Pomocy !! rak jelita grubego zajął cały brzuch

6 lat temu
Witam, około 2,5 miesiaca temu tata strasznie zle sie czuł, okazało sie ze ma anemie i krew spada. lekarze nic nie robili sami od siebie nie szukając przyczyny. około tydzien później powiedziałam siostrze ze ma isc do lekarza i prosic o skierowanie do szpitala zeby zbadali tate. Nagle szok ! na skierowaniu napisane " podejrzenie raka jelita grubego" tata był w szpitalu miał robioną kolonoskopie i wszystkie niezbedne badania, chirurg z oddziału wewnetrznego jednoznacznie stwierdził rak jelita grubego złośliwy ! znajdujący sie na zgięciu pod wątrobą z wyciekami na zołądek Po wyjsciu ze szpitala szybko pojechalismy do onkologa, onkolog zabrał tate do szpitala onkologicznego tam ponownie kolonoskopia , lekarz stwierdził ze sa przerzuty na sasiednie wezły chłonne, po 3 dniach tata wyszedł do domu bo czekamy na wynik z kolonoskopi, dzis siostra rozmawiała z lekarzem i stwierdził ze jest źle ze rak zajął juz cały brzuch !!!! co to moze znaczyć cały brzuch ?! wstepnie stwierdzono operacje na 12 grudnia dopierto ! czy ktoś spotkał sie z podobną diagnozą ?
55 odpowiedzi:
  • Masza14 nie jestem specjalistą, najlepiej byłoby gdybyś napisała do BIO ale z tego co się orientuję, ten wynik oznacza zaawansowanego raka jelita grubego, ponieważ nastąpiły juz przerzuty. Teraz zależy wszystko od tego jak chemia na nie zadziała. Od tego zależy zapewne czy możliwa będzie kolejna operacja taty mająca na celu usunięcie guza pierwotnego. Rozmawialiście juz z lekarzami? Oni najlepiej to wszystko wyjaśnią. Ja moją wiedzę czerpie głównie z internetu i tego forum a wiadomo, że każdy przypadek jest inny i mogę tu się mylic. Jak czuje się Tato? Trzymaj się Masza14 i walczcie <3
  • słuchajcie ! zmieniliśmy szpital i specjaliste i absolutnie tacie nie zostało 6 miesiecy ! lekarka z gliwic bedzie tate leczyć :) kwalifikuje sie przedewszystkim na leczenie ! mam nadzieje ze chemię przejdzie dobrze ! Później prawdopodobnie kolejna operacja wycięcia guza ! Bo co sie okazało lekarze którzy operowali tate przeprowadzili operacje nie tak jak trzeba i zostawili guza ! Tak sie ciesze ! Walczcie ! Jestem z wami życzę wam tego z całego serca ! :):)
  • Bardzo się ciesze Masza 14, aż się poplakalam jak przeczytałam twój post. Bogu dzięki za takich lekarzy <3 <3 <3
  • Ja do teraz nie wierzę. Oby tylko było dobrze i życzę tego samego każdemu z was <3 <3
  • Masza14 bardzo optymistyczne wiadomości ! :) Już dawno sugerowałam konsultacje z innymi lekarzami, dobrze, że się zdecydowaliście :) Trzymam kciuki aby udało się zrealizować plan leczenia <3
  • W środę czeka tatę badanie TK boję się ale mimo tego lekarz mówi że damy radę :-) to jest najważniejsze wiara i nadzieja jaka daje lekarz :-)
  • 6 lat temu
    Trzymam kciuki za twojego tate. Moj miał operację w czerwcu i wyłoniona stomie. Na tomografii wyszły dwa ogniska naciekow na wątrobę 19mm jest po 18 wlewachi chemii i drugiej tomografii niestety ogniska się powiększyły do 32 mm także chemia nadal tylko inny rodzaj. Tata się zalalam miał chyba nadzieję że po drobnych wynikach marketów tk wyjdzie czysto a on ma taki charakter troszkę depresyjny wiec musimy walczyć za niego i podnosić go. Mam nadzieję że będzie lepiej. Na szczęście tata się bardzo dobrze czuje a chemię znosi bez żadnych skutków ubocznych. :) :(
  • witajcie wszyscy walczący !! Mam 38 lat, mam siostrę Beatę, cudowną mamę i wspaniałego tatę ma ponad 70 lat, cudowny człowiek, dobry dla mnie mój autorytet . Zawsze pozytywnie nastawiony do życia, człowiek dusza. Mówiliśmy sobie w domu zawsze ( rodzice ) że musimy się wspierać i kochać bo siostra moja Beata ( córka jest niepełnosprawna - porażenie kończy dolnych ). Przychodzi taki dzień ( dwa tygodnie temu ) iż dowiadujemy się że nasz kochany tata ma guza jelita grubego. Jesteśmy załamani. Szybko udaliśmy się do kliniki we Wrocławiu. Po kliku dniach zrobiono operację ( dziś ). Jesteśmy po rozmowie z lekarzem prowadzącym tatę , powiedział nam że jest źle , są przerzuty , na jelito cienkie i nie wiadomo skąd sieje rak. Jesteśmy przerażeni ale czytając Wasze kochani historie zaczynam wierzyć że mogę Walczyć , że zrobię wszystko co możliwe by pomóc mojemu tacie. Nie wiem co mam myśleć , tyle różnych złych informacji. Wycięto mu dziś dwa guzy jeden na jelicie i jeden przy nerkach , ma stomię. Rozmawiałem z nim dziś po operacji telefonicznie - był pogodny , to mnie cieszy. Serce mi się kroi ale mówię sobie że muszę teraz Walczyć dla moje całej rodziny , o tatę . Czekamy na wynik histop. nie wiemy czy od niego wszystko zależy ? jakie są szanse moi drodzy Wg Was , co mi radzicie liczę na Waszą pomoc.
  • kornel78 witaj :) Wklej swój wpis w wątek raka jelita grubego, podaję link : http://policzmysie.pl/forum/post/80/rak-jelita-grubego/ Tam uzyskasz więcej informacji oraz wsparcie w tych trudnych chwilach.
  • Werrob co u Ciebie? Jak ma się Tata? Dobrze znosi nową chemię?


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat