesiące,lata. Wiem po sobie, że ktoś kto jest "nowy" a każdy z nas kiedyś był takim "nowym" to chłonie wszystko jak gąbka bo zwyczajnie się boi. Dlatego zdecydowanie uważam, że nie nam tu jest pisać czy decyzja lekarzy jest słuszna czy nie bo my jesteśmy pacjentami i szukamy zwyczajnego wsparcia a nie dołowania. Możemy się doświadczeniami wymieniać ale każdy przypadek jest inny. Ja z G3 to nie to samo co któraś inna z G3 bo może byc naciek albo guz...Organizmy się różnią tak jak i ludzie. Dostałam sporo maili i wiem,że nie jestem sama w takiej opinii. ;)
bolek1950 i moina: nie wiem czy mnie pamiętacie ?? Jakiś czas temu pisaliście, że zlecone mi badania są niemożliwe bo nikt nie zleca tomografii i rezonansu jednocześnie.Pisaliście,że jak Wrocław to Hirszfelda a nie Kamieńskiego. Teraz mogę śmiało napisać i odpisać bo wcześniej potrzebowałam wsparcia a dziś mogę sama takiego wsparcia udzielić. Kochani moi otóż jestem od czerwca po katordze,biopsje,kolposkopie,konizacja,wyniki paskudne.W październiku dzięki własnie tomografii i rez.magn.lekarze mogli mieć pełen obraz co i jak.Jestem po radykalnej operacji łącznie z węzłami.Rzecz jasna zostałam na Kamieńskiego bo lekarze od czerwca świetnie mnie prowadzlili.W między czasie dla spokoju poszłam do pofesora Kornafela który polecał mnie Kamieńskiego. Wszyscy wiemy, ze Hirszfelda to wyłącznie onkologiczny szpital.Tam ludzie są wszyscy chorzy na raka.Na Kamieńskiego NIE i być może dzięki temu nie potrzebowałam opieki psychologa... Odebrałam kilka dni temu moje wyniki: leczenie zakończono z sukcesem. A przypominam że miałam G3 ale byłam na początku drogi bo zawsze terminowo robiłam cytologię. I co mi napiszesz bolek...czy naprawdę nigdy nie zleca się tomografii z rezonansem ?? Owszem zleca się jeśli dana placówka medyczna jest gotowa szybko dać radę i widzieć jak na dłoni. Tomograf to jedno a rezonans drugie. To tak jak usg piersi/trzeba robić usg piersi i mammografię bo jedno uzupełnia drugie. Nie mam Wam za złe bo może chcieliście dobrze ale nie wchodźcie w buty lekarzy bo komuś na początki drogi robicie źle. Niech lekarze zdecydują jakie badania są niezbędne. My chorzy potrzebujemy tylko wsparcia i otuchy innych chorych. :D