Rybenka, Wygrał

od 2012-01-18

ilość postów: 1035

Ostatnie odpowiedzi na forum

Rak piersi

13 lat temu
OJ, fajne masz doswiadczenia z wlewek, ja glownie mialam jakies smutne towarzystwo, co w sumie nie jest takie dziwne. A ja tez chcialam sobie troche pozartowac, zgodnie z zasada, ze kto potrafi rozmieszyc lwa nie zostanie przez niego pozarty. pierwsza rzecz jaka zrobilam w ogole to impre dla babek pod haslem " topimy raka w szampanie". Rak boi sie radosci. Fajnie ze masz wsparcie, super ze czujesz sie dobrze. Ale nie martw sie, jak poczujesz sie gorzej, to zupelnie normalne. No, herceptyna jest bardzo skuteczna, to stosunkowo nowy lek, ocalil zycie wielu chorym kobietom. Kiedy nastepny wlew?

Rak piersi

13 lat temu
Moze nie powinnam sie przyznawac, ale mi cycka zachowano, bo guz byl bardzo wysoko nad sutkiem i skoro bylo to mozliwe to zastosowano operacje oszczedzajaca. Na rokowania jednakowoz nie ma to zadnego wplywu. Moze lepiej go nie miec i nie martwic sie ze tam sie cos jeszcze urodzi?
Ewa, nie zadreczaj sie na zapas. Facet jak bedzie chcial odejsc to odejdzie i od Angeliny Joli z dwoma cyckami. Nie zadreczaj tez jego.Jemu tez jest trudno, postaw sie w sytuacji swojego meza.Ja widze, jak mojemu jest trudno, chociaz to twardy facet. Staram sie mu oszczedzac jeczenia chociaz jest wspanialy, bardzo mnie wspiera. Pamietaj, ze na raka choruje nie tylko pacjent ale cala rodzina, przyjaciele tez..
Nie wiem czy mam sile do walki, ale troche nie widze innego wyjscia jak isc na te chemie i inne terapie. I naprawde wierze ze podzialaja.

Rak piersi

13 lat temu
To super! Wiwat mlodosc! Tak trzymac.
Rak piersi, hormonozalezny, z nadekspresja HER2. I wlasnie przy tej nadekspresji podaje sie herceptyne. Jesli komorki rakowe takiej nadekspresji nie wykazuja, to nie ma zadnego sensu podawanie herceptyny.

Rak piersi

13 lat temu
A jak sie czujesz po chemii? Poza bolem? Ja wlasnie zaczelam herceptyne z druga seria chemii, na rodzaj raka ktory mam ma ponoc bardzo dobre wrecz ZABOJCZE dzialanie.

Nie mam już siły

13 lat temu
Nawet nie przyszlo mi to jeszcze do glowy. Teoretycznie zreszta rak pecherza i rak piersi nie maja ze soba nic wspolnego. Raka piersi w rodzinie nie bylo, mialam bardzo dlugowieczne przodkinie, chyba kazda, poza mama, zyla ponad 80 lat. A rak pecherza to rak silnie nikotynozalezny, bardziej niz rak pluc. Mama palila.... Nie wiem, jaki sens mialoby miec badanie genetyczne. Raczej chyba warto by bylo zbadac moje dzieci.

Rak piersi

13 lat temu
Hej, ja rzeczywiscie nie mam czucia ani pod pacha ani na zewnetrznej czesci reki, to moze potrwac nawet kilka lat, powrot do normy. Bardzo sie ciesze, ze Tobie sie udalo nie miec przecietego nerwu. Ja sie ciesze, bo reka mi nie puchnie i juz wszystkie ruchy moge nia robic, a tuz po operacji nie moglam dotknac policzka.
Nie zostawalam tak dlugo w szpitalu, ale trzeba ufac lekarzom, ze wiedza co robia, ja przychodze tylko na jeden dzien.

Rak piersi

13 lat temu
Pewnie siedzisz teraz na chemii. Ja czerwona skonczylam i wlasnie jestem na Taxotaire, czerwona daje sporo mdlosci, oszczedzaj sie jak mozesz, kazda chemia jest rozna, i w zaleznosci od rodzaju nowotworu wybiera lekarz jej rodzaj. a czerwona jest skuteczna w raku piersi, daje 100% wypadniecia wlosow, za jakies 2 tygodnie juz to sama zauwazysz. Chemie przed operacja zwykle podaje sie, zeby zmiejszyc guz i wyciac go z bezpiecznym marginesem. Rzeczywiscie wiele zrodel podaje, ze rak nie lubi zielonej herbaty. Ale dieta zajmij sie juz po operacji i po leczeniu chemia, teraz bedzie ci trudno. Sluchaj swojego organizmu. Jestes mloda, silna i w tym przypadku to zaleta, bo watpie zebys miala klopoty z krwia w czasie chemii. Ale oczywiscie mozesz sie wspierac i jesc produkty bogate w zelazo, duzo owocow i warzyw, a w czasie czerwonej chemii pij duzo, ja pilam po 2 litry herbaty, albo zielonej albo zwyklej z cytryna. I strasznie chcialo mi sie pic piwa!! A nigdy nie pieje piwa, wiec to byla dziwna zachcianka, raz czy dwa jej uleglam, ale na szczescie mi minelo
Mi w czasie podawania czerwonej chemii dawano kostki lodu do buzi, wtedy zmiejsza to wystepowanie aftow. Ciekawa jestem czy Ty tez to dostajesz. Sciskam i jak bedzies zmiala sile to napisz, jak poszlo!!!

Nie mam już siły

13 lat temu
Witajcie,
8lat temu umarla moja mama, chorowala prawie 3 lata, za pozno wykryty rak pecherza. Tez nie umielismy rozmawiac z mama o jej odchodzeniu i teraz bardzo tego zaluje. Mama troche probowala, kilka rzeczy udalo sie jej powiedziec. Teraz ja jestem chora, rak piersi, poczatek leczenia i nie wiadomo jak sie sprawy potocza. Chcialabym moc z moimi bliskimi moc porozmawiac o tym, jesli sprawy przybiora zly obrot. Zeby moje odchodzenie bylo nie tylko obserwowaniem cierpienia. Mam gdzies tytuly ksiazek ktore mowia o tyn=m, zamierzam sie w nie zaopatrzec

Napisz Agasiu, co u Ciebie teraz slychac?

Rak piersi

13 lat temu
To czy dostaje sie hormony zalezy od wyniku histopatologicznego, rak piersi moze byc hormonozalezny, wtedy trzeba kilka lat brac hormony, albo nie jest hormonozalezny i wtedy nie ma sensu ich przyjmowac. Moj jest hormonozalezny i niedlugo po chemii zaczne przyjmowac hormony. Ciagle sie dziwie, ze mowi sie rak piersi a rodzajow tego raka jest tak duzo. Zycze wam dziewczyny jeszcze tuzina dzieci, ja mam trojke, i nie moge sie nimi nacieszyc

Rak piersi

13 lat temu
Ewciaak, super, jesli juz zaczynacz pocieszac to znaczy ze najgorsze za toba. Ja juz skonczylam czerrwona chemie, pamietaj ze musisz sie nastawic na odpoczywanie, ja akurat mialam malo mdlosci ( sterydy na to tez poamgaja), a to bywa roznie, pamietaj ze czas szybko plynie i bedziesz to miala szybciej za soba niz myslisz.
Barbara, zagladaj tutaj, bedziemy cie wspierac. Ale nie zapomnij, ze zyjesz i kazdy dzien moze byc fajny, najwiecej zalezy od ciebie. A moze poszukaj pomocy psychoonkologa? Zajrzyj na strone fundacji Ogrod Nadziei. Sciskam mocno wszystkie kolezanki