Gosia12, Wygrał

od 2013-06-25

ilość postów: 2

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak szyjki macicy...

11 lat temu
Dziewczyny świetnie sobie radzicie, ja byłam w takiej samej sytuacji siedem lat temu. Najpierw trzy miesiące czekałam na operację, usunęli wszystko. Po kolejnych trzech miesiącach znalazło się dla mnie miejsce w szpitalu i rozpoczęło się brachyterapią, leżenie plackiem nieruchomo przez 24 godziny, po dwóch dniach radioterapia. To wszystko trwało ponad dwa miesiące. Tyle co mogę wam doradzić to bardzo uważajcie na to co jecie, przy naświetlaniach dołu dieta ma ogromny wpływ, pijcie też dużo soku z żurawiny. Dopytajcie lekarza czy będą stosowane osłony podczas naświetlań, ja byłam bardzo ciemna jak trafiłam do szpitala, o nic nie pytałam chciałam jedynie, żeby terapia się powiodła, i żeby nastąpił taki dzień kiedy będę mogła powiedzieć jestem zdrowa, udało się. Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, po pól rocznym leczeniu wróciłam do pracy. Co prawda skutki radioterapii odczuwam do dziś, są to problemy z drogami moczowymi i dopiero od lekarz urologa dowiedziałam się, że problemy powstały w skutek nie zastosowania osłon podczas radioterapii. Trzymajcie się i bądźcie dzielne z całego serca pozdrawiam.

Rak radioterapia.... teraz pustka ? lęk ? co dalej ..jak przetrwać by wygrać..

11 lat temu
Witaj grażka11.
Masz rację innej opcji nie ma, wszystko będzie dobrze. Musisz w to głęboko wierzyć. Siedem lat temu też przez to przechodziłam, teraz odwiedzam lekarza co pół roku. Życzę Ci abyś za kilka lat mogła napisać innej osobie " dasz radę innej opcji nie ma". Pozdrawiam