Ostatnie odpowiedzi na forum
Witam wszystkich. Dziś odebrałam wynik molekularny i muszę się pochwalić - 0 /zero/ trzeci raz z rzędu. I takich zer wszystkim życzę.
No i zapomniałam, bo u mnie skutkiem ubocznym jest jeszcze anemia i podwyższona kreatynina.
Witaj Lui. Skutki uboczne chyba różne o różnych osób, no i w zależności co biorą.
Ja zaczynałam od imatinib 400 nibix, skutki uboczne jakieś 2 m-ce miałam /opuchnięta twarz, mdłości, biegunka/, potem przeszło, ale po zmianie na imatinib accord nastąpiła powtórka z rozrywki, mimo dawki 300, czyli mdłości, nawet wymioty i jelitowe sensacje przez chyba 1 m-c. Teraz już spokojnie, choć na wszelki wypadek staram się do południa nie wychodzić z domu /odczekam zawsze ok, 2 godz. po zażyciu/. Ja już nie pracuję, więc problemu nie ma.
A poza tym już nawet nie pamiętam o chorobie, żyję normalnie jeśli chodzi o tą chorobą, bo niestety jeszcze inne ni towarzyszą.
Ja choruję 2,5 roku, od pół roku wynik 0, ale zobaczymy czy się utrzyma. W tym m-cu mam wizytę /wizyty mam co 3 m-ce/. Trzymaj się, będzie dobrze.
Witam. Tak myślałam, że chodzi o to, by nie jeździć kilka razy, zresztą widzę i u nas, że niektórzy przyjeżdżają rano, oddają krew, a potem czekają na wizytę np. na 15-tą. Ja do kliniki jadę 10-15 min. więc mi nie przeszkadza, że jeżdżę częściej. Teoretycznie morfologię mogłabym robić w dniu wizyty, ale po co mam się potem denerwować, czy wyniki już są, skoro mogę to zrobić dzień wcześniej na spokojnie. Zasyłam serdeczności i życzenia szybkiego zdrowienia.
Witajcie. Tak tu cicho, czyżby wszyscy już zdrowi i zaniechali pisania?
Mam takie pytanie - kiedy robicie badania? bo jak czytam, że badanie w maju i dopiero wynik będzie znany w przyszłym miesiącu, to jestem zdziwiona.
Ja wizyty mam co 3 miesiące i zawsze 1 m-c przed wizytą robię badanie molekularne, zaś jeden dziń przed wizytą te ogólne /morfologia itp./. Zatem kiedy idę na wizytę lekarz ma aktualne badania i ja też znam aktualną sytuację. Zastanawiam się, dlaczego u Was inaczej? Chyba, że wiąże się to z jakimiś dojazdami z odległych miejsc, bo ja mam wszystko w miejscu zamieszkania.
Wizytę mam pod konieć sierpnia i na badanie molekularne już krew oddałam. Mam nadzieję, że znowu będzie wynik 0 tak jak dwa poprzednio, ale tu nigdy pewności nie ma.
Pozdrawiam serdecznie.
Szczególne gratulacje dla Maronii - tak trzymaj, cieszę się Twoim szczęściem.
Witam. Na początek gratulacje dla Bod10, fajnie czytać - nie wykryto. U mnie w styczniu też nie wykryto, ale teraz w kwietniu jakieś śladowe wykryto, choć wynik 0 nadal utrzymany. Ciekawa jestem i mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy to normalne, czy ten transkrypt pojawia się i znika? i ważne tylko by było jednak 0?
Zainteresował mnie też opis przez Ciebie z tym jedzeniem i przerwami 2 godz, czy 1 godz. Ja zażywam imatinib accord, ale rano jem śniadanie i wtedy zażywam, nie zwracam uwagi na jakieś przerwy przed czy po... chyba, że tego wymaga Twój lek.
A w ogóle fajnie czytać o Waszych sukcesach, nawet jeśli są to małe sukcesiki. Pozdrawiam.
Dorota52, witaj i dziękuję za odzew. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że nie ma co "chwalić się" swoimi "zdobyczami". Jestem podobnego zdania, choć czasem mam poczucie braku jakiejś otwartości w stosunku do dobrych znajomych czy koleżanek. Powodzenia Wszystkim życzę.
Witam wszystkich i mam pytanie, może dość dziwne, ale....
O swojej chorobie nie powiedziałam prawie nikomu. Wyjątek stanowi mąż i moje dzieci, ostatnio zdradziłam mój "sekret" koleżance, która zadzwoniła do mnie z informacją, że ma przewlekłą białaczkę limfatyczną i akurat trafiła do tej samej lekarki co i ja, więc liczyłam się z tym, że możemy się kiedyś spotkać przed gabinetem.
Moja tajemniczość wynika stąd, że pierw myślałam, że niedługo umrę, a kiedy już się przekonałam, że nie jest aż tak źle, to po prostu nie chciałam jakiejś litości, gadaniny za plecami itp. bo wiadomo, co oznacza informacja "białaczka". I tak trwam już ponad 2 lata z tajemnicą, ale jest mi z tym też źle, bo w rozmowach ciągle muszę mieć na uwadze, żeby się nie wsypać. A jak jest u Was? mówicie czy nie?
Pozdrawiam.
W przyszłym tygodniu mam wizytę, zobaczę, czy mój wynik 0 będzie nadal tak jak ostatnio.
I Twój wpis dał mi do myślenia, bo też bolą mnie bardzo nogi, czego jakoś nie wiązałam dotąd z accordem, a teraz już wiem, że to on jest zapewne sprawcą.