Ostatnie odpowiedzi na forum
No Aniu, to dzisiaj spróbije się zakochać w roszpunce. Jak kupie wszystkie składniki rzecz jasna!!
Jak ciebieJustyno tak szkolą to myślą o Tobie "na poważnie" Po co ten okres próbny- przecież wiadomo że jesteś świetna wystarczy przeczytać Twoją historie w postach -ja przeczytałam wszystkie i wiem:)
No to Justyna trzymamy kciuki i za jutro i za czwartek!!
Masz racje Rybenko to wszystko prawda A ja chciałam zwrócic uwagę wszystkim którzy się w tej chwili leczą aby choć przez chwile zainteresowali się co czują nasi bliscy.. Oni przecież chorują razem z nami.. ja żałuje że uświadomiłam sobie to tak późno..
Miałam taką refleksje o tym jak nasze rodziny przeżywają naszą chorobę.Zauważyłam, że ja przez bardzo długi czas koncentrowałam sie głownie na sobie co w chorobie jest normalne. Po trzech latach dopiero szczerze porozmawiałam z mężem jak on to przeżywal i bylam w szoku jakie dla niego to było straszne. Żałuje że tak długo czekalam z tą rozmową ale może oboje musieliśmy dojrzeć,
A właśnie Ponurak, co to za maść z żywokostu?
Ponurak a będziesz mial jakies leczenie uzupełniające czy uznali że" ten drobiazg " tego nie wymaga?
Renata faktycznie masz ciąg nieprzyjemnych zdarzeń w ostatnim czasie. Każde kolejne doświadczenie wydaje się być w twoim przypadku jeszcze bardziej dołujące.Ale najgorzsze co mozesz zrobic to poddać się teraz.
Myśle że lekarz nie będzie ryzykował wydawania opinii oglądając zmianę " gołym okiem" Raczej trzeba się nastawić na oczekiwanie wyniku badania pod mikroskopem. Ale to wszystko jest do przeżycia Nie stresuj się na zapas bo to wcale nie musi się źle kończyć.
O wszytkim zadecyduje wynik badania histopatologicznego. A gdyby nawet... to i tak głowa do góry Z takimi rzeczami medycyna sobie w tej chwili radzi bez problemu