nala123, Wygrał

od 2015-10-14

ilość postów: 1516

Walczę i wspieram

Ostatnie odpowiedzi na forum

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
madzialenko - ja od 9 lat jestem na diecie, we względu na gliwek, tasigmę, sprycel i ponownie teraz tasigmę. Rozumiem Cie doskonale!! Wcale nie marudzisz!!! Ja jak patrzę w sklepie na zwykłe pomarańcze to mi serce pęka! Uwielbiam je ale duszę się po ich zjedzeniu.

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
Wierzę, że masz stracha przed badaniami. Znam ludzi którzy mieli podobne zmagania wątrobowe i po czasie to minęło. Co do wątroby i diety - ile osób tyle opinii i teorii. Ja też kupiłam sobie kiedyś książkę o wątrobie ale o mało co nie zwariowałam. Tyle nakazów i zakazów aż żyć się nie chciało. Aby nie oszaleć poszłam po prostu tak na logikę. Jakbym małe dziecko karmiła - dania lekkie, gotowane, lekko duszone itp. Masz dzieciątko to sama zresztą wiesz jak gotować. Ja byłam u dietetyczki która mi zrobiła jadłospis. Przez miesiąc piłam olej lniany zmieszany z serem białym. Wątroba mi się pięknie oczyściła. Moja pierwsza lekarka śmiała się ze mnie mówiąc, że to nic nie daje, ale obecny hematolog powiedział, że bardzo dobrze, że to zastosowałam. Ważne jest tylko aby pić olej na 4 godz przed wieczorną Tasigmą, bo ona rozkłada się w wątrobie a olej wypłucze zatem lek. Może to Ci w jakiś sposób pomoże? Poza tym na początku choroby kupiłam sobie książkę profesora Tombaka Cofnąć nowotwór. Świetna książka, stosowałam się do jego rad. Pożyczyłam ją i już mi nie oddano, więc musze sobie ją jeszcze raz kupić. Tam profesor pisał o cudownych właściwościach buraka czerwonego. I pamiętam że 9 lat temu robiłam to co kazał. Może w internecie można ta książke już przeczytać. Nie wiem co jeszcze mogę Ci powiedzieć, aby nie mącić Ci w głowie. Tak na spokojnie może przyda Ci się to co napisałam. A teraz zapraszam Was na inne forum HEJ MARZĄ MI SIĘ GÓRY ZIMĄ. Jedziemy w góry razem?????? ;)

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
iwoska25 - zdrowie na pewno pozwoli!!! Tasigma to świetny lek!!! Będę powtarzała to do znudzenia - liczy się tu czas - nie przejmuj się teraz niczym i nie martw jak ja kiedyś na zapas. Daj sobie tak 4 czy 5 miesięcy a sama zobaczysz że nagle kompletnie zapomnisz o chorobie! Teraz najważniejsze lekko strawne jedzonko, dobra dieta, która dodatkowo nie obciąża żołądka. Kontroluj żelazo, aby krew była zawsze dotleniona. Syn śmieje się ze mnie, że dorosła jestem, a w łóżku leżę przed nim. Ale takie stabilne i regularne życie jest bardzo ważne. Ja nie odbieram choroby jako walki. Mi jest łatwiej myśleć i świetnie to sobie wmawiam, że po prostu jestem zdrowa i z niczym nie walczę. Walka mnie męczy, a wmówienie sobie, że jestem zdrowa jest fajne. Tak więc i Ty jesteś zdrowa tylko na chwilkę zaniemogłaś :D Wierzę, że na wiosne przy kawie będziemy się dobrze bawiły :D

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
iwoska25 - sama wiesz najlepiej na ile teraz możesz sobie pozwolić. Na wiosnę na pewno będzie ślicznie - ze względu na kwiatki i zielone drzewa :D Tak czy siak jeśli będziecie mieć więcej czasu to znam cudną kawiarnie gdzie podają domowe ciasta. Na wiosnę na pewno już będziesz się bardzo dobrze czuła, to może wypijemy razem kawę :D

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
lobazka - fajnie, że chociaż morfologia lepsza! A może na te bóle to jakieś gorące kąpiele? O ile dobrze pamiętam to ja w wannie siedziałam z olejkami eterycznymi. To mi pomagało. Chyba wąchałam jakiś rozluźniający... :D

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
lobazka - a jak Twoje bóle? Zmniejszyły się choć trochę? Pomagają biegi za dzieckiem? :D

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
Witaj Adaadelajda Odnośnie dzidziusia i leków to nie mam pojęcia. Ale młoda jesteś, to mam nadzieje, że lekarz przepisze Ci takie leki, abyś mogła mieć dzidziusia.

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
Witam Witaj iwoska25 - przykro mi, że masz aż takie dolegliwości. Ale może choć marne to pocieszenie - to dobrze, że przynajmniej duszności minęły. Ja jednak głęboko wierzę, że to wszystko minie. Lekarz mi to tłumaczył tak, że powolutku organizm się do tego przyzwyczaja. Nie wiem jak u Ciebie, ale tu we Wrocławiu jest piękna pogoda i mnie z kolei to bardzo pomaga. Chodziłam dziś po słońcu 30 min i czuję się o niebo lepiej. A niestety mam pierwszą grupę inwalidzką i skazana jestem na pobyt w domu, zresztą i tak na nic siły nie mam. Tak więc mimo bólu, nie polecam L4. Kiedy ja zachorowałam mój syn miał 9 lat. On był dla mnie najlepszą chemioterapią. Fajnie, że masz maluszka, który zmusza Cię do działania. Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
lobazka - ja na początku po imatinibie tez miałam bóle, ale raczej kości i ogólnie stawów. Ból był czasami okropny, ale ja z kolei mroziłam nogi - kładłam na nogi mrożoną marchewke z groszkiem, bo była to duża paczka. Po trzech miesiącach tańczyłam już w klubie bo zapomniałam o wszelkich dolegliwościach. Tobie na pewno też to minie. Osoby które poznawałam w poczekalni tez się na taki rodzaj bólu skarżyły i potem wszystko minęło. Lekarz mi mówił, że po prostu organizm musi się przyzwyczaić do leków. Będzie dobrze, zobaczysz. A i ja też miałam wyniki na dolnej granicy. Ale po kilku miesiącach wszystko wróciło do normy.

Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

9 lat temu
Iwoska 25 - mam nadzieje, że u Ciebie duszności to ze stresu. Człowiek chciałby mieć spokój a tu cały czas coś. Na pewno się unormuje wszystko, daj sobie czas. A w jakim mieście się leczysz?? Daj znak co powiedział lekarz.