Ja niestety jeżeli chodzi o tomograf to jestem zielona !:/ ja również jestem tego zdania że jeżeli da się ciąć jest jakiś cień szansy że coś się uda wyciąć to należy działać .. Wiadomo nie od dziś że chemia to nie witaminy i każda kolejna osłabia organizm ...
Mimo że mama choruje od roku jesteśmy cały czas w stresie i nie wiemy co i jak ...
Jestem po konsultacji ginekologiczno-onkologicznej. Powiedział, ze to jest do otwarcia, choć mówiąc brutalnie to może być przewietrzenie brzucha w sensie, że może się nie uda nic wyciąć. Wszystko zależy na czym te węzły leżą. Mam zakodowane, że jak da się ciąć to trzeba. Termin operacji za 3 tygodnie, jutro konsultacja u chemika jeszcze. Jestem na świeżo, trochę w emocjach. Dziękuje Czarownico za odpowiedź, może ktoś coś miał podobnego.
Cześć Betti kurcze, nie jestem w stanie napisać co dalej bo raczej nie wchodzi tu chirurgia tylko znowu jakaś konfiguracja chemii. A co mówią lekarze?
Dawno nie pisałam, choć śledzę na bieżąco. Cieszę się, że odezwała się Tess41 i Margareta. Chyba Czarownica kiedyś przywołała nas, aby co pewien czas dać znać, co u nas. Jestem 9 miesięcy po drugiej linii chemii. Niestety PET wykazał wznowe w węzłach. Załączam zdjęcie, może podpowiecie co Waszym zdaniem byłoby najlepszym rozwiązaniem.
Z tego co pamiętam to minimalny czas po ostatniej dawce to miesiąc. Mam jednak koleżankę króra była operowania zaraz po wlewie z racji zagrożenia życia, nie związanego z nowotworem i wszystko było ok. Myślę że przed operacją zrobią mamie wszelkie badania krwi żeby wykluczyć jakieś komplikacje. U Ilonki może być podobnie, że zadecydują co dalej po ostatnim Avastinie.
Dziewczyny, ja mówię o operacji Ilonie bo właśnie moja mama będzie operowana. Jest po piątej chemii i w trakcie leczenia avastinem. Właściwie to nawet lekarze chcą operować w 26 dni od przyjęcia ostatniej dawki ( ciagle wszystko stoi pod znakiem zapytania). Czy któraś z Was była operowana w trakcie pierwszej linii leczenia i przy avastinie? Dodam tylko, ze pierwsza operacja była radykalna ale jako ze rozpoznanie to FIGO III, zostały nacieki na otrzewnej i torebce wątroby.