Jak długo żyjesz z lekiem?? Jakimi doświadczeniami możesz się podzielić??

15 lat temu

Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl

4830 odpowiedzi:
  • 10 lat temu
    Witajcie! No więc, ktoś pytał dlaczego zmieniono mi lek z Gliwic na interferon, a no dlatego że chce dzidziusia. AnNo więc ja mogę Ci dużo powiedzieć o zachodzeniu w ciążę :P ja jestem chora od 11lat na PBS i cały czas brałam glivec (imatinib) w pierwszą ciążę zaszłam przyjmując glivec (co nie powinno się stać bo glivec mutuje płód) i miałam szczęście że nic się z moim małym nie stało. Na czas ciąży kompletnie odstawilam lek. A jeżeli chodzi obecną sytuację to lekarze mówią że organizm musi oczyścić się z glivecu i zanim zacznę starania o dziecko musi odpocząć conajmniej 6miesięcy. Napisz do mnie maila to wszystko wyjaśnię. Ja lecze się w Brukseli. martulenka07@gmail.com Pozdrawiam
  • 10 lat temu
    Alt 94 ast 49 bilirubina 2.8 morfologia cała w normie a więc z wątroby szału nie ma ale przynajmniej spadły. Wysyłam wyniki do pani doktor i pewnie w czwartek wizyta bo receptę potrzebuję i kończę 3 opakowanie tasigny wiec chyba zleci mi pierwsze badanie cytogenetyczne szpiku ale zobaczymy; dieta c.d. a tu święta przed nami ;)
  • 10 lat temu
    wyniki wieczorem :-) siedzę jak na szpilkach :-(
  • 10 lat temu
    Iwoska - a jak Twoja wątroba teraz po trzech kolejnych tygodniach?
  • 10 lat temu
    Madzialenko - masz kontakt z Justynką (Robustus) ??
  • 10 lat temu
    Dobry wieczór wszystkim Jak Wasze zdrówko przed świętami? Kto napisał list do świętego? Wątroby gotowe na świąteczne jedzonko? :D
  • 10 lat temu
    Abata :) ... Zniknąć to chyba nie zniknie, ale jest światełko w tunelu. Aktualnie stosoweane leki bardzo przedłużają faze przewlekłą, czyli żyjesz sobie w miarę spokojnie i bierzesz leki. W poradni spotykam ludzi, którzy lecza się na te chorobę po 16-18 lat. Myślę, że zanim coś się zepsuje, to wymyślą leki jeszcze skuteczniejsze niż dziś używane :) I może wtedy faktycznie wyzdrowiejemy? Na razie będzie to was kosztować trochę nerwów i wysiłku, zwłaszcza, że przy leczeniu często jest osłabienie i utrata odporności. Ale i z tym można sobie poradzić. Bądź dobrej myśli :) I motywuj męża do walki :)
  • 10 lat temu
    Witam Adaadelajda, jestem pierwszy raz na forum ale śledzę je regularnie.Choruję na CML od 4 lat,cały czas na imatynibie. 5 miesiący temu odstawiono mi lek z powodu moich planów związanych z macierzynstwem. Niestety póki co nie udało się. Konsultowałam temat zajścia w ciążę z wieloma profesorami onkologii i wszyscy mieli podobne doświadczenia - nie jest to niemożliwe ale bardzo trudne. Organizm jest oporny. Pozdrawiam
  • 10 lat temu
    Moja lekarka odpisała że nie zmienia dawki i że dobrze że nie są gorsze niż 2 tygodnie temu więc ulga :-) ale dodała że zawsze jest możliwość zmiany na dasatynib aktywności mi się nie poprawi
  • 10 lat temu
    abata89 zorganizuj opiekę do dzieci (sąsiadki, przyjaciele rodzina) i idź z mężem na wizytę tylko to Ciebie uspokoi a i jemu będzie łatwiej, mój mąż zawsze ma więcej pytań niż ja mimo że to ja choruję więc i ty to wszystko musisz sama ogarnąć i zrozumieć i nie bój się pytać lekarza - ma obowiązek ci wszystko wyjaśnić a niestety dla nich to codzienność więc nie tłumaczą bo myślą że pacjent sam wszystko wie :-)


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat