Rak szyjki macicy (leczenie bez operacji) a skutki ubocznymi leczenia

14 lat temu
Raj szyjki macicy (bez operacji leczenie: radiochemioterapia i brachyterapia) - po 5 mies jak radzic sobie ze skutkami ubocznymi leczenia jak np drazniace wezły chłonne, jajniki, wieczne wzdecia i gazy, wiecznie pełny pęcherz? Kto moze pomóc?
1084 odpowiedzi:
  • 8 lat temu
    Dziewczyny czy Taterniczka pojawia się tu jeszcze? Miala takie same leczenie jak ja będę miała czyli chemia radioterapia i brahyterapa.Chciałam dopytac co o jak :) Pozdrawiam wojowniczki :)
  • 8 lat temu
    Dzięki za słowa otuchy ,myślę że dopadła mnie depresja ,ponieważ już nie miesiączkuje i jest to objaw menopauzy ,mam bule w piersiach nie wiem czy to nerwy czy coś innego,ale ostatni okres mego życia to sam stres.Myślałam zawsze ze mnie to nie dotyczy a tu masz ,pytanie dlaczego ja .Dzięki za takie forum jest to dla mnie ogromne wsparcie .nie wiem czy moge iść do sauny ,basen .Kiedy byłam zdrowa bardzo intensywnie ćwiczyłam na platformach wibracyjnych,i nie wiem czy to sie nie przyczyniło do postępu mojej choroby w 3 lata 3 stadium.pozdrawiam
  • 8 lat temu
    witam cie i bardzo dziękuje ,za słowa otuchy.Co do operacji to na razie nic nie wiem ,mam jeszcze 2 blachy ,jadę jutro na / tortury/ ,jak to ja mówię.Dla mnie jest to takie bolesne bo jestem nieoperacyjna.Najgorsze dla mnie rokowania jak dowiedziałam się jakie mam szanse załamka.pozdrawiam serdecznie
  • 8 lat temu
    Witam serdecznie jestem nowa .Niestety i mnie dopadła ta okropna choroba. Na początku przeżyłam piekło,całe życie runęło w gruzach ,minęło już 3 miesiące jestem już na końcu leczenia .Rak nieoperacyjny 2b,choć na radioterapii stwierdzili 3b,Przeszłam 23 lampy,5 chemii ,i blachyterapię coś okropnego .Zostało mi jeszcze 2 seanse.Pan dr zakłada cewnik /dla mnie jest to bardzo bolesne/po czym aplikują do pochwy aparacik ,robią mi tomograf ,potem naświetlania.W moim przypadku guz 7 na 4 ,o dziwo po radioterapii guz całkowicie znikł.Wiec jest nadzieja i nie wolno się. poddawać .Strach zawsze pozostaje ,nie wiem jak to wygląda po zakończeniu leczenia.Na drugi dzień po mojej diagnozie ,zmarł mi tato,też na raka . Moja psychika jest w ruinie.Chciałabym poznać panie które ,mają to za sobą ,jak będzie wyglądało moje życie,bo na razie wydaje mi się że to koniec .Jak sobie z tym radzicie
  • 8 lat temu
    Agnieszka76, tasza27 odezwala sie do mnie na priv i rozmawiamy..... Dziekuje :)
  • 8 lat temu
    Witam,jestem nowa od 3 dni z diagnoza -rak szyjki macicy 3B.Napewno wiecie jak sie czuje...... Czeka mnie chemioterapia i radioterapia i chcialabym sie dowiedziec czy moge sie jakos przygotowac do chemii,cos zrobic zeby uniknac czegos.Nawet nie wiem czego... Dobrego Nowego roku zycze i Wam i sobie .
  • 8 lat temu
    Trzymam kciuki za wizytę ? jeżeli chodzi o jelita to co raz mnie też coś złapie. Ale już wiem co mogę jesc A co nie :) ja menopauze przechodzilam jeszcze przed choroba. Poty miewalam również i po Ale ost coś częściej. Dlatego pisze z ciekawością cze któraś z Was coś takiego miała.
  • 8 lat temu
    Witam Was kobietki! Mam pytanko odnośnie Waszego samopoczucia po przebytej chorobie. Ostatnio zaczęłam odczuwać dyskomfort z racji nocnego pocenia się (głównie głowa i kark, szyja). Czy któraś z Was miała takie schorzenia po leczeniu? Nadmienię, iż dwa lata temu zakończyłam leczenie. A jak Wy się czujecie? Cisza coś zapanowała na forum...
  • 8 lat temu
    Staram się właśnie myśleć, że to coś innego. My podejrzewamy jeszcze boleriozę, bo mama kiedyś to miała sporo kleszczy i takie nie typowe bóle w sumie na to wskazują. Ale do przychodni chorób odzwierzęcych kolejka na styczeń :/ Mama ostatnio miała całkiem sporo tych badań i wygląda na to że wszystko poza tym jest ok. Tak mi z tym rozsiewem się skojarzyło, bo mój wujek ma raka prostaty i właśnie teraz rozsiew na kości, same wiecie jak to działa. Ściskam Was wszystkie mocno :)
  • 8 lat temu
    Staram się właśnie myśleć, że to coś innego. My podejrzewamy jeszcze boleriozę, bo mama kiedyś to miała sporo kleszczy i takie nie typowe bóle w sumie na to wskazują. Ale do przychodni chorób odzwierzęcych kolejka na styczeń :/ Mama ostatnio miała całkiem sporo tych badań i wygląda na to że wszystko poza tym jest ok. Tak mi z tym rozsiewem się skojarzyło, bo mój wujek ma raka prostaty i właśnie teraz rozsiew na kości, same wiecie jak to działa. Ściskam Was wszystkie mocno :)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat