Rak jajnika
Zachorowałam w lipcu tamtego roku.Był to szok,do konca nie wierzyłam,ze mnie to spotkało.Zaczęło sie nagle.Całe zycie zdrowa jak ryba.Póżno,jak zwykle przy I ttym raku pózno.I tutaj zaczyna się moje forum.....Dlaczego tyle krzyczy się o raku piersi,o raku szyjki macicy,a o raku jajnika nic.Mamy profilaktyczne badania cytologiczne,mamografię,a o badaniu CA 125 nikt nam nawet nic nie mówi.Przecież o raku jajnika mówi się(dzisiaj to wiem)"cichy zabójca".Dlaczego ma tak znikomą wyleczalnośc.......Jego wykrywalnośc jest w 3,4 stadium,wiadomo co to znaczy.....Nikt nam kobietom nie mówia by profilaktycznie badac sobie krew,bo to jest jedyna szansa aby uchwycic go szybciej.I wbrew pozorom choroba ta nie dotyczy kobiet tylko po40-tce.Umierały przy mnie dziewczyny,które miału niespełna 20-cia lat.Czy na prawdę w naszym kochanym kraju nie możemy zrobic nic,aby uświadomic przynajmniej kobietom co może im grozic?Ja przeszłam cięzką operacje,dzisiaj jestem zdrowa i wierzę,że tak zostanie.Wiem,że to moja siła mnie pcha do przodu.Tej siły życzę każdemu
-
Jeszcze raz was zapytam ... Na co to wyglada według was . Macie doświadczenie czy mam objawy klasycznego raka jajnika czy nie. Zawsze miałam krotkie cykle ok 21 dni dosyc obfite, ostatnio dostałam miesiaczki po 19 dniach ktora była inna niż dotychczas była mało obfita i kolor krwi była jasno czerwona . Pomyslalam jednak ze ok raz moze sie zdarzyć , ponieważ były upały po 40 stopni organizm mógł zwariować . Potem jednak dostałam miesiaczki krwawienia po 17 dniach!!!! Znowu krwawienie trwające od 17 sierpnia w zasadzie do wczoraj na początku czerwona krew nie zawiele potem plamienie czarna galaretowata wręcz krwią . Poszłam do ginekologa stwierdził grubość endometrium 8 cm ( koleżanka w pracy nastraszyla ze za grube ) lekarz powiedział ze jest nie za grube i ładnie wyglada . Jajnik prawy bez zmian jajnik lewy cytuje lewy jajnik zmieniony w torbiel dwukomorowa o gładkich ścianach wymiar 5.44 z 3.7 , zatoka douglasa wolna . Trzon macicy w przodozgieciu o jednorodnej echogenicznosci 5.02 z 4.11 . Od tygodnia pije siemie lniane 2 razy dziennie bo przeczytałam ze potrafi wchłonąc po nim mięśniak , i dzis juz krwawienia nie ma. Inne objawy lekki bol nerki lewej? Czyli strona z torbiela.... Delikatne wzdecia , przestałam prawie palić i widze ze to bardzo pogorszyło sprawę z wzdeciami , trochę szybciej sie mecze , ale nie jakos dramatycznie . Apetyt wilczy , czy to wszustko wskazuje na raka? Wy macie duza wiedze , dlatego mecze was a nie lekarza bo z nim widziałam tylko 10 minut i on stwierdził ze ta torbiel nie wyglada podejrzanie bo nie ma w srodku jakis wypustek i ma gładkie ścianki. Czy moze mi ktoś napisać czy takie objawy wskazują na raka? 6 mies temu miałam usg jamy brzusznej ktore musze wykonywać raz na pol roku i robia to dokładnie i nie było żadnej torbieli? W 6 mies urosło 5.5 cm?
-
My chore mamy lepsze i gorsze dni, ale staramy się walczyć.Moje znajome wiedzą że mam 2 raki i bardzo mnie podziwiają widząc moje podejście do choroby.Wczoraj koleżanka rozmawiając ze mną powiedziała:- Ty z takim nastawieniem do choroby pożyjesz jeszcze długo.Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że chciałabym aby twoje słowa się spełniły.
Miłego dnia.
-
Teściowa mojego brata chorowała na raka pęcherza moczowego - od palenia papierosów - a zmarła z tytułu silnej cukrzycy. Znajoma Mama cieszyła się po udanej chemii - przyszedł wylew. Ktoś odszedł z tytułu zatoru, ktoś zawału. Mając raka niekoniecznie umrzesz na niego.
-
Moja Mama jest przykładem podeptania statystyk - 3,5 roku po operacji bez wznowy z rakiem jajnika III stopnia. Piszę tu, żeby dać kobietom nadzieję. Żeby dały sobie szansę walki. Łatwo się mówi - nie ma sensu się leczyć. A każdy miesiąc z rodziną jest na wagę złota. Teściowej mojego brata zabrakły 2 miesiące, by doczekała swojego pierwszego wnuka. Tak się cieszyła na Jego przyjście. Nie było Jej dane...
-
Princess, rak jajnika nie jest najgorszym. Powie Ci to każdy onkolog.
Moja Mama zachorowała, gdy miałam 26 lat, nie wyobrażam sobie, by nie mówiła mi o swoim lęku, strachu, wątpliwościach. Masz dorosłą córkę. Ma prawo wiedzieć, co czujesz. Im więcej jej powiesz tym lepiej. Mniej zaskoczenia. Mniej rozczarowań typu "mogłam pomóc Mamie".
Masz rację pisząc, że pomimo wszystko dobrze jest zachorować później, niż wcześniej. Ty masz prawie dorosłe córki. Wiele dziewczyn odeszło przed doczekaniem matury swoich dzieci. Ba, odeszły dziewczyny, które nie zaznały w ogóle macierzyństwa. Żegnali je żyjący, rozdarci rodzice, pytając "dlaczego moje dziecko?".
Sporo dziewczyn się nie odzywa na tym forum. Chcą zapomnieć. Gojka, Makro, Jasia. Nie bawią się już w żadne grupy wsparcia na facebooku. Idą do przodu. Mają do tego prawo. Ja już czasami jestem przytłoczona kolejnymi odejściami, a co dopiero chorujące kobiety?
-
Masz racje , kobiety ktore wyzdrowialy nie zaglądają tu zbyt czesto , moze chca zapomnieć .. Sama kiedys pisałam na forum o czerniaku naczyniowki , a teraz wchodzę tam raz na rok ... Pewnie dlatego ubzduralam sobie ze nie ma wyleczonych ! Dziekuje za słowa otuchy, przepraszam za to jezeli kogos urazilam
-
I nieprawda, że każdy rak jest "lepszy" nabrałaś zupełnie fałszywego przekonania. Zapewniam Cię, że są gorsze nowotwory. Nie wolno pisać tu, na tym forum, że ten jest najgorszy, choćby dlatego że wiele kobiet tu żyje z tą chorobą depcząc wszelkie statystyki, a te którym się udało, sa od dawna zdrowe, w ogóle na takie fora nie zaglądają.
W raku jajnika jest wiele opcji leczenia, i jest ich coraz więcej, z każdym rokiem, coraz skuteczniejsze techniki chirurgiczne, nie jest tak jak 10 i więcej lat temu. Statystyki nie są istotne dla pojedynczych chorych - bo żadna chora nie jest daną statystyczną. Spójrz, ile kobiet walczy i żyje już całe lata, mają plany, korzystają z życia. Dlatego proszę raz jeszcze - nie pisz tu, co jest najgorsze, jaka śmierć, co ma sens... tu wszystko ma sens i każda forumowiczka udowadnia to dzień w dzień :) a Ciebie mam nadzieję w ogóle temat raka jajnika nie będzie dotyczył, na usg widać torbiel, nie ma żadnych powodów sądzić, że to rak. Po prostu wkręciłaś się w panikę :)
-
I nieprawda, że każdy rak jest "lepszy" nabrałaś zupełnie fałszywego przekonania. Zapewniam Cię, że są gorsze nowotwory. Nie wolno pisać tu, na tym forum, że ten jest najgorszy, choćby dlatego że wiele kobiet tu żyje z tą chorobą depcząc wszelkie statystyki, a te którym się udało, sa od dawna zdrowe, w ogóle na takie fora nie zaglądają.
W raku jajnika jest wiele opcji leczenia, i jest ich coraz więcej, z każdym rokiem, coraz skuteczniejsze techniki chirurgiczne, nie jest tak jak 10 i więcej lat temu. Statystyki nie są istotne dla pojedynczych chorych - bo żadna chora nie jest daną statystyczną. Spójrz, ile kobiet walczy i żyje już całe lata, mają plany, korzystają z życia. Dlatego proszę raz jeszcze - nie pisz tu, co jest najgorsze, jaka śmierć, co ma sens... tu wszystko ma sens i każda forumowiczka udowadnia to dzień w dzień :) a Ciebie mam nadzieję w ogóle temat raka jajnika nie będzie dotyczył, na usg widać torbiel, nie ma żadnych powodów sądzić, że to rak. Po prostu wkręciłaś się w panikę :)
-
Kucja ma 2 niezależne nowotwory. Walczy! Tak jak Kucja walczy tak każdy powinien, jest w tym wspaniała, żyje, cieszy się tym co ją spotyka, nie daje się i nie da się.
Dziś jesteś przytłoczona, zdeptana strachem, wyobrażasz sobie różne scenariusze, ale popatrz - nie masz diagnozy! Nie dokładaj sobie dziś, to szkodzi, zostanie Ci trauma, musisz sobie wytłumaczyć że dziś nie masz powodu do czarnowidztwa, rozpaczy. Bo nie masz :) i tego się trzymaj, musisz być jak czołg, nie dać się! To, że przeszłaś czerniaka oka nie pogarsza rokowań, gdybyś zachorowała na inny nowotwór. Powtarzam - gdybyś. Zatem naprawdę nie poddawaj się rozpaczy.
-
Jednego raka juz mam w oku , i dlatego moja sytuacja bedzie totalna beznadziejna . Ale wam życzę samych cudownych wiadomości!!!!! Każda z was wierzy ze wygra i tak ma byc , bo innej opcji nie ma!!!!