Ostatnie odpowiedzi na forum
Mlodazrakiem88, a na jakiej podstawie lekarz stwierdził ze to guz od endometriozy? Operacja dopiero w styczniu??? Skonsultuj proszę wyniki jeszcze z kimś innym...
Super Aniasas! Ja mam taka cicha nadzieje, ze uda mi sie pracować podczas chemii, właśnie z powodów które wymieniłaś. Czuje ze im dłużej siedzę w domu, tym gorzej dla mojej psychiki. Mogę Cie spytać ile masz lat i gdzie pracujesz? I Ciebie Margareta tez?
Dzisiaj mijają cztery tygodnie od operacji, a ja wciaz czekam na wyniki histpat. I chociaż przekonuje sie, ze gorzej niż poprzednim razem być nie może i ze w najgorszym przypadku będę miała znowu chemię, to i tak mnie w środku z nerwów skręca...
W przyszły wtorek wracam do pracy i mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę sie, ze wrócę do normalności a z drugiej przyzwyczaiłam sie do słodkiego lenistwa :)
Mam pytanie do Was: pracowalyscie podczas chemii? Da sie? Ja poprzednim razem byłam na macierzyńskim to nie wiem...
Pozdrawiam Was wszystkie
Ech, a juz myślałam, ze tu nie wrócisz...
Napisz wiecej szczegółów. Jaki rodzaj nowotworu, stadium i stopień złośliwości? Na co czekają z podaniem chemii, bo nie rozumiem... Mi tez po operacji spadły markery, to raczej naturalne, a chemię podali zapobiegawczo. Jak sie czujesz po operacji? Juz sie wszystko zagoiło? Gdzie sie leczysz?
Lola, najważniejsze, ze machina ruszyła. Teraz trzeba zakasać rękawy i do dzieła! Zoperują co do zoperowania, a resztę dobije chemia.
Ja miałam zmianę w zatoce Douglasa. Tym razem wycięli mi wszystko. Dwa lata temu miałam operacje oszczędzająca.
Lola18, mam nadzieje, ze szansa jest, inaczej tez jestem skazana. Mój spokój trwał dwa lata i dwa tygodnie temu byłam znowu operowana.
Co mówią lekarze? Zmiany da sie wyciąć? Głowa do góry! Z tego co piszesz to sytuacja nie wyglada tragicznie...
Ach, jeszcze jedno. Ja podczas chemioterapii byłam w tzw menopauzie farmakologicznej. Co 28 dni miałam robione zastrzyki Enantone, aby zapobiec uszkodzeniu przez chemioterapię, zdrowego jajnika.
Cześć just29, ja miałam oszczędzająca. Co prawda chemie miałam inna niż Ty (cisplatyne, etopozyd i bleomycyne ) ale powiem Ci, ze zakończyłam ja w lipcu a pierwsza miesiączkę dostałam w listopadzie.
Ile nosilyscie pas po operacji, bo ja nie pamietam jak to było poprzednim razem? Jeden lekarz powiedział, ze miesiąc, drugi sześć tygodni. Jestem szczupła osoba i tak naprawdę nic mi tam ten pas nie ściska... Nie ukrywam, ze pożegnalabym sie z nim juz dzisiaj. Jak było u Was?