od 2012-09-21
ilość postów: 77
Basiu-ja choruję dziewiąty rok, początki choroby były rożne-raz lepiej raz gorzej. Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Miałam tez kilka razy spadki WBC poniżej normy. Ciągle jestem na lekach, najpierw Glivec ,teraz Sprycel. Pracuję cały czas i żyję normalnie. Wśród pacjentów w Poradni Hem. mam znajomych z takim stażem jak Jadwiga. Jak leżałam pierwszy raz na oddziale, sąsiadka z łóżka pocieszała mnie,że ta choroba nie jest taka straszna, najgorsze to to,że trzeba co miesiąc jeździć na kontrol. Śmieszyło mnie to, ale teraz tez tak mówię.Fajnie być zdrowym-ale PBS to nie tragedia .Pozdrawiam
Dużo zdrowia w Nowym Roku ,a na Święta Bożego Narodzenia spokoju , radości, optymizmu dla Wszystkich. Pozdrawiam jesiennie w pierwszy dzień zimy :)
Jadwigap-a to pytanie negatywny czy pozytywny, no nie wiem.Napiszę Ci na meila - ela.m2@vp.pl Odezwij się. Piłam olej lniany przez dłuższy czas,może to mnie uodporniło na przeziębienia. Na pewno po oleju przestały przetłuszczać mi sie włosy.
Nigdy nie szczepiłam się . Jestem zmarżlakiem,więc ciepło sie ubieram,może dlatego nie choruję Bogu dzięki :)
Jadwiga- u mnie w sprawach ginekologicznych zwrot o 180 stopni.
Nala123 - tak jestem na sprycelu już ponad 4 lata, wcześniej tez 4 lata na glivec. Serca nie odczuwam-więc chyba jest ok. A u Ciebie co sie działo??? jak to odczuwałaś ??? Miałam EKG robione w lutym ,było ok. Teraz już będę bardziej troszczyć się o moje jelita. Własnie wypiłam kubek siemia :)
Nala - jesteś wielka,że mimo kłopotów zdrowotnych Twoje wpisy są pełne optymizmu,To dodaje sił jednej osobie tu zaglądającej.
Katarzynka-ja choruje 8 lat. Po wyjściu ze szpitala na zwolnieniu byłam 1,5 m-ca.Pani Doktor mówiła,że nie ma co siedzieć w domu,wśród ludzi nie myśli się o chorobie.I to jest prawda. Prace mam biurową to dałam radę.
Od 4 lat biorę Sprycel,po nim zrobiła mi się nietolerancja laktozy. Czesto mam problemy jelitowe, myślałm sie to przez ta nietoleracje,ale tu wyczytałam coś innego. Czasami biorę Osłonkę Gastro-raz jest lepiej po niej raz nie,ale chyba od dziś zacznę brać ja systematycznie. Maślanki ani kefirku nie popiję, jogurt naturalny bez laktozy czasami łykam.Gdyby nie te jelita nie byłoby żle z ta białaczką. Zdrówka życzę Wszystkim :) :)