Ostatnie odpowiedzi na forum
Agnieszka u Ciebie to chociaż badają a u mnie to nawet trudno wydusic z nich skierowanie na markery.Idę 9 na wizyte kontrolną.Jak będzie to wyglądało jak poprzednio to znów muszę zrobić sobie badania sama.PETa to umnie w CO robią dopiero jak podejrzewają rozsiew nowotworowy,tak mi powiedzieli.
Byłam dziś u Ojców Bonifratrów,powiedziałam ,że mi marker podniósł sie o3.Dostałam zmienioną jakość ziół .Sprawdziłam po numerach na recepcie oraz dostałam Betuleco.Joanno czy Ty brałas ten preparat?.Nie są za bardzo rozmowni .Mam przyjść jak wypije te zioła ,za 2 miesiące.
Dzieki Joanno serdecznie.Piłaś sok z brzozy bo ja pije caly czas a nie powiedzieli mi ,że mam zrobić przerwę.Piję 2 miesiące.Jutro poproszę żeby mi rozpisali czy robić przerwy,jak przyjmować inne leki bo za pierwsza wizytą nie zapytałam wziełam recepty wykupiłam lekarstwa.Kazali mi przyjść za 2 miesiące to jak mi czegoś zabraklo to dokupowałam.
Czy ktos pił hubę od Ojców Bonifratrów.Kolezanka mnie ostrzegała ,żeby huby nie pic.Jutro ide na wizyte i nie wiem czy mi przepisza te same zioła czy coś innego.Dlatego jak by mi dawali hubę to bym chciała wiedziec czy odmówić.Proszę o odpowiedź.
Dziewczyny czytam ,jestem tam 5 lat,6 lat i tp.po raku.Od jakiego czasu liczycie od wykrycia ,od operacjii czy od ostatniej chemii?.
Ja mialam taki stopień 1A G2 ,miałam najwpierw laparoskopię (podczas operacjii nie znalexono źródła pierwotnego),potem operacja radykalna ,która wskazała .że to jednak źródło pierwotne.Po operacjii Ca-125 spadlo mi do normy.Lekarze zadecydowali że mam dostać 6 chemii.Przed pierwsza chemią Ca-125 juz podniosło sie powyżej normy.Leżała ze mną na sali dziewczyna która miała 1C IG nie dostała chemii.Po 8 miesiącach dostała chemię bo markery bardzo jej urosły.Chciała po operacjii dostać 1 chemię ,ale uważali ,że nie trzeba.Bardzo płakała dlaczego nie dali tej jednej chemii po operacjii bo nie miała by tych 6.Miała małe dziecko.Aniu to teraz będzie zależało od tego co zadecydują lekarze.
Danusiu Ty to jestes dzielna ,ja też tak zacznę postępować.
Dziewczyny ja mam raka surowiczego,byłam juz u 2 gin,prywatnie i mówiłam też w CO ,że mam cały czas wilgotność pochwy,a teraz coraz bardziej.Prolaktyne mam dolna granica normy i niby wszystko ok.Ale przed zachorowaniem miałam zawsze sucho .Lekarze nie wiedzą dlaczego ,ale zgadzają się ze mną ,że tak nie powinno być.Mam 58 to przez 5 lat miałam suchośc tak jak powinno być.Czy któraś z Was miała podobny problem.Bardzo Prosze o jakąś odpowiedź.
Trzeci tydzień chodzę z gołą głową ,chyba nie nie mam przeznaczone cieszyć się włosami,
Tak ja wiem że badania trzeba robic w tym samym labolatorium.Jestem tech,analit. i w tym soę orięntuję.Morfologia mi wyszła jak bym nie miała makrocytozy.Prosze Boga o spokój wewnętrzny.