Jestem z tym sama

13 lat temu
Ja dopiero zaczynam walke , mam raka piersi , jestem po biopsji i przed mastektomia , boje sie bardzo , zwlaszcza , ze nie mam na kogo liczyc , nie mam wsparcia , jak ja mam to wszystko przezyc , dziewczyny pomocy!!!!!!!!!!
955 odpowiedzi:
  • Mam oprucz tej cory jeszce dwie , tylko z tamtymi nie mialam wielkich problemow , a tu prosze to wlasnie ta na ktora najmniej liczylam tak mile mnie zaskoczyla.
  • 13 lat temu
    Ja tez zblizylam sie do mamy jak zachorowala, wczesniej darlysmy koty, a w chorobie wszystko sie zmienilo. Milosc matki i corki czasem jest trudna, ale jesli jest, to zawsze zwyciezy
  • Dario, wiem ze tu moge pisac o wszystkim , dlatego wszystkie jestescie tu dla mnie takie wazne, dzieki za wsparcie . Dzis razem z corka siedzialysmy , rozmawialysmy , smialysmy sie , czulysmy wiez , dawno tak sie nie czulam., agasiu , poczulam ze jestem dla niej wazna i ona tez poczula , ze jest dla mnie wazna , pokazalam jej , ze jestem z niej dumna , a ona jakby na to czekala , widzialam to w jej oczach... To bardzo mile uczucie , dzis jest mi dobrze...
  • 13 lat temu
    jolu
    bardzo mnie rozczuliłaś tym wpisem.
    Wierzę w to ,że teraz już będzie dobrze miedzy Wami,życzę Ci tego wszak córcia to twoja krew.
    Pozdrawiam.
  • 13 lat temu
    wszystko się ułoży masz córkę obok siebie będzie ci łatwiej przez to przejść wsparcie jest bardzo ważne ale masz równiez nas tu na forum jeśli będzie cos o czym nie będziesz chciała rozmawiać z kimś bliskim to pisz tu da nas my jesteśmy taka wielka rodziną i tu nie ma żadnych tajemnic można się wygadać wypłakać wyżalic i poskakać z radościi wiem że to wielkie słowa ale ja się tu tak czuje nigdy nie pozostaniesz tu bez pomocy, jeśli chodzi o twoja chorobe przejdziesz to bądź silna i dzielna i dasz radę ja znam dużo osób które wyszły z tego z raka piersi na szczęście jest na to skuteczna chemioterapia itp. jeśli chodzi o córkę dajcie sobie szansę ona potrzebuje ciebie tak samo jak ty jej także musicie byc silne obydwie pozdrawiam
  • Ale za to dzis spotkala mnie mila niespodzianka !!!!!!! W SKROCIE , POTRZEBOWALAM POMOCY W PROZAICZNYCH SPRAWACH I JUZ SIE ZALAMYWALAM , BO NIE WIEDZIALAM Z KTOREJ STRONY TO UGRYZC , AZ TU NAGLE PRZYSZLA POMOC OD MOJEJ CORKI ,( nie jestesmy az tak blisko ze soba ) a ona poswiecila swoj czas i dala w te moja sprawe serce , niespodziewalam sie tego po niej , bardzo mile mnie zaskoczyla , jestem jej wdzieczna i poczulam , ze nie wszystko miedzy nami stracone , zobaczylam , ze jej na mnie zalezy . Jestem tak szczesliwa dzisiaj , ze sie zblizylysmy , nie wiem , czy to dzieki tej chorobie, mozliwe , ze tak , ale jesli ta choroba zmienia duzo rzeczy na dobre , to moge to przezyc i czuje , ze mam po co zyc i sie starac :))))))))))))))))
  • 13 lat temu
    A ja wam powiem, że od czasu choroby "zaprzyjaźniłam" się z melisą i bardzo mi z tym dobrze!
  • 13 lat temu
    Slusznie, jak cos pomaga to trzeba korzystac!
    Ja sie za bardzo bronie przed takimimsrodkami, dzien przed operacja lekarka mnie wsszpitalu namowila na xanax, ja bylam na nia prawie obrazona, a potem nie moglam sie nadziekowac, tak mi sie przydal!
  • No i ja tak mysle , bo przeciez mozna czasem nagiac zasady , bo jesli to pomaga , to czemu nie , a i psychika sie uspokoi , po co sie wiec meczyc , jak wezme uspokajacz to chociaz spie w nocy.
  • 13 lat temu
    jolu to jest najnormalniejsze z normalnych co teraz przechodzisz i co odczuwasz.
    Masz prawo mieć telepacje,rozterki .Warto się w/g mnie wspomóc jakimś środkiem.
    Ja czasami też biorę,konsultowałam z lekarzem i jak najbardziej polecił.
    Przecież to nie są psychotropy tylko lekki uspakajacz.
    Dużo musiało wody upłynąć w rzecze kiedy zdecydowałam się wspomóc ( pod tym względem jestem oportunistką ). uważam ,że to było trafne.


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat