ania57, Wygrał

od 2011-01-03

ilość postów: 224

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak jajnika

13 lat temu
Dziękuje za odpowiedzi będę dziś położę sobie poduszke pod nogi i przestane o nich mysleć, zobacze co bedzie się działo.Pozdrwawiam.

Rak jajnika

13 lat temu
Dziewczyny ja po chemii miałam przez 6 miesięcy zimne stopy ,rozgrzwały sie przewaznie po godzinie jak sie połozyłam.Teraz od 2 miesiecy mam bardzo cieple stopy a jak sie położe spać to budzę bo tak mnie goraco w stopy jak bym już byla w piekle.Chłodzenie nie pomaga,w nocy chodze boso po terakocie,teraz czuje ,że te cieplo idzie mi już wyżej prawie do kostek.Czy miał ktos podobne objawy?.Wizyte w CO mam w maju,niedługo ide do hematologa może mi cos poradzi.Odpiszcie proszę.Ta gorąc jest w środku bo ciepłota stóp jest taka jak reszta ciała.

Rak jajnika

13 lat temu
Lusi kiedy ostatnio robiłaś marker i ile wtedy był.Był robiony w tym samym labolatorium co zawsze.Możesz mieć jakiś stan zapalny.Ja jak robie sobie marker to przy odbiorze dusze mam na ramieniu.Jednego dnia z tej samej próbki(osocza)zrobiłam w 3 labolatoriach i każdy wynik był inny.Wszędzie norma do 35 i w 2 robione na takich samych odczynnikach i na takim samym aparacie.Wyniki rózne.Nawet po podstawieniu ponownie tej samej probówki z osoczem wynik był inny.Nie załamuj się tylko powtórz za 2 tygodnie.Ja miałam kota na punkcie markerów i nadal mam ale juz małego.Nawet już w labolatorium sie pytały co tak często robie marker powiedziałam lekarz zlecił.Ile jesteś po chemii?.

Rak jajnika

13 lat temu
Do raczka.Można zadzwonić do Otwocka i tam udzielają bezpłatnie konsultacjii lekarze i oceniają czy leczenie jest prowadzone prawidłowo.Przeważnie jest to docent lub profesor.A ztym NFZ w otwocku to teraz sie dowiedziałam ,że jeszcze do końca nie wiadomo.Ale powiedzą oleczeniu za darmo.

Rak jajnika

13 lat temu
Do raczka.Czy teraz na kontrole chodzi się gdzie indziej niż do pokoju 116.Słyszałam ,że gdzieś koło apteki i że pozmieniali się lekarze.Proszę odpisz bo mi powiedziano ,że nawet na kontroli to już nie robią markera 125.Czy gruszweld nadal zarządza chemią.Ona Cie prowadzi czy ktoś inny.Bo słyszę od znajomych że jest coraz gorzej i kto tylko może ucieka stamtąd.Uciekają do Europejskiego Centrum Onkologii w Otwocku bo tam też ponoć moż na na NFZ.Proszę odpisz.

Rak jajnika

13 lat temu
Dzieki kuka 37.

Rak jajnika

13 lat temu
Moja mama tez zmarła na raka jak byłam w klasie maturalnej.Chorowala 8 lat,więc od poczatku choroby byłam przy mamusi .Zawsze mi powtarzała jak ja sie buntowałam przeciw Bogu dlaczego to moja mama jest chora,że jeżeli Pan Bóg kogos kocha to mu krzyże zsyła.Wtedy tego nie mogłam zrozumieć.O księżach można by wiele powiedzieć,są tylko takimi samymi ludźmi jak my .Składaja przysiegę i oczekujemy od nich czegoś więcej.Też doznałam rozczarowania od księży.Chodzę do kościoła ,aby sie modlić i nie myslę o księdzu ,który odprawia mszę.Każdy odpowie za swoje grzechy. Do kuki 37 ile razy dziennie bierzesz kurkumę bo sie pogubiłam.Przeczytałam też ,że zielona herbate trzeba wypić w ciągu 2 godz.od zaparzenia bo potem nie ma tych właściwości co niszcza komórki nowotworowe we krwi.Kuka 37 proszę odpisz bo Ty wszystko wiesz.Pozdrawiam.

Rak jajnika

13 lat temu
Masz racje kuka37 mnie tez kiedyś msze sie ciągneły ,a teraz są dla mnie za krótkie.

Rak jajnika

13 lat temu
Też bylam dziś w kościele i wzruszyłam sie ,że trendowaty(nieczysty) wbrew zakazom zbliżył sie do Jezusa tak i wszyscy chorzy powinni sie zbliżyć nie patrząc na swoje grzechy.Nie umiem tego powtórzyć jak to powiedział ksiądz ale mi łezka poleciała.

Rak jajnika

13 lat temu
Do Jasi 11 to ja pytałam o te msze uzdrawiające .Pojechałam do Ostrołęki,odprawiał ojciec Knapczyk.Przed błogosławieństwem swoją jakby moc przekazywał innym zakonnikom,bo kładł swoje ręce na ich ręce i sie modlił.Mnie błogosławił młody zakonnik.po położeniu rąk na moją glowę straciłam przytomność.Koleżanka co była ze mną czekała aż wstanę.Do wieczora byłam taka przymulona i później 2 dni czułam sie bardzo osłabiona.Koleżanka która była ze mną też się 2 dni czuła się osłabiona,choć nie straciła przytomności.Na początku lutego byłyśmy na mszy o uzdrowienie w Warszawie ,odprawiał ojciec Witko i tam prawie nikt nie stracił przytomności,mieli niektórzy tylko lekkie zawroty głowy.Msze trwają prawie 3 godz.a dla mnie i mojej koleżanki to tak jakby to trwało niecałe pół godziny.Czekamy jak mrozy będą mniejsze ,żeby jechać na nastepne.Obie wierzymy ,że te msze przywracają pokój wewnetrzny ,a reszta zależy od BOGA.