masakra te niektore wpisy...

6 lat temu
zaczynam sie sypac psychicznie...a wiem,ze jak ja sie posypie to napewno nie pomoze tacie.jak czytam niektore wpisy tutejszych ludzi to mnie trafia:inne pomagaja.przepraszam wszystkich...ale poprostu jesli ktos nie ma pojecia co to jest rak zoladka niech nie wypisuje glupot typu uspokoj sie..kup drinki w aptece! bo osoby z rakiem zoladka poprostu nie ze nie chca ale poprosu nie moga,w pewnym momencie przelykac nawet wody.ktos tak doradzil dziewczynie,ktora pisala o tym,ze jej mama(rak zoladka)od 2 tyg nic nie je i nie pije!moj ojciec ma raka zoladka!pozatym pracowalam 8lat temu w hospicjum i jak czegos nie wiem nie wypowiadam sie....kobieta zmarla!a ta corka zawsze przypomni sobie to uspokoj sie kup drinki w aptece
7 odpowiedzi:
  • Wiktoria nie zgadzam się z Tobą ,nie postrzegaj rad innych jak "zamach" na czyjąś inną postawę ,myślenie ,czy decyzyjnośc .Każdy z nas tutaj czy chory ,czy wspierajacy radzi ze szczerego serca.Nie oczekuje że inni tej rady na pewno posłuchają.Ale chce pomóc.To czy Ty ja czy inni zastosują się do podanych rad ,bedzie zależało od nich samych.Jednemu organizmowi pomogą nutridrinki,innermu jedzenie mięsa etc. Ale kazdy dzieląc się swoimi doświadczeniami chce pomóc po prostu .POzdrawiam ciepło miłego wieczorka :D
  • pewnie masz racje kochana...tylko tak jak sama napisalas 1 chory z nowotworem zoladka walczy 3,5,10 lat cierpi,boi sie o wlasne zycie...ale wciaz walczy bo w tym calym nieszczesciu ma to szczescie.ze jego stan na to pozwala.wiec nutridrinki itd pomagaja.1 chory ma raka i szanse na wygrana,a 2gi juz nie.ja nap tylko,ze nutridrinki nie pomaga osobie,ktora juz wogole nie przyjmuje nic...odnioslam sie do opisu corki,ktora pisala o wlasnej matce(opisywala,iz mama od 2 tyg nie je lezy w szpitalu)wiec nutridrinki nie wchodza w gre.zreszta juz przeprosilam za swoja wlasna reakcje...osobe,ktora dala taka rade...moze zle te rade ziterpretowalam...tak wiem,ze nikt tu nie chce dla nikogo zle.ale z rakiem zoladka mam bardzo przykre doswiadczenia w rodzinie.np dziadek kuzynki walczyl z rakiem zoladka i przezyl lata w dobrej kondycji.ale tez wiem,ze stadium tego potwora ma ogromne znaczenie...i niestety wiem w jakim stanie i jakie szanse ma tato.bo zoladek jest naszym 2gim sercem jesli nie jesz umierasz.nie umniejszam cierpienia innych...bo dla kazdego chorego i rodzin jest to bardzo ciezkie.3majcie sie
  • Nie nie muszę mieć racji i nie chcę jej nawet mieć,to jest tylko moje spostrzeżenie .Pozdrawiam :D
  • wiec ty napisalas swoje spostrzezenia ja swoje,nikogo nie zamierzalam urazic,ani obrazic....
  • 6 lat temu
    wiktoria11 a co Ty chcesz tu tylko złych wiadomości? ludzie potrzebują dobrego słowa a nie tylko,że jest ciężko, że jest źle i że nic nie pomaga...i nie mam na myśli,że to jest okłamywanie. I ten Twój wątek uważam,że psuje cały system...swoją frustrację schowaj do kieszeni. I wiem,że to było czepianie się mnie i wiesz co...Mojej Mamie i wielu osobom te nutridrinki pomogly na początku, gdy wszystko zwracała...poczytaj jak nie wierzysz. I nie rozumiem po co te opisy i mądrości Twoje, bo ktoś tam chory, bo coś tam w hospicjum pracuję...chcesz dobijać ludzi to nie tutaj.
  • 6 lat temu
    Wyładowujesz złość i frustrację z powodu tego co Cię spotkało...ale pomyśl jaką krzywdę możesz wyrządzić innym tymi wpisami. Zastanów się a nie przepraszaj.
  • jak narazie to widze,ze to ty sie czepisz i sfrustrowana jestes....wszystkim chorym i ich rodzina napisze sily do walki i usmiechu w te dobre dni!powodzenia!nie mam sobie nic do zarzucenia,nikogo celowo nie obrazilam...za reakcje przeprosilam...odnioslam sie do rady z, ktora sie nie zgodzilam,tyle...zreszta corka tej kobiety przyznala mi racje...a ty dalej to ciagniesz nie wiem po co?i to ty sie zastanow....zdrowia dla mamy i odczep sie od moich wpisow...kazdy ma swoja prawde dobrego slowa i wsparcia....daj mi spokoj.narazie


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat