Ostatnie odpowiedzi na forum
nie wpędzam...staram się nie wpędzać...:-)
jednak każda z nas wie jak to działa. boli tak zwany ''krzyż'', ból podczas wypróżniania, do tego ten węzeł... i scenariusz gotowy...
ale do diabła! musi być dobrze! albo chociaż na w pół dobrze!!!
kasiuuuu, bardzo mnie pocieszyłaś...oby tylko ten węzeł nie był związany z tym wszystkim...kolposkopia za tydzień...oszaleję...dziewczyny, jest tutaj ktoś z łodzi???
zastanawia mnie jak duże jest prawdopodobieństwo, że ''wyjdzie'' coś więcej niż CIS... przecież szczoteczka mogła trafić na miejsce z dysplazja, a głębiej jest już inwazja... oby nie...nie nastawiam się na nic...ale cierpliwośći też już brakuje i szperam w internecie:-)
pozdrawiam
carla, jak tu się nie stresować? :-) pewnie sama coś o tym wiesz... mam powiększony węzeł w pachwinie...to mnie martwi jeszcze bardziej...rok temu cytologia wyszła dobrze.a teraz taka niespodzianka...do końca nie rozumiem o co chodzi z tymi ''cin-ami'', pomimo dziesiątek przeczytanych postów... :-(
za kilka dni pobiorą mi wycinek podczas kolposkopii...z każdym dniem bardziej się stresuję...czy podczas kolposkopii doktor może już''coś więcej''powiedzieć na temat zaawansowania itp czy trzeba czekać na wyniki histopatu?mam na myśli te próby z kwasem octowym na przykład- czy one podczas kolposkopii mówią o charakterze zmian?