sensuall,

od 2015-11-19

ilość postów: 5

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak jajnika

10 lat temu
Tzn mówili tak. Pobranie krwi, potwierdzenie swojej obecności, czekanie na chemię. Nic i tym ze mama zostanie, ale może weźmiemy rzeczy na wszelki wypadek

Rak jajnika

10 lat temu
Nam lekarz powiedział ze rano pobranie krwi po południu chemia i do domu. Chce i nawet musze być przy mamie bo trzeba na zawiezc z powrotem do domu.

Rak jajnika

10 lat temu
Mam nadzieje ze guz wycieli w całości bo jeśli zostawili choćby kawałek to przerzuty mamy jak w banku :( A chemia ile mniej więcej trwa?mogę być cały czas przy mamie? Dostaniemy skierowanie od razu po peruki? Ile się na nią czeka?

Rak jajnika

10 lat temu
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i słowa wsparcia. Ja wiedziałam że mamy lekarze z Inowrocławia nie powinni operować ale mieli szybkie terminy a wiadomo ze czas jest bardzo cenny. Właśnie największy żal do lekarzy mam o to ze nie pobrali choćby wycinków węzłów chłonnych i mamę czeka druga operacja a mama powiedziała ze chyba drugi raz tego nie przeżyje :( Kucja 15. Teraz nie ma sensu robić badań prywatnie bo zrobią wszystko w dzień pierwszej chemia ale moim zdaniem powinni zrobić badania przed operacja żeby zobaczyć czy markery są wysokie i czy spadają, bo to chyba by znaczyło ze rak został wycięty w całości? W Inowrocławiu partacza większość operacji. Z mama leżała kobietka po operacji mięśniakow i po 2 tygodniach musiała wrócić do szpitala z bólami. Innej dziewczynie pościeli jelito :( także cieszymy się ze mama wyszła z tego w jednym kawałku. Mamie wycieli macice , jajniki i siatki.

Rak jajnika

10 lat temu
Witam. 4 tygodnie temu moja mama miała kontrolne usg na którym wykryto olbrzymią torbiel. Zapisano ja na operację. Równo 3 tygodnie temu mama miała operacje po której lekarze od razu powiedzieli ze guz był wielkości głowy i niestety to nowotwor. Badanie histopatologiczne to potwierdziło. Nowotwór surowiczy G.2. Podczas operacji usunięto jajniki, macice i siatki. Niestety lekarze nie wycieli węzłów chłonnych bo w ich ocenie były ok . Wczoraj byłyśmy z mama na komisji ( mama bedzie się leczyć w CO w bydgoszczy). Pierwsza chemia we wtorek. Z ciekawostek to lekarze nie raczyli przed operacja zrobić mamie badań markerów, nie było żadnej tomografi. Mama operowana była w Inowrocławiu. Na szczęście guz ograniczony był tylko do jednego jajnika żadnych naciekow. Jest tutaj ktoś z podobnym startem ? Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam.