ewcyk73,

od 2015-09-15

ilość postów: 6

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak jajnika

10 lat temu
hej kochane! jutro moja koleżanka idzie na onkologie i zaczyna walkę. najpierw leczenie stanu zapalnego a potem chemia. załatwiła swoje sprawy ( spowiedz po 20 latach, upoważniła mnie do konta w banku, dziś była w Częstochowie) co ją trochę uspokoiło. cały czas twierdzi że w grudniu wraca do pracy więc na razie nikogo nie zatrudniam tylko sama zapieprzam żeby podnieść ja na duchu. Czy ktoś był w Bielsku na onkologii?

Rak jajnika

10 lat temu
sama jestem zgłuptaczona bo mowila mi ze ma guza na lewym jajniku wielkosci 60x40 i na szyjce tez cos jest a na wypisie pisze tak jak zacytowałam. chciałam z nia isc ale jej były sie zaoferował i z nim wolała. dzis miała najwiekszy kryzys chyba to do niej dociera ze to powazna sprawa :( nie moze jesc i jest tak słaba że ciezko jej wstac z łóżka :( co bedzie dalej? we srode idzie do szpitala na onkologie ale najpierw musza leczyc stan zapalny i zbic goraczke. mowila mi ze dzis wylecialo z niej mnóstwo zielone cuchnacej ropy. co to moze byc??

Rak jajnika

10 lat temu
właśnie czytam karte informacyjną rozpoznanie : rak szyjki macicy III stopnia hist pat. carcinoma planoepitheliale G3, wynik CA 125 69 H, OB 146, wynik TK : w rzucie lewych przydatków zmiana torbielowata wielkości 62x41 mm, bocznie od tej zmiany widoczne sa patologiczne masy miekkotkankowe (węzłowe?) wzdłuż naczyń biodrowych oraz okołoaortalnie również po stronie lewej, masy te ciagna się w dół do poziomu wezła pachwinowego i w dolnej części miednicy obejmują naczynia biodrowe. obraz TK może odpowiadać węzłowym masom przezutowym lub naciekowi ciągnącemu się od od strony przydatków lewych .proszę was przełóżcie mi to na jezyk zrozumialy dla mnie. czy z tych wyników wygląda że jest bardzo źle? jakie ma szanse na wyleczenie? i czemu nie będzie mieć operacji tylko chemie? puchnie jej okropnie lewa noga jak temu zaradzić? jak się ma przygotować do chemii? moje pytania nie maja końca....wybaczcie <3

Rak jajnika

10 lat temu
Właśnie z nią rozmawiałam i powiem wam kochane , że ją podziwiam :) jest tak pełna nadziei i nie bierze takiej opcji że z tego nie wyjdzie. za 10 dni idzie na onkologie a już by chciała nawet dziś. Jest dla mnie bohaterką, wzorem matki, najlepszą przyjaciółką i najuczciwszą osobą jaka znam. przy niej czuje sie teraz taka malenka choć jestem jej szefową, przebojową niezależną kobietą, ktorej w życiu sie ułożyło a ona moje przeciwienstwo.Dziekuje Bogu ze ja zatrudniłam, zaprzyjaźniłam sie i moge wspierac. nie zasłuzyła sobie na to wszystko co ja w zyciu spotyka :( ale to silna kobita i wiem ze tą walke wygra!!!

Rak jajnika

10 lat temu
dzięki dziewczyny! staram się jak mogę wspierac ja i dodawac otuchy, ale tak naprawde to gra :( rozmawialam z jej byłym zreszta stara się jak moze (pewnie ma teraz wyrzuty sumienia choć nie chce nikogo oceniac) jeździ z nią po szpitalach, dzwoni, przyjezdza. jutro da mi ksero wypisu z ginekologii to opisze dokładnie, wiem z tego co mi mówiła ze guz ma 5 na 6 cm symbol G3, jest tez na szyjce. do tego jest ropień. Strasznie puchnie jej noga po stronie zajętego jajnika. dziewczyny powiedzcie jakie są szanse na wyleczenie? jak długo bedzie chorowac? (zatrudniam ją) na co sie przygotować? kiedy jechać z nią po peruke? sory ze tyle pytan na raz ale tak naprawde na rodzine nie moze liczyc i musze jej pomóc. musze I CHCE! KAŻDA RADA JEST DLA MNIE NA WAGĘ ZŁOTA

Rak jajnika

10 lat temu
hej kochane <3 od 3 dni jestem na forum i przeczytałam prawie wszystkie wpisy od 5 lat wstecz. powodem tego jest moja najlepsza przyjaciółka, powiernica, bratnia dusza. dokładnie 3 dni temu dowiedziała się, że ma nowotwór złośliwy. guz jest na jajniku i są zmiany w szyjce macicy z przerzutami do węzłów chłonnych. jestem załamana nie mówiąc już co ona czuje :(. Dziś zebrało się konsylium i ustalono że będzie mieć chemię. jutro da mi ksero wypisu wiec napiszę więcej informacji i bardzo będę was prosić o kilka informacji, bo wiem że wiecie bardzo dużo o tym cholerstwie. Moja przyjaciółka 2 miesiące temu rozwiodła się, bo mąż znalazł sobie młodszą i sama wychowuje 4 dzieci, jest jej ciężko a tu jeszcze taki cios ;( jak jej pomóc? jak pocieszyć? co robić? błagam pomóżcie...