< Powrót

Jak można sobie pomoc

Na pewno pamiętasz, że większość lęków i obaw jakie odczuwałeś za pierwszym razem, kiedy rak pojawił się w twoim życiu miało postać "strachu przed nieznanym". Po raz kolejny możesz pomóc sobie zbierając informacje o chorobie, biorąc możliwie najbardziej aktywny udział w leczeniu i korzystając z dostępnej pomocy, w stopniu umożliwiającym ci kontrolę nad swoimi emocjami w związku z nawrotem choroby nowotworowej. Zbieranie informacji Jeśli wiesz w jaki sposób choroba może wpłynąć na twój organizm i jeśli jesteś na bieżąco poinformowany o postępach w terapii, masz większą szansę uczestniczenia w swoim leczeniu. Dowiedz się tyle ile potrzebujesz wiedzieć. Jeśli nie zrozumiesz odpowiedzi na pytanie, zadaj je jeszcze raz. Niektórzy pacjenci wahają się, czy zadać lekarzowi pytanie dotyczące leczenia. Obawiają się, że lekarzowi może nie spodobać się pacjent kwestionujący zalecenia lekarza. W rzeczywistości, większość lekarzy uważa że najlepszy pacjent to pacjent poinformowany w takim stopniu, że potrafi to wykorzystać dla swojego dobra i współpracy podczas terapii. Aktywny udział w leczeniu Branie aktywnego udziału we własnym leczeniu pomaga osiągnąć panowanie nad sytuacją i poprawia samopoczucie. Możesz się zaangażować na wiele sposobów. Jednym z nich jest ścisłe przestrzeganie zaleceń lekarza, takich jak stosowanie specjalnej diety, stosowanie odpowiedniego stylu życia czy unikanie alkoholu bądź nikotyny. Inny sposób bycia pomocnym pacjentem to stałe informowanie swojego lekarza. Dziel się z lekarzem otwarcie swoimi odczuciami, a jeśli wynikną jakieś problemy opisz je tak precyzyjnie jak tylko potrafisz. Nigdy nie zwlekaj z poinformowaniem lekarza o jakichkolwiek nowych symptomach i pytaj bez obaw jak sobie z nimi radzić. Chociaż może ci się wydawać, że pewne objawy i reakcje fizycznych nie są istotne z medycznego punktu widzenia, może okazać się, że stanowią one źródło cennych informacji dla twojego lekarza. Pamiętaj o różnicy pomiędzy "aktywnością" a "nad-aktywnością". Odpoczynek jest teraz bardzo ważny dla ciebie, zarówno w sensie fizycznym jak i emocjonalnym. Aby zachować siłę i odporność należy stosować się do poniższych wskazówek: Odżywiaj się właściwie. Ta rada może okazać się jednym z najważniejszych czynników warunkujących właściwą reakcję organizmu na leczenie. Więcej odpoczywaj. W trakcie leczenia twój organizm będzie wykorzystywał mnóstwo dodatkowej energii. Śpij dłużej w nocy i zrób sobie drzemkę w ciągu dnia, kiedy tylko stwierdzisz, że potrzebujesz odpoczynku. Dostosuj swój tryb życia do możliwości. Staraj się nie wymagać od siebie zbyt wiele. Jeśli będzie to konieczne, poproś innych ludzi, aby przejęli część twoich obowiązków. Jeśli odczujesz spadek poziomu energii, skoncentruj się wyłącznie na najważniejszych czynnościach i zrezygnuj z całej reszty. Panowanie nad emocjami Diagnoza raka może zagrozić samopoczuciu każdego człowieka, niezależnie od tego czy słyszy ją po raz pierwszy czy jest to nawrót choroby. Przychodzą okresy kiedy dominują w tobie uczucia strachu, niepokoju, przygnębienia lub złości. Emocje te są naturalne. Są to powszechne sposoby reagowania na trudne sytuacje i większość osób, które doświadczyły nawrotu choroby nowotworowej przeżywa je. Jeśli tak właśnie się czujesz, nie krępuj się z okazywaniem swoich emocji. Żadne z tych odczuć nie jest "złą" reakcją, a okazanie ich pomoże ci uzyskać nad nimi kontrolę. Ponowne rozpoczęcie leczenia może spowodować zarówno problemy natury fizycznej jak i psychicznej. Ogromne znaczenie ma jednak twoje podejście i sposób postępowania. Pamiętaj, że już raz poradziłeś sobie z tą sytuacją. Skoncentrowanie się na celach leczenia może podtrzymać cię na duchu w trakcie terapii i pomóc ci przejść przez okresy zwątpienia jakie mogą wystąpić. W okresie leczenia, nieuniknione jest, że w pewne dni będziesz czuć się lepiej niż w inne. Uczucie niepewności w sytuacji nawrotu choroby nowotworowej może znacznie przyczynić się to takich "wzlotów i upadków". Kiedy nadejdzie zły dzień, spróbuj pamiętać o tym, że były też dobre dni, a będzie ich coraz więcej. To, że dziś czujesz się kiepsko nie oznacza, że będziesz się tak czuć jutro, ani też, że zaczynasz się poddawać. W takich momentach spróbuj zająć się czymś innym, na przykład czytaniem książek, swoim hobby, planowaniem nowego ogrodu, itp.. Wielu ludzi twierdzi, że bardzo pomaga jeśli ma się jakieś cele na przyszłość, które stanowią dla nas motywację i pomagają mobilizować się podczas przeżywania trudności. Mogą to być proste rzeczy, takie jak niewielka podróż, wizyta przyjaciela, czy nawet rozmowa telefoniczna. Czasami możesz mieć ochotę po prostu siedzieć w domu i płakać i nie ma w tym nic złego. Na początku możesz mieć trudności z przyzwyczajeniem się do sytuacji, że w trakcie leczenia musisz bardziej polegać na swoich najbliższych. Ty możesz nie chcieć zaakceptować ich pomocy, a im z kolei trudno będzie ci ją zaoferować. Wielu ludzi nie rozumiejących choroby nowotworowej może zacząć cię teraz unikać z lęku przed twoim cierpieniem. Inni mogą się obawiać, że zdenerwują cię powiedzeniem czegoś niewłaściwego. Czasami, w oczekiwaniu na pomoc ze strony innych osób, to ty będziesz musiał wykonać pierwszy ruch. Spróbuj być jak najbardziej otwarty rozmawiając z innymi ludźmi o swojej chorobie, leczeniu, problemach i odczuciach. Kiedy ludzie przekonają się, że można z tobą rozmawiać na takie tematy, będzie im łatwiej otworzyć się przed tobą i pomóc ci. Czasami łatwiej jest rozmawiać z kimś spoza rodziny czy najbliższego kręgu przyjaciół. Spróbuj umówić się na spotkanie z profesjonalistami: lekarzem, pielęgniarką, psychologiem, wolontariuszem lub księdzem, pod warunkiem, że znajdziesz z nimi wspólny język. Osoby te troszczą się o samopoczucie swoich podopiecznych. Kiedy opowiesz im o swoich osobistych obawach, o tym jak zmieniło się wasze życie w domu i w rodzinie oraz o tym jakich zmian w obecnej sytuacji oczekujesz, będzie im znacznie łatwiej podtrzymać cię na duchu i zapewnić odpowiednią pomoc psychologiczną. Czasami będziesz odczuwać stres związany z nieustannymi zmianami w twoim życiu. Niewielka dawka stresu jest pomocna ponieważ mobilizuje do działania. Jednakże, zbyt duża ilość stresu może zaszkodzić twojemu zdrowiu i przyczynić się do utraty kontroli nad sytuacją. Może nie uda ci się zlikwidować wszystkich źródeł stresu wokół siebie, ale możesz na pewno znacznie je ograniczyć. Poziom stresu można obniżyć przy pomocy technik relaksacyjnych, które pomogą ci lepiej stawiać czoła chorobie. Rytmiczne oddychanie, koncentracja i rozproszenie to proste do przyswojenia techniki, które można zastosować zawsze w razie potrzeby. Pacjent chory na raka ma wiele powodów, aby czuć się zmartwiony, smutny lub przygnębiony. Z niektórymi problemami poradzisz sobie zapewne sam lub z pomocą rodziny, przyjaciół lub duchownego, ale w innych przypadkach konieczna może okazać się pomoc specjalisty. Pomocy takiej szukać można w poradniach zatrudniających fachowców z doświadczeniem w chorobach nowotworowych lub w stowarzyszeniach samopomocowych zakładanych przez pacjentów, które współpracują z psychologami czy psychoonkologami Specjaliści ci rozumieją specyfikę problemów jakie towarzyszą poważnym chorobom i potrafią podsunąć sposoby radzenia sobie z nimi, które sprawdziły się już w wielu przypadkach. Ważne jest, abyś pamiętał, że nie musisz samotnie radzić sobie z wszystkimi trudnościami i pozwolił sobie pomóc w walce z nawrotem choroby.

Pytania użytkowników

Dzień dobry.
Chciałabym zapytać czy są może w Warszawie jakieś bezpłatne instytucje psychologiczne dla osób, których członkowie rodziny zmagają się z niewyleczalnym nowotworem? Moja rodzina się powoli rozsypuje, a ja nie wiem jak ich wszystkich zebrać w garść i postawić do pionu. Sama udaję twardziela, a tak naprawdę ryczę w każdej chwili samotności. Potrzebuję pomocy..

Proszę spróbować w Centrum Onkologii na Ursynowie.

Wykrycie nowotworu w styczniu 2013 r. Powiększonywęzeł i zajęcie piersi. Nie zdecydowano o operacji tylko o leczeniu chemią. markery 48, później 25, teraz wzrosły do 26. w trakcie chemioterapii (15 chemii przyjętych dotychczas) węzeł zmniejszył się z 25 do 17 mm a teraz nastąpił wznów i węzeł powiekszył się do 23 mm. Od jutra zmiana chemii na "czerwoną". Czy to się często zdarza, że już w trakcie przyjmowania chemii następuje nawrót choroby. Jesteśmy załamani takim przebiegiem choroby, bo najpierw skutki leczenia były z tygodnia na tydzień lepsze, a teraz gwałtowne pogorszenie.

Niestety takie sytuacje się zdarzają. Komórki nowotworowe uodporniły się na podawane leki dlatego trzeba zastosować silniejszą chemioterapię.

Mam raka jajnika. Jestem po radykalnej operacji i chemioterapii. Będę dalej dostawała avastin co trzy tygodnie. Czy to dobrze? Jak działa avastin?

Widocznie lekarz prowaddzacy uznał to za najlepszą forme leczenia dla Pani. Avastin to chemioterapeutyk jego działanie jest natępujące: Bewacizumab, substancja czynna leku Avastin, jest przeciwciałem monoklonalnym. Przeciwciało monoklonalne to przeciwciało (rodzaj białka), które rozpoznaje i wiąże się z innymi unikalnymi strukturami (zwanymi antygenami), znajdującymi się w pewnych komórkach organizmu lub krążącymi w organizmie. Bewacizumab został zaprojektowany, aby wiązać się z białkiem nazywanym ludzkim naczyniowo-śródbłonkowym czynnikiem wzrostu (VEGF). VEGF to czynnik, który krąży we krwi i powoduje wzrost naczyń krwionośnych. Łącząc się z VEGF, Avastin powoduje zatrzymanie prawidłowego działania VEGF. W rezultacie komórki nowotworowe nie rozwijają własnego zaopatrzenia w krew, są pozbawione tlenu i substancji odżywczych i to wspomaga spowolnienie wzrostu guzów.

W 2007 roku w czerwcu miałam operację na raka jajnika i panhisterektomie. Po chemioterapii przez 5 lat czułam sie bardzo dobrze. Niestety, od sierpnia ub. roku zaczęły mi wzrastać markery (do 160) CA 125. Tomografia, usg, kolonoskopia nie pokazały nic niepokojacego. Niestety 15 stycznia 2013 miałam robione badanie PET w Poznaniu i okazał się, że jest pojedyńczy przerzutowy węzeł chłonny w okolicy podziału lewych naczyń biodrowych wspólnych. Nie stwierdza sie innych ognisk patologicznego metabolizmu 18 F-FDG mogących odpowiadać zmianom rozrostowym.
Co może i powinno mnie dalej czekać?

Bardzo prawdopodobne jest włącznie chemioterapii przez lekarza prowadzącego.

moja zona jest po operacji raka szyjki macicy - jak jej moge pomoc?

Na pewno żonie potrzebne jest przede wszystkim wsparcie psychiczne. Musi wiedzieć, że jest Pan przy niej i ten zabieg nie zmienił nic w waszych relacjach.Z biegiem czasu żona powinna wracać do codziennych problemów które teraz wydają się jej odległe, mniej ważne. Ten powrót do codzienności pozowli powoli zapomniec o chorobie. Ta sytuacja wymaga czasu i pańskiej wrażliwości.

Witam potrzebuje porady bo nie wiem co mam zrobic i w jaki sposób mam dotrzec do rodziny.Mój wujek ma 42 lata i zachorował na raka jest teraz po pierwszej chemi bardzo źle się, czuje ma wszystkie objawy jakie moga wystapic po chemioterapii.Moja tesciowa i jej siostry zachowuja się w sposób taki że wstyd mi za nie .O ile mi wiadomo w tej chorobie jest potrzebne nie tylko wsporcie finansowe ale także wsparcie rodziny a przede wszystkim rozmowa .Byłam wczoraj u wujka i serce sie kroi jak się na niego patrzy .Wujek miał guz na kregosłupie usuneli mu ten guz ale jest osobą która nie wstaje z łózka bo nie ma czucia w nogach . Tesciowa i jej siostry nie odwiedzają go w szpitalu i nie rozumiem jak można w taki sposób postępować, to nie jest przeziebienie czy grypa to poważna choroba .Powiedzcie mi jak mam do nich dotrzec zeby nie zrozumiały ze jest za pózno błagam o pomoc i poradę :)

Trudno tu o jednoznaczną ocenę tej sytuacji Możliwe są dwa warianty tłumaczące takie postępowanie rodziny. Albo do nich nie dotarło jak poważna choroba dotkneła wujka i nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji albo też ich strach czy bezradnośc wobec tego co się stało powoduje taki obronny "mechanizm wypierania" ze świadomości tego co się stało- nie wiedzą jak się mają zachować woobec tego problemu i udają że problemu nie ma.W obydwu sytuacjach wyjściem jest rozmowa, która zapewne nie będzie łatwa ale trzeba ją odbyć.

Mój tato zmarł na czerniaka złośliwego (80 lat) a teraz po 9-ciu latach od wyzdrowienia choruje również mój mąż. Co dalej z moją rodziną?

Pomiędzy zachorowaniem Pani ojca, a zachorowaniem męża nie ma związku, bo są to w sensie genetyki osoby niespokrewnione. Ale Pani dzieci (jeśli są pełnoletnie) powinny być poddane konsultacji w Onkologicznej Poradni Genetycznej.

Potrzebujesz wiedzy lub porady?

zamknij
Zadaj pytanie