Przewlekła białaczka limfatyczna u osób "młodych"
Witam!
Założyłam ten temat, bo na PBL chorują prawie wyłącznie osoby starsze. Jest to nieuleczalna postać raka układu limfatycznrgo (w oststeczności stosuje się chemioterapię, która często przynosi więcej szkody, niz pożytku), U mnie zdiadnozowano PBL w wieku 47 lat, czyli ponad 3 lata temu. Niestety od pwenego czasu nastapiła szybka progresja choroby. W przyszłym tygodniu mam badania kontrolne, po których zapadnie decyzja o ewentualnym rozpoczęciu chemii. Nie muszę pisać, jak sie czuję i co przeżywam.
Poszukuję osób z PBL w zbliżonym wieku, aby mieć z kim wymienić doświadczenia. Kilkuletni okres przeżycia, jaki daje ta choroba, to dla osób w podeszłym wieku stosunkowo dobra perspektywa, co innego dla tych, którzy dopiero zaczęli swoje majwiększe zyciowe osiągnięcia. Wiem, że takich osób jest bardzo niewiele, ale mimo to liczę na odzew.
Trzymajmy się, razem będziemy silniejsi!
Małgorzata
-
miesiac temu dowiedzialem sie przypadkowo że mam PBL to byl szok mam 41 lat teraz jestem po większosci badań mam powiększoną śledzione węzły chłonne i uszkodzony hromosom11 prawdopodobnie lada dzień dostane pierwszą chemie nie wiem jeszcze co to bedzie jak na razie gdyby nie badania to nie wiedział bym ze jestem chory - czyli czuje sie dobrze fizycznie no niestety psyche troszke słabiej niby staram sie jakoś do tego przyzwyczaić ale to nie takie proste może ktoś ma podobną PBL i już jakieś doświadczenie że tak powiem chętnie dowiem sieczegoś więcej - pozdrowionka dla wszystkich :)
-
Też śledzę te wpisy. Hedonio czekamy........
-
Niepokoi mnie milczenie "hedonii". Zawasze, gdy pisze ktoś bardzo chory, a potem nagle zapada cisza mam najgorsze przeczucia. Mam nadziję, że moje obawy okażą się bezpodstawne. Oby. Wciąż czekam na wiadomość.
M.
-
Jeśli możesz napisz, jak się czujesz. Często myślę, co u Ciebie.
Czekam na wiadomość i pozdrawiam, jak najserdeczniej.
M.
-
Dziekuje serdecznie. W tych dniach dopadla mnie bardzo wysoka goraczka, dochodzi do 40C, nawet nie czuje sie zle, nie mam zadnych innych symptomow a nowa chemia tuz, tuz.
Czuje sie zmeczona i co ukrywac ciut zawiedziona terapia...
-
Bardzo mi przykro, martwię się, całym sercem jestem z Tobą.
M.
-
Wlasnie jestem po dwoch dniach brania immuno- i chemioterapii.
Leukocyty spadly bardzo, wiec dostalam zastzryk na podniesienie, wezly chlonne opornie sie zmniejszaja, sa wlokniaki, sledzona ciagle duza. Znowu chemia na poczatku sierpnia i to mnie martwi, bo wreszcie zacznie mi to szkodzic...
-
Jak się czujesz hedonio/Małgorzato? Niepokoi mnie Twoje milczenie.
Pozdrawiam,
M.
-
Dziekuje bardzo - mam zamiar wybrac sie do Gdanska. A jutro chemia :(((
-
Nie wiem czy czytałeś mój post który usunęli. Ja jestem perfekcyjnie zdrowy i nigdy nie chorowałem na nic. Ponieważ widziałem wielu ludzi, którzy cierpią, przestraszyłem się i postanowiłem temu zapobiec. Z pomocą przyszły mi suplementy. W gronie ludzi, którzy zdecydowali się być zdrowi poznałem ludzi, których motywacją nie było tak jak u mnie: bycie zdrowym, tylko chcieli uciec od choroby. Ci ludzie ze łzami w oczach opowiadali mi o swoich chorobach i polecali tematy, książki i właśnie suplementy, które im pomogły. Wśród nich było paru rakowców. Po prostu chciałem pomóc, bo Ci ludzie mówili mi, że w walce z rakiem polska służba zdrowia nie zawsze robi wszystko co można. Tyle o mnie.
Pozdrawiam