od 2017-02-15
ilość postów: 246
Aga jak dobrze czyta sie takie posty:) moj tatko tez w pelni sil. Az boje sie chwalic. Ja jestem po zabiegu urls. Powoli dochodze do siebie. Pozdrawiam wszystkich cieplo.
Heniek ja mam zmieniony termin na 25 kwietnia bo lekarz ma urlp do 22. Tata czuje się super, wrócił do pełni sił, jeździ na rowerze ogólnie robi wszystko to co dawniej. Dam znac jak u mnie w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam wszystkich
Bratka głowa do góry, my dziś bylismy z tata na wymianie cewnikow. Obrzęk moszny to chłonka po chemii. Powinna powoli znikać. Czyli jest stabilnie. Natomiast ja wczoraj robiłam badanie moczu wynik znowu kiepski i taty urolog weźmie mnie na oddział z 2 tyg na komplet badań. Pozdrawiam wszystkich .
Janku co u ciebie jak zdrowie? Aga i cała reszta coś się tutaj cichutko zrobiło ;) u nas po staremu. Tata ma infekcje i bierze antybiotyk. Jedyne co nas martwi to obrzęk moszny, ale w zasadzie utrzymuje się on cały czas od początku choroby. Ja myślałam ze po chemii zniknie. W sumie tata sie nie skarży na bol, usg wyszło dobrze. 4 kwietnia mamy wizyte u urologa. Pozdrawiamy wszystkich
Janku świetna wiadomosc👍Cieszę się razem z tobą. Tak to juz jest jedni się cieszą z dobrych wyników a inni opłakują odejście bliskich. U nas zle wyniki moczu i antybiotyk. Czytałam o statystykach i umieralności na raka pęcherza złapałam takiego dola ze szok..... oby mój tata znalazł się wśród tego małego odsetku tych którzy żyją dłużej jak dwa lata od diagnozy!!!!
Witajciw u nas sytuacja troche się skomplikowała , tata ma obrzęk jąder. Dziś konsultowałam się z lekarzem twierdzi ze to skutek uboczny chemii, w sumie coś w tym jest racji bo za każdym razem gdzieś coś się odkłada a to noga puchnie a to woda w płucach tym razem jądra. Tata czuje się dobrze 4.04 mamy wizytę u urologa a onkolog dopiero w maju. Znowu się boje.....
Beata żadne słowa nie ikona twojego żalu. Jedyne co możesz zrobić to być teraz przy tacie. Najgorsze jest to ze do końca człowiek jest świadomy całej sytuacji i nie może się z tym pogodzić. Ja staram się nie myśleć ale wiem ze kiedyś ten czas nadejdzie.....
Maba napisz co u ciebie.
Czasem zastanawiam się co niektórzy wnoszą do tego forum?
Heniek pozdrawiam 😉
Aga co u was?
Witajcie. Dziś jestem z tata na chemii-ostatniej. Kontrola dopiero w czerwcu. Wyniki znacznie się poprawiły. Aż się boje chwalić za bardzo. Cieszę się ogromnie i proszę Boga żeby to szczęście trwało jak najdłużej. Pozdrawiam was serdecznie.
Aga cieszę się ze u was wszystko dobrze. Oby tak dalej. Teraz możecie starać się o zasiłki dla taty....mówię całkiem poważnie. A uzyskanie stopnia niepelnosprawnosci nie świadczy o tym, ze ktoś jest inwalidą, środki pieniężne są bardzo pomocne w leczeniu : leki, wyjazdy, itd. Dobrze, że tata zachowuje poczucie humoru po tym wszystkim. Mój tatko tez jest mega wylajtowany:) pozdawiam