margoxxx

6 lat temu
kochana jak sie czujesz?jak twoj tatus?
6 odpowiedzi:
  • Wiki-czuje złość. żal.tęsknote za mamą.analizuje każda chwile spedzona w szpitalu przy mamie. ostatni dzień.ostatnie chwile wieczorem...niepokój. Pamiętam że czułam że bałam się wyjść od niej ze szpitala tego wieczoru. zaczęłam nawet w ukryciu przed mama płakać a ona nagle sie ocknela i powiedziała: "Gosiuniu nie płacz"... i wyciągnęła w moim kierunku biedne słabe rączki...ja ją przytuliłam i powiedziałam ze przepraszam że płacze bo poprostu nie mogłam nad tym zapanować. Powiedzialam jej ze za pare godzin rano sie zobaczymy.ze przyjde z siostra.Boze...jak dobrze ze jeszcze sie przytuliłyśmy...pamietam ze wyszlam ale jeszcze na chwile do niej wrocilam.pozniej wyszlam,szlam korytarzem...przed winda powiedzialam do pielegniarki:"dobranoc.jutro sie widzimy"...i zastanawiałam sie czy ta pielegniarka wiedziala ze mama umrze tej nocy.. niecałe 2 godziny po moim wyjściu mama odeszła....
  • moja mama bardzo cierpiała ale ani razu nie widziałam żeby płakała. Była bardzo dzielna. Powiedziałam jej nawet to pare godzin przed śmiercia. Ze jest bardzo dzielna. Żaluję ze nie zdązyłam jej powiedzieć jak bardzo jej dziękuje za to ze mi pomagała przy dzieciach.Mam 2 dzieci. Moje dzieci miałe wspaniałe dzieciństwo dzięki mojej mamie. Niczego im moja mama nie żalowała. Wspaniała i wyjątkowa babcia. Ja ciagle myslalam ze jeszcze zdaze jej podziekowac.ciagle mialam to w glowie ze jej bardzo dziekuje.ale nie powiedziałam tego...
  • uwierz mi twoja mama dobrze to wiedziala i wie...tak naprawde nic nie musialas jej mowic bylas przy niej i to swiadczylo o wszystkim,a Twoja mama byla madra kobieta...czasami nie slowa a czyny sa wazniejsze
  • ja tez nie umiem mowic ojczymowi co czuje,bo zaczynam sie rozklejac;a teraz chociaz ja mosze trzymac pion!bo moja mama rozsypala sie totalnie,siostra mlodziutka 19lat i glupiutka.nie umiem patrzec tacie w twarz i mwic,wole nap mu smsa.powiedz teraz dziekuje mamo!ona zawsze bedzie przy was.jak twoj tatus sie 3ma?
  • margoxx-tato narazie nawet ok.czasami nie widac,ze jest tak bardzo chory...ale jak to przy raku zoladka wszystko moze sie zmienic w ciagu chwili.coraz czesciej bardzo go boli coraz czesciej bierze morfine!staram sie nie wprowadzac cmentarnej atmosfery.jesli pyta co dalej,staram sie odpowiedziec jak najlagodniej umiem.
  • margoxx,czytajac twoje wpisy,wczoraj;poleciala mi łza...tato to zauwazył...ale jakos odwrociłam kota ogonem.wstyd sie przyznac ale sie wczoraj wyluzowalam.[w sensie alkohol mi pomogł]ale ciesze sie bo niespodziewana imprezka grupa przyjaciol i widziałam,ze tate to bardzo cieszyło.smiał sie!!!!wlaczał piosenki na zyczenie i byl poprostu radosny!i tu podziekowania dla Michała,ktory to zorganizował...bardzo mlody chlopak,ale bardzo dorjrzały.dziekuje Misiek....wiesz za co.zdrowka i radosci,zycze wszystkim


Zaloguj się lub Zarejestruj, żeby odpowiedzieć lub dodać nowy temat