Wyrzuć z siebie emocje.

Powiedz mu co o nim myślisz, pokaż jak walczysz ...

Akceptuję regulamin

Pokaż

napisany 2 dni temu

Wiktor odszedł. Miał tylko 7 lat. Nie wiem jak wspierać jego rodziców. Nie wiem co mogę im powiedzieć. Nic nie wiem. Nie wiem jak to możliwe.

napisany 10 dni temu

Nie życzę sobie siły. Życzę sobie szczęścia.

napisany 10 dni temu

Nie dam ci się skorupiaku. Mówię tak już 7 lat czyli to ja mam racje.

napisany 22 dni temu

Dziś nie che mi się z tobą gadać. Dziś jest słabo, ale wiem, ze jutro będzie lepiej, tak jest po każdej wlewce, a potem już cie nie będzie.

napisany 30 dni temu

***** raka! 

napisany 1 miesiąc temu

Dopiero zaczynam z tobą. Jestem po biopsji. Już wiem że na pewno usuną mi pierś. Może też węzły. Co dalej z leczeniem jeszcze niewiem. Ale patrzę na moją pięcioletnią córeczkę Martę i wiem, ze muszę sobie z Tobą poradzić.Poradzę sobie.

napisany 1 miesiąc temu

Daj mi już spokój. Nie mam włosów brwi rzęs. Nie mam siły na nic. Już nie moge z tobą walczyć. Daj mi spokój.

napisany 1 miesiąc temu

Miałem 11 lat. Jechałem na zimowisko. Mama powiedziała że tata pójdzie do szpitala i będzie miał operację. Nie do końca rozumiałem, ale nie pytałem. Cieszyłem się chyba z wyjazdu. Tata potem już niechodził do pracy i przed świętami zmarł. Zostałem sam z mamą. Dzisiaj ma 32 lata i wróciłem z mamą ze szpitala. Rak jajnika. Jak śmiesz zabierać mi oboje rodzicow?!

napisany 1 miesiąc temu

Po raz pierwszy w życiu ból brzucha niemal zwalił mnie z nóg. Kilka dni później wizyta w szpitalu, zwykłe USG. Lekarka wykonująca badanie prosi koleżankę na konsultację, ta zaprasza jeszcze szefową. Krótka narada i diagnoza – podejrzenie raka jelita grubego. Jestem dziwnie spokojny. Kolonoskopia potwierdza diagnozę. Mam szczęście. Trafiam do Wielkopolskiego Centrum Onkologii – znakomici lekarze, oddane pacjentom pielęgniarki. Dokładnie trzynaście lat temu (w lutym 2012 roku) po operacji usunięcia esicy, pożegnałem się z rakiem. Te lata to dla mnie szczęśliwa trzynastka. Tyle szczęścia nie miała moja babka (rak jelita grubego) i mama (rak piersi). To ma być osobisty list do raka, więc miałem i mam cię raku w głębokim poważaniu. Im szybciej weźmie się ciebie za łeb, tym lepiej. Objawy, przy nowotworze jelita grubego – bóle brzucha, biegunki i zaparcia, zwężenie stolców tzw. ołówkowe, utajona krew w kale.

napisany 1 miesiąc temu

Mówiłem sobie "nie pękaj", ale chyba zaczynam pękać.