Pokancerowany, Walczy

od 2017-02-14

ilość postów: 1

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak odbytnicy T3N2Mx

5 lat temu

Agas: miałem dokładnie to samo, w tak samo paskudnym miejscu (tuż za zwieraczem). Operację przeszedłem ponad 4 lata temu. Mam na trwałe wyłonioną stomię. Żyję i pełnymi garściami czerpię z życia. Przed Wami trudne chwile i doświadczenia, ale człowiek to niebywale mocna istota i nie ma takiej siły, która mogłaby go złamać jeśli tylko ma mocną motywację i kochające osoby obok siebie.

Na zachętę napiszę Ci tak: operację miałem pod koniec maja 2013 r. (miałem wtedy niespełna 46 lat). Na początku września 2013 wróciłem do biegania. Zimą 2013/2014 znowu jeździłem na nartach (zjazdowe i biegowe), a wiosną wróciłem na rower. Latem 2014 nurkowałem na bezdechu w Chorwacji. Zimą 2015, w środku chemioterapii, wszedłem na Śnieżkę. I TO WSZYSTKO ZE STOMIĄ.

Dzisiaj jestem po bardzo wielu zdrowotnych "przygodach" i z pełną odpowiedzialnością mogę napisać: nigdy się nie poddawaj! Choćby nie wiem co! W każdym z nas tkwią niesamowite pokłady siły, odporności i wytrzymałości - choć czasami nawet sobie nie zdajemy z nich sprawy.

Czeka Was (piszę "Was" bo na raka cierpią też bliscy chorego, tylko inaczej...) ciężka operacja, ale to można przejść i wrócić do aktywnego życia! Jestem tego najlepszym przykładem (piszę to siedząc w pracy).

Tymczasem zapraszam na mojego bloga "Rak w wielkim mieście" na tym portalu. A jakby co: PYTAJ, PYTAJ, PYTAJ.

Pozdrawiam