Przewlekła białaczka limfatyczna u osób "młodych"

15 lat temu
Witam! Założyłam ten temat, bo na PBL chorują prawie wyłącznie osoby starsze. Jest to nieuleczalna postać raka układu limfatycznrgo (w oststeczności stosuje się chemioterapię, która często przynosi więcej szkody, niz pożytku), U mnie zdiadnozowano PBL w wieku 47 lat, czyli ponad 3 lata temu. Niestety od pwenego czasu nastapiła szybka progresja choroby. W przyszłym tygodniu mam badania kontrolne, po których zapadnie decyzja o ewentualnym rozpoczęciu chemii. Nie muszę pisać, jak sie czuję i co przeżywam. Poszukuję osób z PBL w zbliżonym wieku, aby mieć z kim wymienić doświadczenia. Kilkuletni okres przeżycia, jaki daje ta choroba, to dla osób w podeszłym wieku stosunkowo dobra perspektywa, co innego dla tych, którzy dopiero zaczęli swoje majwiększe zyciowe osiągnięcia. Wiem, że takich osób jest bardzo niewiele, ale mimo to liczę na odzew. Trzymajmy się, razem będziemy silniejsi! Małgorzata
3342 odpowiedzi:
  • 7 lat temu

    Witajcie kochaniutki w tą piękną zimę :) U nas spadło chyba z 5 cm śniegu. Ładnie jest, biało bardzo, jasno. Ale ja pytam śniegu gdzie byłeś 24 grudnia??? :) :) :)

    Jutro do szkoły ide na 6 godzin rachunkowości. Łolaboga........

  • 7 lat temu

    Jejku Maju :( trzeba być zdrowym aby mieć siłę na chorobę :( masakra co piszesz!!!! Wynika z tego że jeszcze na przepisach powinnaś się znać :( Tak mi przykro

  • 7 lat temu

    Maju, ja zderzenie ze służbą zdrowia podczas diagnozowania wspominam jako najgorszy koszmar. Jak się przez to przebrnie, to potem jest spokojniej. Trzymaj się! 

  • 7 lat temu

    Dziękuję,

    Wizyta szybko, bo już w przyszłą środę :)

  • 7 lat temu

    Maju, spokojnie w każdej placówce zrobią Ci badania i będziesz wiedziała czy to pbl. Będziesz zdiagnozowana i jak okaże się, że to pbl zapiszesz się na Chocimską 😉

    Kiedy masz wizytę?

  • 7 lat temu

    No nic, poddałam się i zapisałam do Magodentu. Nie mam siły walczyć dalej o tę kartę... Przerasta mnie to trochę...

  • 7 lat temu

    Po długich bojach (nie zamknęli mi jednak karty w centrum onkologii tydzień temu... dopiero jak udało mi się dodzwonić do lekarki do gabinetu, to zamknęła...) udało mi się zdobyć dzisiaj nową kartę. Wszystko byłoby wreszcie fajnie, ale nie, nie ja... Dzwonię na Chocimską i dowiaduję się, że nie mogą mnie przyjąć, bo mam wpisaną 'poradnię onkologiczną', a nie 'hematologiczną' w karcie :/ ręce mi opadły... Byłam już dwa razy dzisiaj w przychodni i nie ma mowy, żebym szła jeszcze raz. nie mam siły... I tutaj pytanie - czy warto rozważyć szpital na Banacha albo Magodent w Warszawie? Czy uparcie próbować dostać się do Instytutu Hematologii?

    Pomocy, bo już prawie płaczę z tego wszystkiego :( ile trzeba mieć siły i samozaparcia? :(

  • 7 lat temu

    Ryszard najbliza wizyta to 13 marca ale będę też 10 kwietnia :-)

  • 7 lat temu

    Do iwoska25 ja mam wizytę 10.04 u dr Kozińskiej a Ty kiedy ,najlepiej odezwij się na mejla  rys10@vp.pl .Mam już znajomych chętnie Cie dołączę do grona. Ryszard.

  • 7 lat temu

    Ja miałam ogromne problemy z potasem i magnezem. Lekarka natychmiast kazała mi brać jakieś suplementy diety z tymi pierwiastkami. Skład takich tabletek mnie powalił. Śmieci i chemia. Zmieniłam dietę, jadam produkty bogate w te pierwiastki i naprawdę mam doskonałe wyniki.

    Porządny dietetyk ustawi Wam dietę która w naturalny sposób doda Wam sił i odporności.



Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat